reklama

Radwańska triumfuje w Seulu. Trzynastka tym razem szczęśliwa

Hubert ZdankiewiczZaktualizowano 
- Byłam trochę lepsza w decydujących momentach. Starałam się walczyć o każdą piłkę i jednocześnie zachować spokój. Cieszę się, że mi się to udało - powiedziała Agnieszka Radwańska po zwycięskim finale turnieju WTA w Seulu (z pulą nagród 500 tys. dol.). Polka pokonała w nim 6:7 (6-8), 6:3, 6:4, Rosjankę Anastazję Pawliuczenkową (32. WTA). Zrobiła więc to, czego można by oczekiwać od faworytki, bo była rozstawiona w Korei Płd. z numerem jeden.

Ostatni mecz turnieju mógł zadowolić nawet tenisowych koneserów, niespecjalnie zachwyconych sposobem, w jaki nasza tenisistka odprawiała z kwitkiem poprzednie rywalki. Radwańska przeszła przez turniej jak burza, tracąc w drodze do finału zaledwie 11 gemów (ani jednego seta). Najdłuższe z jej spotkań trwało 77 min. Niewiele dłużej niż trwał pierwszy set jej spotkania z Pawliuczenkową, bo tym razem spędziła na korcie prawie trzy godziny. Rosjanka okazała się niewygodną rywalką. To ona wygrała po tie-breaku pierwszego seta, broniąc przy stanie 6:5 dla Polki cztery piłki setowe.

- Oczywiście jestem szczęśliwa, trudno nie być po takim meczu - przyznała Radwańska, odbierając puchar za zwycięstwo i czek na 112,4 tys. dol. (otrzymała również 280 pkt do rankingu WTA, w którym jednak pozostanie na czwartej pozycji, bo do trzeciej Marii Szarapowej nadal traci ponad 1000 pkt). - To było bardzo wyrównane spotkanie, wszystkie sety były "na styku" - dodała zadowolona Polka, która na koniec stwierdziła jeszcze, że chętnie wróci do Seulu, bo... nie zdążyła niczego tu zwiedzić. - Przez cały tydzień świetnie się bawiłam. Miło było widzieć, że kibiców jest z dnia na dzień coraz więcej i, co ważne, wszyscy naprawdę przeżywają moje mecze. Niestety przyleciałam do Seulu trochę za późno i grałam prawie codziennie, a dziś mam zarezerwowany lot do Tokio. No ale przynajmniej mam powód, żeby wrócić tu w przyszłości i mam nadzieję, zobaczę wtedy jeszcze coś innego niż tylko korty. Mam nadzieję, że zobaczymy się w przyszłym roku - powiedziała.

Był to jej trzeci wygrany turniej w tym roku, który zaczęła od styczniowych zwycięstw w Auckland i Sydney. Trzynasty w karierze i siódmy w Azji, bo zazwyczaj radzi sobie w tej części świata bardzo dobrze. W tym tygodniu wystąpi w Tokio (turniej z pulą nagród 2,369 mln dol.), gdzie triumfowała dwa lata temu, a przed rokiem dotarła do finału. W Japonii będzie rozstawiona z numerem drugim, bo z powodu kontuzji wycofały się Szarapowa i Amerykanka Serena Williams (1. WTA).

W Tokio wystąpi również Urszula Radwańska. A raczej wystąpiła, bo młodsza siostra Agnieszki przegrała w niedzielę w pierwszej rundzie 3:6, 3:6 ze Słowaczką Dominiką Cibulkovą.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Radwańska triumfuje w Seulu. Trzynastka tym razem szczęśliwa - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3