PZPN nie wie, że nic nie wie

Hubert ZdankiewiczZaktualizowano 
Piłkarze Widzewa świętują awans do ekstraklasy. Wiele wskazuje jednak na to, że ich radość była przedwczesna
Piłkarze Widzewa świętują awans do ekstraklasy. Wiele wskazuje jednak na to, że ich radość była przedwczesna Paweł Łacheta/Express Ilustrowany
To chichot historii i dalszy ciąg prawnego bełkotu, który fundują nam panowie z ulicy Miodowej - ocenił wczorajszą uchwałę Komisji ds. Nagłych PZPN przewodniczący Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim profesor Zygfryd Siwik.

Cała para w gwizdek - można by dodać. Zapowiedzi związkowych działaczy pozwalały sądzić, że doczekamy się jakichś decyzji w sprawie degradacji Widzewa Łódź i problemów licencyjnych ŁKS. Komisja ds. Nagłych (w jej skład wchodzą prezes związku oraz wiceprezesi) uchwaliła jednak, że... nic nie uchwali. No prawie nic. Odwołano zaplanowane na 13 i 17 czerwca baraże o awans do ekstraklasy pomiędzy Cracovią i Koroną Kielce. To akurat nic dziwnego, nie wiadomo kto ostatecznie w nich wystąpi.

- Termin ich rozegrania zostanie ustalony, gdy wyjaśni się sytuacja obu łódzkich klubów - poinformował rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski.
Całe zamieszanie to efekt środowej decyzji Sądu Najwyższego, który uchylił wyrok Trybunału Arbitrażowego przy PKOl w sprawie Widzewa. Łódzki klub został w styczniu ubiegłego roku zdegradowany za korupcję z I do II ligi. Trybunał uznał jednak, że sprawa uległa przedawnieniu, i cofnął decyzję PZPN. Sąd Najwyższy stwierdził z kolei, że źle zinterpretowano prawo i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

- To efekt prawnego bałaganu w PZPN. Tamtejsi działacze mają statuty i regulaminy na każdą okazję. Przedstawiono nam w sumie sześć jednolitych tekstów związkowego statutu. To tak, jakbyśmy mieli w Polsce sześć różnych kodeksów karnych i każdy w inny sposób definiowałby zabójstwo - denerwuje się przewodniczący Trybunału Arbitrażowego Zygfryd Siwik. - Nasi sędziowie nie do końca wiedzieli, jaką zastosować wykładnię prawa. Uznali więc, że wątpliwości powinny świadczyć na korzyść oskarżonego - tłumaczy Siwik.

Kolejna decyzja Trybunału Arbitrażowego będzie już ostateczna. Jeśli Widzew (który wywalczył w tym sezonie awans do ekstraklasy) zostanie jednak zdegradowany, w barażach zagra Cracovia z Podbeskidziem Bielsko-Biała (Korona awansuje automatycznie). Pytanie tylko, kiedy się one odbędą.
- Czekamy teraz, aż Sąd Najwyższy prześle nam na piśmie uzasadnienie wyroku razem z aktami sprawy. Zgodnie z prawem ma na to miesiąc - tłumaczy Siwik. - PZPN musi nam za to dostarczyć jednolity tekst swojego statutu i regulaminu z okresu, gdy doszło do korupcji [sezon 2004/2005 - red.]. Jeden, nie sześć. A także statut obowiązujący w chwili, gdy zapadła poprzednia decyzja Trybunału Arbitrażowego - dodaje.

Niektórzy (w tym prawdopodobnie prezes PZPN Grzegorz Lato) liczą, że łódzki klub może uratować w ostateczności zapowiadana od dawna abolicja. Ma zostać uchwalona na zjeździe 27 czerwca. Na jej mocy nie będzie już można karać klubów degradacją za przewinienia korupcyjne popełnione do końca sezonu 2004/2005.

- Działacze PZPN jeszcze nie wiedzą, że nic nie wiedzą. Nie zdają sobie sprawy, że kluby piłkarskie podlegają Ustawie o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych z 2000 roku. Czyny, o których mówimy, przedawniają się dopiero po 10 latach, więc jeśli jakiś klub zostanie skazany prawomocnym wyrokiem sądu, to nie pomoże mu żadna abolicja - uważa Siwik. - Działacze z Miodowej chyba myślami są jeszcze w Afryce i wydaje im się, że mogą zmieniać polskie prawo swoimi związkowymi uchwałami - dodaje.

Sprawa ŁKS jest mniej skomplikowana. Łódzki klub nie zgadza się po prostu z decyzją PZPN o nie przyznaniu mu licencji na grę w ekstraklasie i odwołał się do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Ten z kolei nakazał PZPN dostarczyć kompletną dokumentację w tej sprawie.

- Musimy też odpowiedzieć na trzy zapytania sądu w sprawie skarg, które skierował ŁKS - mówi rzecznik PZPN.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Materiał oryginalny: PZPN nie wie, że nic nie wie - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3