Pustostany w Poznaniu: Wyzwanie dla miasta i problem dla sąsiadów

Katarzyna Dobroń
Pustostany są problemem nie tylko dla miasta, ale też dla lokatorów sąsiednich mieszkań. Czasami dzicy lokatorzy włamują się nawet do zabezpieczonych mieszkań. Tak było np. przy ul. Staszica
Pustostany są problemem nie tylko dla miasta, ale też dla lokatorów sąsiednich mieszkań. Czasami dzicy lokatorzy włamują się nawet do zabezpieczonych mieszkań. Tak było np. przy ul. Staszica Paweł Miecznik
Pustostany w Poznaniu. Miasto ma wciąż 860 pustych lokali, chociaż w ubiegłym roku - po raz pierwszy - liczba oddanych poznaniakom pustostanów przerosła liczbę nowych.

- Jeszcze na początku roku drzwi do pustostanów na ostatnim piętrze były otwarte - mówi Ewa Wojciechowska, lokatorka mieszkania komunalnego przy ulicy Staszica. - Od czasu do czasu wprowadza się tam jakaś grupa dzikich lokatorów. Później siedzą na klatkach schodowych, zostawiają puszki i butelki po piwie, wyrzucają niedopałki, a w mieszkaniu robią sobie melinę.

W ubiegłym roku nielegalni lokatorzy zniszczyli przy Staszica rury nad sąsiednim mieszkaniem. Do tej pory jego lokatorzy mają problem z gnijącą dziurą w suficie.

- Od tamtego czasu wszystkie pustostany są już pozamykane, ale szkody po dzikich lokatorach zostały - mówi Ewa Wojciechowska.

Pustostany w Poznaniu to wyzwanie dla miasta i problem dla sąsiadów

W budynku miejskim, w którym mieszka pani Ewa, są niesprawne przewody kominowe. Z tego powodu pustostany są wciąż niezamieszkane, chociaż w takich samych warunkach żyją pozostali mieszkańcy kamienicy.

- Problem polega na tym, że kiedy takie niesprawne mieszkanie się zwalnia, to nie możemy go zaproponować nikomu innemu, dopóki nie zostanie wyremontowane - tłumaczy zasady Jarosław Pucek, prezes Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych. - Remont przewodów kominowych został zaniedbany przez poprzedni zarząd budynku. Teraz to naprawiamy - dodaje.

Pustostany w Poznaniu przy ul. Staszica to tylko kilka z prawie 370 pustostanów miejskich przeznaczonych do zagospodarowania. A wszystkich pustostanów komunalnych jest w Poznaniu ponad 860. Tylko w ubiegłym roku przybyło aż 726 nowych pustych lokali. Dla porównania w 2010 roku miasto "wzbogaciło" się o 300 pustostanów. Prezes ZKZL podkreśla jednak, że liczba oddanych poznaniakom w 2013 roku pustostanów po raz pierwszy przerosła liczbę nowych.

- Traktujemy pustostany jako szansę - mówi prezes Pucek. - Jedna trzecia nowych pustostanów to np. wynik eksmisji, ale reszta to naturalny ruch lokatorów: przeprowadzka, zdanie lokalu itd.

Prawie 170 lokali jest przeznaczonych do sprzedaży. Kolejne 170 jest wyłączonych z eksploatacji. Ponad 100 pustostanów jest częścią wspólną innego mieszkania.

- Tutaj tylko lokatorom mieszkającym w pozostałej części proponuje się, aby zajęli całe mieszkanie. Jeśli odmawiają, zostaje pustostan, bo zgodnie z polityką miasta odchodzimy od wprowadzania kilku rodzin do jednego mieszkania - wyjaśnia Jarosław Pucek.

Zostaje więc 370 pustostanów, które czekają na nowych lokatorów. W tej grupie znajdują się głównie mieszkanie wymagające remontu lub w jego trakcie. Remont jednego lokalu to średnio koszt 12,5 tys. zł. ZKZL szuka oszczędności, dlatego remontuje głównie te pustostany w Poznaniu, które mają zostać lokalami socjalnymi.

- Mieszkania socjalne muszą być oddane z niezbędnym minimum. Lokatorom komunalnym proponujemy, żeby przeprowadzili remont na własny koszt w zamian za ulgi - zaznacza Jarosław Pucek. - Do ubiegłego roku dużym powodzeniem cieszyła się akcja, w ramach której część poniesionego remontu zwracaliśmy w czynszu.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

Nadchodzą zmiany

Należy pamiętać, że opłacalność zakupu nieruchomości pod wynajem, jak każda inwestycja długoterminowa, jest zmienna. Inwestorzy muszą też pamiętać o zmianie wartości nieruchomości w czasie i brać pod uwagę sytuację na rynku. Ci z większych miast powinni też zwrócić uwagę na mające się wkrótce rozpocząć działania funduszu mieszkań na wynajem, który wprowadzi na rynek 20 tys. nowych mieszkań za 5 mld zł. Będzie je można wynajmować za stawki niższe od rynkowych. Taka konkurencja sprawi, że inwestorzy spotkają się z nowymi trudnościami i będą musieli przemyśleć swoje oferty dla najemców. Więc Panem Prezes do roboty bo zaraz te twoje 500 pustostanów nie wydasz na rynek jak się będziesz tak obijał a pamiętaj co rok tych pustostanów może być więcej.
z PB pl

J
Ja

Panie Prezes ...co pan gadasz ?????......."kiedy takie niesprawne mieszkanie się zwalnia, to nie możemy go zaproponować nikomu innemu, dopóki nie zostanie wyremontowane"... jak by się chciało to by się dało. Kwestia chęci, umowy z wynajmującym. Ale wiadomo że jak prezes wrzuci 300 - 500 mieszkań na rynek poznański w niskiej cenie to rynek się załamie. Więc robi to powoli partiami by nie obniżyć ceny metra kwadratowego w mieście. By deweloperka miała na kim zarabiać. Więc ludzie wyprowadzają się za miasto. I mamy kolejne pustostany bo starsi mieszkańcy co jak co wymierają, a mieszkania komunalne dziedziczone nie są. Grobelny powinien zainwestować w szeregowce lub bliźniaki a nie sprzedawać tereny pod bloki. On widzi tylko krótki dystans nie interesuje go co będzie za 30 - 60 lat Polityka tego pana doprowadzi do tego co mamy na zachodzie, osiedla z dużą ilością mieszkań kończą jak ostatnie slumsy. A mieszkań o standardzie 50m2 na 9 piętrze mamy tysiące. Fakt są to prywatne mieszkania ale nieuchronna ręka rynku i tak doprowadzi do tego że stanieją. I mamy paradoks taki że Miasto się "martwi" odpływem mieszkańców, a Prezes trzyma ponad 500 mieszkań na pustostanach, dodatkowo cenę m2 mieszkania mamy jaką mamy. Tak na koniec do posiadających mieszkania na wynajem w średnich lokalizacjach: Nie liczcie na studentów niż już nadszedł już nadszedł.

J
JA

Panie Prezes ...co pan gadasz ?????......."kiedy takie niesprawne mieszkanie się zwalnia, to nie możemy go zaproponować nikomu innemu, dopóki nie zostanie wyremontowane"... jak by się chciało to by się dało. Kwestia chęci, umowy z wynajmującym. Ale wiadomo że jak prezes wrzuci 300 - 500 mieszkań na rynek poznański w niskiej cenie to rynek się załamie. Więc robi to powoli partiami by nie obniżyć ceny metra kwadratowego w mieście. By deweloperka miała na kim zarabiać. Więc ludzie wyprowadzają się za miasto. I mamy kolejne pustostany bo starsi mieszkańcy co jak co wymierają, a mieszkania komunalne dziedziczone nie są. Grobelny powinien zainwestować w szeregowce lub bliźniaki a nie sprzedawać tereny pod bloki. On widzi tylko krótki dystans nie interesuje go co będzie za 30 - 60 lat Polityka tego pana doprowadzi do tego co mamy na zachodzie, osiedla z dużą ilością mieszkań kończą jak ostatnie slumsy. A mieszkań o standardzie 50m2 na 9 piętrze mamy tysiące. Fakt są to prywatne mieszkania ale nieuchronna ręka rynku i tak doprowadzi do tego że stanieją. I mamy paradoks taki że Miasto się "martwi" odpływem mieszkańców, a Prezes trzyma ponad 500 mieszkań na pustostanach, dodatkowo cenę m2 mieszkania mamy jaką mamy. Tak na koniec do posiadających mieszkania na wynajem w średnich lokalizacjach: Nie liczcie na studentów niż już nadszedł już nadszedł.

Dodaj ogłoszenie