Pupile ze schroniska w Poznaniu czekają na nowy dom. Pracownicy zachęcają do kontaktu i wspierają proces adopcyjny

Alicja Durka
Alicja Durka
Psotka, Szelma i Ejber (Gang Urwisów)Do adopcji poleca się wspaniały Gang Urwisów. Dzieciaki to pięciotygodniowe maluchy, którym trudno będzie dorastać w schronisku. Do adopcji mogą iść razem lub osobno. Są wesołe, towarzyskie i energiczne. Kociaki potrzebują cierpliwego i odpowiedzialnego domu, który świadomy jest potrzeb małego kociaka.Maluchy są odrobaczone i zaczipowane. Po adopcji zapewniona jest bezpłatna sterylizacja i/lub kastracja.
W poznańskim schronisku przez cały rok na dom czekają psy i koty. Ze względu na pandemię, cały czas obowiązują restrykcje i zmienione zasady działania, ale adopcje wciąż są możliwe. Okazuje się, że brak osób z zewnątrz kojąco wpłynął na zachowania zwierzaków mieszkających przy Bukowskiej.

Pandemia koronawirusa znacząco wpłynęła na działalność poznańskiego schroniska. Pracownicy i pracowniczki nie zwalniają jednak tempa, bo od początku 2021 roku do końca maja 67 psów i 119 kotów znalazło swój nowy dom. Aktualnie w schronisku mieszka ok. 106 psów i 139 kotów, choć te liczby zmieniają się dynamicznie.

Pandemia dobrze wpłynęła na zwierzęta w schronisku

Ze względu na pandemię, pracownicy, ze względów bezpieczeństwa, musieli ograniczyć możliwość wchodzenia do środka osób z zewnątrz, co okazało się kojące dla wszystkich pupili.

Spacer z psem może sporo kosztować. Będą mandaty:

- Zwierzęta w schronisku są o wiele spokojniejsze i chętne do współpracy, gdy nie ma osób z zewnątrz, na które reagują po prostu szczekaniem i czują potworny stres. Procesy adopcyjne naszych podopiecznych zarówno kotów, jak i psów w dobie pandemii, przebiegają sprawnie, a zainteresowanie adopcjami wzrosło. Naszym zdaniem stały się one bardziej przemyślane. Bardzo często adoptowane są koty i psy, które są u nas bardzo długo, co nas bardzo cieszy

- mówi Katarzyna Frąckowiak ze schroniska dla zwierząt w Poznaniu.

Przez zmianę procedur adopcyjnych spowodowanych pandemią, schronisko jest zamknięte dla odwiedzających, ale wolontariusze i wolontariuszki działają bez zmian, a adopcje realizowane są na bieżąco. Pracownicy schroniska zauważyli zwiększone zainteresowanie, ale po weryfikacji zgłoszeń, liczba adopcji pozostaje na porównywalnym z poprzednimi latami poziomie.

Jak wygląda procedura adopcyjna w czasie pandemii?

Zainteresowani adopcją psa lub kota z poznańskiego schroniska zobowiązani są do wypełnienia odpowiedniej ankiety przedadopcyjnej, która dostępna jest na stronie internetowej schroniska. Później kontakt podejmują pracownicy i pracowniczki schroniska. Przed rozmową warto zapoznać się ze zdjęciami i opisami pupili zamieszczonych na stronie. Osoby, które są zainteresowane adopcją psa, wybierają się na spacer zapoznawczy z wybranym psem i jego opiekunem lub opiekunką.

- Zapoznania są niezobowiązujące, czasem jest ich 2, 3, a innym 7. Tu nie ma reguły. Podczas takiego spotkania, zainteresowany może zapoznać się z psem, jego charakterem, ewentualnymi problemami i zdecydować, czy zabierze go do domu

- opowiada Katarzyna Frąckowiak.

W przypadku kotów spotkanie odbywa się w dniu adopcji. Schronisko, aby ułatwić decyzję, odpowiadają na wszelkie pytania, wysyłają dodatkowe zdjęcia, a nawet filmy.

Te psy i koty ze schroniska w Poznaniu czekają na adopcję. Zobacz zdjęcia:

Pupile ze schroniska w Poznaniu czekają na nowy dom. Pracown...

ZOBACZ TEŻ:

Wielkopolska: Fantastyczne zwierzęta w naszych lasach. Zobac...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Na adres email W ZESZŁYM ROKU wysłałem do schroniska wniosek w sprawie kota. Zero odpowiedzi. Zero kontaktu. Prywatnie od znajomej zabraliśmy małego kotka, który ma teraz ciepły dom i kochających go właścicieli. Nie wiemy czy zachowanie schroniska to błąd czy zła wola ale to niepoważne

Dodaj ogłoszenie