Ratownicy medyczni zamiast lekarzy w karetkach pogotowia

Marta Żbikowska
Od października po Poznaniu jeździ nie siedem, ale cztery karetki pogotowia z lekarzami. W miejsca zlikwidowanych utworzono zespoły medyczne z ratownikami
Od października po Poznaniu jeździ nie siedem, ale cztery karetki pogotowia z lekarzami. W miejsca zlikwidowanych utworzono zespoły medyczne z ratownikami Tomasz Bolt
Mniej karetek z lekarzami jeździ od października w Poznaniu. W ich miejsce utworzono zespoły podstawowe złożone z ratowników medycznych.

Do zmian w organizacji pracy zespołów ratownictwa medycznego poznańskie pogotowie przygotowywało się od dawna. Dopiero pozytywna decyzja ministerstwa zdrowia, którą Poznań otrzymał w ubiegłym tygodniu, pozwoliła na działanie w tym kierunku.

- Po otrzymaniu decyzji z ministerstwa, wojewoda musi jeszcze zatwierdzić nowy plan działania systemu ratownictwa - mówi Leszek Wojtasiak, członek zarządu województwa wielkopolskiego. - Plan ten zakłada, że w Wielkopolsce przybędzie zespołów ratownictwa medycznego, co zwiększy bezpieczeństwo.

Do tej pory za bezpieczeństwo mieszkańców powiatu poznańskiego odpowiadały 23 zespoły: 16 podstawowych z obsadą składającą się z ratowników medycznych oraz siedem specjalistycznych - z lekarzami. Obecnie trzy zespoły specjalistyczne zostały zlikwidowane, w ich miejsce utworzono cztery zespoły podstawowe.

- Cztery zespoły specjalistyczne odpowiednio zlokalizowane w zupełności wystarczą, aby system ratownictwa medycznego w Poznaniu sprawnie funkcjonował - zapewnia Robert Judek, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu. - Do standardowych wezwań dysponowane będą zespoły podstawowe, a karetki z lekarzem wykorzystywane mają być tylko w szczególnych sytuacjach, gdy będzie to konieczne.

Do tej pory zespoły specjalistyczne i podstawowe dysponowane były wymiennie. Zdarzało się więc, że do zwykłego złamania jechał lekarz, bo jego zespół znajdował się najbliżej miejsca zdarzenia.

Zmiany w organizacji pracy niepokoją pracowników pogotowia. O swoje zatrudnienie martwią się przede wszystkim kierowcy karetek, dla których w systemie może zabraknąć miejsca. Skład zespołu podstawowego to bowiem dwoje ratowników, z których co najmniej jeden posiada uprawnienia do prowadzenia pojazdu uprzywilejowanego. Karetkami z lekarzem jeżdżą natomiast trzy osoby, często jedna z nich pełni tylko rolę kierowcy.

- Ta sytuacja dotyczy jedynie Ławicy, bo już tylko tam zatrudniamy kierowców, którzy nie są ratownikami - tłumaczy Robert Judek. - Nie zamierzamy nikogo zwalniać. Nasza stacja prowadzi również działalność oferującą transport medyczny, gdzie potrzebujemy kierowców. Będziemy nawet poszukiwać dodatkowych osób na te stanowiska.

Pracownicy pogotowia skarżą się, że dyrekcja nie informuje ich o planowanych zmianach. O likwidacji karetek z lekarzami dowiedzieć się mieli w ostatnim dniu września, kiedy zapoznali się z grafikiem pracy na październik.

- We wrześniu zorganizowaliśmy spotkanie z kierownikami podstacji i przedstawiliśmy swoje plany - dementuje Robert Judek. - Do ostatniej chwili nie byliśmy pewni decyzji ministerstwa, wiec nie informowaliśmy o zmianach wszystkich pracowników. W naszej specyfice pracy jest to zresztą trudne, bo część zatrudnionych zawsze będzie w pracy.

Dyrekcja pogotowia tłumaczy, że rezygnacja ze specjalistycznych zespołów na rzecz zwiększenia liczby podstawowych to nie pomysł poznański. - Taka tendencja jest również w innych miastach, na przykład we Wrocławiu - wskazuje Robert Judek. - Chcemy skupić się na tym, żeby zwiększać liczbę ratowników medycznych w karetkach, bo ciągle jest nas za mało.

Rzecznik pogotowia: Nie zamierzamy likwidować etatów kierowców karetek

Obecnie Poznań dysponuje 20 podstawowymi ZRM. - Żeby osiągnąć standard, jak na przykład Londyn, musielibyśmy mieć 60 takich karetek - mówi Judek. - Na razie to nierealne, ale powoli chcielibyśmy poprawiać nasze standardy.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 51

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
Deg.

Teraz to dopiero umieralność wzrośnie. Co będzie jak choremu trzeba tać leki przed przywiezieniem do szpitala .Przecież ratownik to nie lekarz. Nie może decydować jakie dać choremu leki.

g
gość

A ja wolę lekarza, bo na studiach zdawał egzaminy państwowe z ortopedii i wie co w takim przypadku trzeba robić. A co może na ten temat wiedzieć ratownik po dwuletnim niedzielnym przeszkoleniu. lekarz to jest lekarz !!!.

G
Gość

Może zrobić więcej bo dysponuje lekami, co do których ratownik nie ma prawa.

G
Gość

Może zrobić więcej bo dysponuje lekami, do których ratownik nie ma prawa.

G
Gość

Lekarz wozi pacjenta do szpitala wówczas gdy uznaje, że jest jemu potrzebna pomoc medyczna a ratownik ma obowiązek wszystkich zawozić, bo nie jest lekarzem i nie ma prawa decydować o jego stanie zdrowia.

G
Gość

Oczywiście, że karetki z ratownikami to darmowe taksówki bo ratownik bez zgody pacjenta nie ma prawa decydować o tym czy zostawić go w domu.

G
Gość

Jeżeli ratownik jest niekiedy lepszy od lekarza to proponuję zlikwidować Uniwersytet Medyczny i niech o leczeniu decydują ratownicy. Niech dadzą im jeszcze recepty. Chyba ratownikom woda sodowa do głowy odbiła.

g
gość

Nie porównujmy się z ratownictwem w USA, Niemczech czy we Włoszech ale z Bangladeszem.

G
Gość

Człowieku, napij się zimnej wody. Nie porównuj się z lekarzem.

M
Maniek

Nie Ratownictwo tylko szybki transport na SOR na koszt podatnika czy trzeba czy nie trzeba

g
gość

Jeżdżą dermatolodzy, psychiatrzy i inni przyjaciele królika a lekarz medycyny ratunkowej nie ma szansy dostać się! Takie są realia!!!!

P
Piote

Tal mają obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej i świetnie sobie zdają sprawę ze są odpowoedzialni za życie i zdrowie i ponoszą odpowiedzialność za każdą decyzję. A może tak by uwierzyć że ratownik wcale nie jest gorszy a nie kiedy i lepszy od lekarza innej dziedziny niż ratownictwo........

J
Jędrzej

Paranoja która zapanowała w ratownictwie sięgnęła zenitu np.reanimacja w dwie osoby ! Dzwiganie chorych gdzie BHP żadnych zasad ! 80 % nieuzasadnionych wezwać ! Obsługuje się patologię a jak ktoś umiera na zawał to nie ma karetki taka jest prawda

Z
Zaju

Wolę ratownictwo - po ratownictwie, w karetce to lekarz przyjeżdża na moje zawołanie :] skończyłeś medycynę, dobrze zarabiasz - to jeździć!

r
ratownik

zgadzam się z tą opinią całkowicie. Aktualnie w pogotowiu liczą się stołki dyrektorskie z tzw. kolesiostwem .Nie liczy się logiczne myślenie i dobro zakładu pracy, tylko udowadnia się ,że inne grupy zawodowe (prócz ratowników) nie są potrzebne. Transporty medyczne nie gwarantują przyszłości pogotowiu. A gdzie gdzie tu mowa o zabezpieczeniu życia i zdrowia społeczeństwa

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3