Reformujcie, a nie niszczcie

Katarzyna Sklepik
Grzegorz Dembiński
Do szkół wkracza kolejny etap reformy, a za nią - jak zwykle - ciągną się kłopoty. Mniej godzin lekcyjnych, nowe połączone przedmioty i mniej pracy dla nauczycieli. Do tego dochodzą niż demograficzny, dziury w budżecie, likwidacje i łączenia szkół. Jaki będzie efekt tych zmian? Stopniowe zwalnianie nauczycieli i coraz słabiej wykształceni uczniowie.

Fakt: nauczycieli jest bardzo dużo, a uczniów coraz mniej. A ze statystyką trudno się polemizuje.

CZYTAJ KOMENTOWANY ARTYKUŁ:
NAUCZYCIELE BOJĄ SIĘ O PRACĘ. DYREKTORZY REDUKUJĄ ETATY

Można jednak dyskutować z twórcami reformy. Kolejnej, nietrafionej. Która krzywdzi wszystkich: w pierwszej kolejności uczniów, bo będą umieli coraz mniej, w drugiej - nauczycieli, bo nie będą mieli pracy, a w trzeciej - całe społeczeństwo. Bo to ci "niedouczeni" uczniowie będą rządzić krajem, organizować życie społeczne i pracować na moją emeryturę.

Nie jestem fanką Karty Nauczyciela, ale ten jeden raz cieszę się, że ona jest. Dzięki niej, tak łatwo nie zwolnią nauczycieli, sami dali im broń do ręki: s dla poratowania zdrowia, stan nieczynny, mianowanie. A niech państwo płaci! Może następnym razem zamiast psuć szkoły, ktoś mądry naprawdę je zreformuje.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anka

A nauczycielom czas pracy "przy tablicy" do np 10 godzin tygodniowo. I koniecznie zapisać to w karcie nauczyciela. Emerytura od 50 juz jest, a potem hajda na etacie

A
Anka

Nie przejmowali się uczniami. W ciągu rzekomych 40 godzin tygodniowo nie spotkałam się z takim, który by po lekcjach wytłumaczył cokolwiek uczniowi. Co najwyżej załatwił u koleżanki odpłatne korepetycje. Jaka wrzawa była jak mieli godzinę czy dwie zostawać w szkole. A karta nauczyciele, sorry, ale to relikt komuny

A
Anka

Bo to czego obecnie uczą się dzieciaki np z geografii jest potrzebne żeglarzom, a nie przeciętnemu człowiekowi. Żeglarz dokształci się na kursach, a geografia została obrzydzona do granic. A można było uczyć jej tak ciekawie. Podstawa to polski, języki, historia polski, matematyka (ale bez szaleństwa, tyle co potrzebne w życiu) Nauczyciele pracują 18 godz tygodniowo, uczniowie 40 plus praca w domu. To chore

W
Widukind

Dzieje Poznania 1918-1945.PWN 1998 . (w tym szczególnie okres 1939-1945). A także :Czesław Łuczak. Polityka ludnościowa i ekonomiczna hitlerowskich Niemiec w okupowanej Polsce. WP. Poznań1979. Oraz : Czesław Madajczyk . Faszyzm i okupacje 1938-1945. WP. 1984. ( szczególnie tom II). Oraz : Henryk Olszewski. Nauka historii w upadku. PWN 1982. ( po prostu cymes).

c
czyt

tolerancja wprost znaczy znoszenie, pobłażanie, wytrzymywanie czegoś. W psychologicznym ujęciu znaczy poszanowanie odmiennych poglądów, ale nie znaczy to, że nie można nie zgadzać się z odmiennym poglądem. Tym bardziej nie wolno godzić się na to z szacunku dla samego siebie. Tymczasem próbuje się przekonać społeczeństwo, że tolerancja ma być przyzwoleniem, a duma to spryt. Nieuk czy ignorant wychodzi na to samo, trudno mimo to nie zgodzić się z uwagą, że nauczycieli jest za dużo, bo tak jest. Proszę wskazać firmę, która będzie kosztem opłacalności trzymać pracowników dla samego trzymania. Pani by tak na pewno zrobiła, co? Bardziej przerażające jest to, że mający pilnować etycznego zachowania dziennikarz nakłania publicznie do wykorzystywania, co sam przyznaje, wadliwego prawa, bo państwo zapłaci. Czy tak samo oszukałby swojego pracodawcę? Jesli mediom brakuje przyzwoitości, to nie dziwi jej brak u wspomnianych w artykule słabo wykształconych. Acha, to tu pewnie trzeba czuć szacunek i dumę.

M
Malgorzata

Czy bycie tolerancyjnym w stosunku do pogladow innych ludzi to taka trudna sztuka? Poco uzywac slowa:'nieuki'? Trzeba byc dumnym z tego, ze jest sie Polakiem, miec szacunek dla samego siebie, a moze wtedy potrzeba szacunku dla innych bedzie oczywista.

o
oczywistaoczywistosc

Takie banały to między bajki włożyć- "Bo to ci "niedouczeni" uczniowie będą rządzić krajem, organizować życie społeczne i pracować na moją emeryturę". Niech pani obudzi się, bo degręgolada zaczęła się dawno. Uczniowie są niedouczeni, bo uczą ich pseudonauczyciele, dla których szczyt możliwości naukowych to tytuł mgr z prywatnych uczelni produkujących ww. "specjalistów" na morgi. Od dawna nieuki pracują na emerytury nieuków. Polskie "całe społeczeństwo" jak pani to nazwała [a wiec rozne grupy zawodowe] jest zdolne w jednym- w kombinowaniu, a wiec lubi zwracac innym uwagę, przykładnie świecic, ubolewac, apelowac, pouczać, biadolić, a po cichu kręcić, robiąc swoje. Droga pani, bycie wyuczonym nie ogranicza się do szkoły, ta daje podstawy wiedzy. Człowiek musi chcieć sam poszerzać horyzonty, zmieniać się, adaptować, rozwijać, a nie wyłącznie trwać, ale z tego, co jest na końcu komentarza, widać, że pani tego nie rozumie. Po studiach kolejny zastęp biologów, polonistów, matematyków, historyków itd. szuka z reguły pracy jako nauczyciel, a że jej nie starcza? Jak żal pani nauczycieli, to niech pani pomyśli analogicznie o rownie niedouczonych studentach dziennikarstwa, którzy schodzą z "taśmy produkcyjnej" państwowych i prywatnych uczelni i jest ich za dużo i niech pani odpowie sobie na pytanie- gdybym dzisiaj miala stracic prace jako dziennikarka [jak np taki nauczyciel], gdyż dziennikarstwo ledwo trzyma się, rynek kuleje i brakuje "mądrych" do jego zreformowania, to co ze mną będzie, co będę mogła robić? Powie pani, że media są w dużej części prywatne, więc to ich nie obejmuje? W takim razie niech dziennikarze nie chodzą po państwowych uczelniach i szkolach prywatnych i dla kilku dodatkowych grosików nie wmawiają studentom, że ich zawód to pasja, powołanie, prestiż itd., a nikt nie powie prawdy studentom, ze marnuja czas i nie ma dla nich pracy.
To nie wyłącznie wina państwa, rządzących i złych reform. Droga pani, wy także kształcicie niedouczonych i nie ubolewajcie, ze to oni tworzą ulomne prawo i będą pracować na wasze emerytury. Tak zamyka się błedne koło i to jest to kombinowanie/trwanie, a nie trwają najsilniejsi, lecz, o ironio, najsłabsi.

P
Polak przed szkoda

A moze by tak wreszcie pomyslec , zeby zamiast zwalniac nauczycieli - zmniejszyc liczbe uczniow w klasach ????Teraz jest niz demograficzny , ale za pare lat bedzie znowu wyz i co wtedy zrobi MEN ??? przywroci nauczycieli do zawodu ??? pozyska nowych , ktorzy nie pojda na studia pedagogiczne ze strachu przed utrata pracy ??? Bardzo ciekawe o MEN zrobi ?A moze................ przystosuje emigrantow ze Wschopdu do zawodu nauczyciela , bedzie mogl im mniej placic niz polskiemu nuczycielowi i bedzie znowu wszystko ok .

Dodaj ogłoszenie