reklama

Puchar Polski: Resovia Rzeszów - Lech Poznań 0:4. Awans, który daje nadzieję

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Zaktualizowano 
Lech Poznań rozgromił Resovię 4:0. Krzysztof Kapica
Lech Poznań pewnie pokonał Resovię i awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski. - Nie nie mamy innego wyjścia niż wygrać w Rzeszowie. Myślę, że to jest najlepszy moment na przerwanie tych ostatnich niepowodzeń. Przede wszystkim musimy skupić się na podstawach i najprostszych rzeczach, a wtedy o końcowy wynik będę spokojny – mówił przed meczem z drugoligowcem pomocnik Kolejorza, Filip Marchwiński.

"Marchewa", który tym sezonie zaliczył w ekstraklasie tylko nieco ponad 60 minut, oprócz zdobywcy dwóch goli Christiana Gytkjaera, był jednym z bohaterów tego pojedynku. To po jego dwóch dobrych akcjach w pierwszej połowie, Kolejorz zapewnił sobie komfortowe prowadzenie, a swój dobry występ 17-latek ukoronował golem na 4:0.

Do momentu, kiedy lechici otworzyli wynik, Resovia grała bez żadnych kompleksów. Mecz rozpoczął się bardzo pechowo dla Tomasza Cywki, który po ponad roku znów zameldował się w pierwszym składzie. Już w 30 sekundzie, próbując wybić piłkę rywalowi, odniósł kontuzję i musiał go zastąpić Robert Gumny, który miał być oszczędzany na następne spotkanie ligowe - w Szczecinie z Pogonią.

Gospodarze grali agresywnie, próbowali wykorzystać nerwowość w szeregach Kolejorza. Po jednej ze strat w środku pola i błędzie Lubomira Satki, w dobrej sytuacji znalazł Sehij Krykun, ale na nierównej murawie nieczysto trafił w piłkę i w efekcie van der Hart nie musiał nawet interweniować.

Kolejorz przez długi czas nie potrafił zagrozić bramce gospodarzy. Dwa razy bardzo niecelnie strzelał Maciej Makuszewski, który chciał udowodnić trenerowi, że zasługuje na grę w ekstraklasie. Widać jednak było, że brakuje mu rytmu meczowego i zdarzały mu się wstydliwe kiksy.

Zobacz też: Tak oceniliśmy zawodników Kolejorza po meczu Resovia - Lech

Resovia - Lech Poznań 0:4: Oceniamy piłkarzy po zwycięstwie ...

Po dwóch kwadransach lechici zaczęli kontrolować wydarzenia na boisku, a sygnałem do ataku było sprytne uderzenie Kamila Jóźwiaka w 33 minucie. Chwilę później Marchwinski świetnym zwodem uwolnił się od opieki rywali, podał na skrzydło do Tiby Portugalczyk uderzył a piłka trafiła do Christiana Gytkjaera, któremu pozostało tylko z bliska umieścić ją w siatce.

Po tej bramce Lech zaczął grać swobodnie, bez presji i wtedy dopiero pokazał, że umiejętnościami zdecydowanie góruje nad Resovią. Gdy gospodarze myśleli już o gwizdku na przerwę, Marchwiński znów zainicjował akcję, po której piłka dosyć szczęśliwie trafiła do Gytkjaera. Duńczyk zachował zimną krew i po raz drugi wpisał się na listę strzelców.

Zobacz też: Kto powinien być kapitanem Lecha Poznań?

Kolejorz po przerwie bardzo szybko pozbawił gospodarzy wszelkich nadziei na awans. Asystę przy trzecim golu zanotował Kamil Jóźwiak, który minął rywali i dograł piłkę do Wołodymyra Kostewycza. Ukrainiec strzelił lewą nogą i bramkarz Resovii znów był bezradny.

Czwartego gola ponownie wypracował Kamil Jóźwiak. Młodzieżowy reprezentant Polski znów miał sporo miejsca na lewej stronie, dośrodkował w pole karne, a strzałem z pierwszej piłki akcję wykończył Filip Marchwiński.

Kolejorz nie zadowolił się wysokim prowadzeniem. Próbował strzelić kolejne bramki. Bliski zdobycia piątego gola był Tymoteusz Puchacz. Skrzydłowy popisał się podobnym rajdem jak w meczu z Górnikiem w Zabrzu, ale po jego strzale piłka trafiła w poprzeczkę.

Lech wygrał wysoko, awansował do 1/8 finału, a swoją postawą dał kibicom nadzieję, że ta jesień nie musi być smutna. Losowanie kolejnej rundy odbędzie się 5 listopada

Lech Poznań: Dziewczyny też wspierają Kolejorza. Fanki na tr...

Sprawdź też:

Młodzi piłkarze "dokończyli" mistrzostwa Polski z 1939 r.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Awans,który daje nadzieje a w sobotę pamiętny szczecin..powrót,za pięć dwunasta i..

..0-7;(

G
Gość
29 października, 15:40, sławek:

Awans daje nadzieje ? Na co ? Przecież za parę dni jadą do Szczecina i dostaną lanie od Pogoni , po którym Lech wyląduje w dolnej ósemce .

Ten cały "lech"~bardziej amika już jest w dolnej ósemce:/

G
Gość

Makuszewski chciał udowodnić że zasługuje na grę w ekstraklasie? No, to udowodnił. Większego imbecyla piłkarskiego nie widziały nawet boska 2 ligi. Chyba w Rzeszowie nie załapałby się do 1 składu.

s
sławek

Awans daje nadzieje ? Na co ? Przecież za parę dni jadą do Szczecina i dostaną lanie od Pogoni , po którym Lech wyląduje w dolnej ósemce .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3