Radny Michał Grześ wagaruje?

Anna Jarmuż
Michał Grześ jest zdziwiony oskarżeniami. W szkole pracuje 28 lat, radnym jest od 20. Jak mówi, mimo to nigdy nie był w takiej sytuacji
Michał Grześ jest zdziwiony oskarżeniami. W szkole pracuje 28 lat, radnym jest od 20. Jak mówi, mimo to nigdy nie był w takiej sytuacji Waldemar Wylegalski
Do kuratorium wpłynął donos na Michała Grzesia. Czytamy w nim, że nie radzi sobie z łączeniem funkcji radnego z pracą w szkole. Dyrektorka broni nauczyciela. Uważa, że listu nie napisał rodzic.

Kuratorium Oświaty w Poznaniu zajmuje się sprawą Michała Grzesia, który zawodowo jest nauczycielem w Zespole Szkół Geodezyjno-Drogowych. Miejski radny PiS uczy tam informatyki i przedmiotów elektrycznych. Osoba, która przedstawia się jako matka jednego z uczniów, napisała do kuratorium anonimowy list, w którym zarzuca mu brak kompetencji i opuszczanie lekcji.

Radny opuszcza lekcje
- Jako że mój syn wybiera się w przyszłości na studia informatyczne, jestem przerażona faktem, że połowa lekcji prowadzonych przez pana Grzesia nie odbywa się. Szkoła nie zapewnia też żadnych zastępstw. Rozumiem, że jako radny pan Grześ ma różne obowiązki pozaszkolne, jednak sądzę, że nie mogą odbywać się one kosztem pracy zawodowej - i kosztem wiedzy i umiejętności naszych dzieci - czytamy w anonimowym liście.

Autorka korespondencji uważa też, że nauczyciel ZSGD nie dysponuje wiedzą i umiejętnościami z zakresu informatyki, przez co jej syn wraz z kolegami muszą brać korepetycje z tego przedmiotu.

To dobry nauczyciel
Za swojego nauczyciela ręczy dyrektorka Zespołu Szkół Geodezyjno-Drogowych, która złożyła już w tej sprawie wyjaśnienie w kuratorium.

- Nie mogę powiedzieć na niego złego słowa. Oceniam go ze względu na pracę, a nie jego stosunek do prezydenta miasta. Nauczycielem jest dobrym - mówi Małgorzata Lorek.

Zauważa, że swoją pracę Michał Grześ wykonuje często zupełnie bezpłatnie - prowadzi stronę internetową szkoły i dodatkowe zajęcia filmowe z młodzieżą. Co do opuszczonych godzin, jak mówi dyrektorka, od początku roku szkolnego było ich osiem - cztery w jednej klasie i po dwie w dwóch innych klasach. Chodziło nie o informatykę, lecz przedmioty zawodowe.

- To nie jest duża liczba. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że uczniowie mają po 3-4 godziny tych zajęć w tygodniu - stwierdza Małgorzata Lorek. Jak wyjaśnia, młodzież nie była w tym czasie pozostawiona bez opieki. Dwie godziny uczniowie spędzili w pracowni praktycznej nauki zawodu. W czasie pozostałych prowadzone były zajęcia ze szkolnym pedagogiem (dotyczące dyskryminacji czy narkotyków).

- Pan Michał Grześ ma też pełne kwalifikacje na nauki realizowanych przez niego przedmiotów - mówi Małgorzata Lorek. Przyznaje też, że jej zdaniem listu nie napisał rodzic. Ma swoje podejrzenia, ale nie chce o nich mówić.

- Ten nauczyciel ma bardzo dobry kontakt z uczniami. Natomiast rodzice wiedzą, że mogą zgłosić się do mnie z każdym problemem. Wszystkie staram się od razu rozwiązywać. Nikt dotąd nie próbował załatwiać tego typu spraw, pisząc anonimowe listy - wyjaśnia dyrektorka ZSGD.

Do zarzutów odniósł się też, na naszą prośbę, radny Michał Grześ. Jak przyznaje, mogło zdarzyć się, że opuścił jakąś lekcje. Były to jednak pojedyncze sytuacje. Poza tym zawsze te godziny odrabiał.

- Przepracowałem w szkolnictwie 28 lat, radnym jestem od 20 lat - ale nigdy nie byłem w takiej sytuacji. Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem. Trudno odnieść się do anonimu. Też mógłbym napisać taki donos na innych radnych, lecz tego nie robię - mówi Michał Grześ.

Jak podkreśla, sprawnie łączy obowiązki radnego z pracą w szkole. We wtorki, w które to są sesje Rady Miasta, ma wolne od zajęć. W czwartki, gdy odbywają się posiedzenie komisji oświaty, lekcje kończy wcześniej. Tak ma ułożony plan.

- Każdy wie natomiast, że w poniedziałki i środy nie ma po co do mnie dzwonić. Nie odbieram, bo mam wtedy lekcje - mówi Michał Grześ.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obserwator

Ciągłe przekręcanie faktów i rozdmuchiwanie bzdur wymyslonych przez nie znoszących prawdy przeciwników radnego Grzesia jest skandaliczne i dawno prokuratura oczywiscie nie lokalna powinna się za to zabrać. Polecam poczytać interpelacje pana Grzesia - bardzo niewygodne bo prawdziwe,
dla szczujacych go i hejtujących osobników ,to Państwo zrozumieją więcej ,czemu uczciwy radny tak wielu "ludziom" przeszkadza.Inni też może kiedys zrozumieją ,że radny Grześ jest jak widać jedynym uczciwym człowiekiem w naszych wladzach i postawił wszystko na uczciwość.Kiedy wielu z hejtujacych za pieniadze czy za inne korzysci otworzą się oczy ,będzie już za pózno .Jest to potworna,perfidna nagonka na uczciwego czlowieka !!!

G
Gość

chyba Kretkowska i Z jak zwykle?I jak zwykle Głos ?

g
gość

kto tak broni tego "radniśia " już się spalił fotel po 20 latach pierdzenia , czas odejścia i też innych leni , to komediant opowiadający pierdoły i nie chodzi o partie ale o radnego "nadmądrego" " innych sobie zaradnych tylu lat wspłodpowiedzialności za to dzis Poznania

J
Jarubel

Opiszcie wszystkich radnych jak łączą prace z radcowaniem.

N
Narsisi

to przejaw tchórzostwa, podłości i braku charakteru.

i
interface

Pewnie jakaś ... Kretczyńska?!

Dodaj ogłoszenie