MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Puszczykowo: Kobieta i jej syn utonęli w Warcie

Marcin Karabasz
Kobieta i jej syn utonęli w Warcie
Kobieta i jej syn utonęli w Warcie Łukasz Gdak
Do tragicznego zdarzenia doszło w środę, około godziny 16 nad Wartą - w pobliżu ulicy Wodziczki - w Puszczykowie. Czterolatek był świadkiem jak w rzece tonął jego siedmioletni brat i mama. Osamotniony i przerażony chłopiec o całym zajściu opowiedział wędkarzowi, który w pobliżu łowił ryby. Ten zawiadomił służby ratunkowe.

Nad rzekę ruszyło pogotowie, policja i straż pożarna. Pierwszą znaleziono matkę. Niestety, mimo szybkiej akcji strażaków, kobiety nie udało się uratować. 35-latkę ratownicy reanimowali ponad godzinę.

W tym samym czasie trwały poszukiwania chłopca. W akcji uczestniczyły między innymi łodzie ratunkowe, a także dwa zespoły płetwonurków. Teren poszukiwań zabezpieczała - i odgrodziła przed gapiami - lokalna straż miejska.

- Ciało siedmiolatka wyłowiono przed godziną 20 z głębokości około 6 metrów - mówi Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. Dziecko znajdowało się w pobliżu miejsca reanimacji matki.

W poszukiwaniach wykorzystano sonar i to właśnie to urządzenie umożliwiło zlokalizowanie ciała starszego syna kobiety.

Policjantom udało się ustalić tożsamość kobiety i jej synów. Czterolatek i jego ojciec - od razu - objęci zostali opieką psychologów. Wsparcia udzieliła im także rodzina - To okoliczni mieszkańcy, mieszkali niedaleko Puszczykowa - wyjaśnia Andrzej Borowiak.

Najbardziej prawdopodobny scenariusz zdarzeń zakłada, że chłopiec mógł wpaść do wody, a matka ruszyła mu na ratunek. Jednak jak było naprawdę ustalą śledczy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski