sportowy24
    Reprezentacja w Japonii. Takasaki jest biało-czerwone

    Reprezentacja w Japonii. Takasaki jest biało-czerwone

    Zdjęcie autora materiału
    Paweł Hochstim

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Tego nikt nie mógł się spodziewać - gdy polscy siatkarze dotarli do japońskiego miasta Takasaki, gdzie mają zaplanowane ostatnie zgrupowanie przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk, na dworcu witali ich nie tylko burmistrz, ale i setki młodych kibiców. Oby w równie dobrych humorach za dwa tygodnie zespół trenera Stephane’a Antigi wyjeżdżał z Japonii.
    Trener Stephane Antiga i jego drużyna spotkali się z bardzo gorącym i żywiołowym przywitaniem w japońskim Takasaki

    Trener Stephane Antiga i jego drużyna spotkali się z bardzo gorącym i żywiołowym przywitaniem w japońskim Takasaki ©Polska Siatkówka

    Podróż polskich graczy do Japonii przebiegła komfortowo - zawodnicy podróżowali klasą biznes w LOT-owskim dreamlinerze, a w Tokio przesiedli się do shinkansena, czyli najbardziej nowoczesnego i najszybszego pociągu świata.

    - W Takasaki mimo 27 stopni w pełnym słońcu witali nas przed hotelem ubrani w garnitury burmistrz miasta oraz senator japońskiego parlamentu pochodzący z Takasaki, który notabene jest przewodniczącym parlamentarnej grupy przyjaźni polsko-japońskiej - mówi cytowany przez oficjalną stronę PZPS menedżer drużyny Hubert Tomaszewski.

    W Takasaki biało-czerwoni będą do środy, wtedy też rozegrają jedyny w Japonii mecz sparingowy z reprezentacją Iranu, a już dzień później będą trenować w Tokio.
    Turniej rozpocznie się w sobotę, a pierwszym rywalem biało-czerwonych będzie Kanada. Następnie podopieczni Antigi rozegrają mecze kolejno z: Francją (29 maja), Japonią (31 maja), Chinami (1 czerwca), Wenezuelą (2 czerwca), Iranem (4 czerwca) i Australią (5 czerwca). Wszystkie mecze biało-czerwonych, z wyjątkiem spotkania z Japonią, będą rozpoczynać się o godz. 8.40 czasu polskiego, natomiast z gospodarzami turnieju polski zespół zagra o godz. 12.20 czasu polskiego.

    Większość drużyn, przede wszystkim tych, które chcą w Tokio walczyć o olimpijską kwalifikację, są już w Japonii. Dla większości drużyn problemem jest przyzwyczajenie się do różnicy czasu. To właśnie z tego powodu zaraz po przyjeździe do Takasaki trener Stephane Antiga zarządził trening, by zawodnicy nie położyli się zbyt wcześnie spać.

    W ostatnich dniach uczestnicy turnieju rozgrywali mecze kontrolne. Australiczycy, którzy będą ostatnim rywalem Polaków w Tokio, pokonali w Cavalese reprezentację Włoch 3:2. W poprzednim tygodniu Francuzi dwukrotnie zwyciężyli Irańczyków 3:1 i 3:0. Biało-czerwoni z kolei grali w Memoriale Huberta Wagnera, gdzie jednak spisali się przeciętnie pokonując tylko najsłabszą Belgię, a przegrywając z Bułgarią i Serbią. - Brakowało nam dynamiki i świeżości - przyznał rozgrywający biało-czerwonych Grzegorz Łomacz. Nie jest tajemnicą, że Antiga i jego współpracownik Philippe Blain w trakcie zgrupowania w Spale zaaplikowali swoim graczom bardzo ciężkie treningi, które mogły sprawić, że w turnieju w Krakowie zawodnicy byli zmęczeni.

    Awans z turnieju w Tokio wywalczą cztery zespoły - trzy najlepsze oraz pierwsza z drużyn azjatyckich. Jeżeli zespół z Azji zajmie miejsce w czołowej trójce turnieju, wówczas promocję do Rio de Janeiro wywalczy także czwarta drużyna w końcowej klasyfikacji.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku