Rezerwy Lecha Poznań otrzymają walkower za mecz ze Stalą Stalowa Wola? W barwach Stali wystąpił nieuprawniony zawodnik

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Lech II Poznań przegrał w Stalowej Woli, ale w jej barwach zagrał nieuprawniony zawodnik.
Lech II Poznań przegrał w Stalowej Woli, ale w jej barwach zagrał nieuprawniony zawodnik. Fot. Przemysław Szyszka/Lech Poznań.pl
Rezerwy Lecha Poznań w ramach 29. kolejki piłkarskiej II ligi przegrały 1:2 ze Stalą Stalowa Wola, ale... w barwach gospodarzy wystąpił nieuprawniony zawodnik. Chodzi o Bartłomieja Ciepielę, który podczas meczu z Lechem II był zawodnikiem... Legii Warszawa. Jak to możliwe, że wystąpił w barwach Stali Stalowa Wola?

W drugiej połowie spotkania Bartłomiej Ciepiela pojawił się na boisku w 73. minucie meczu, zmieniając Dominika Chromińskiego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zawodnik w momencie wejścia na boisko nie był piłkarzem Stali Stalowa Wola a Legii Warszawa (według Extranet). Klub nie przedłużył (zapomniał?) aneksować kontrakt Ciepieli i dopiero w czwartek ponownie został on zawodnikiem Stali.

Czytaj też: Lech II Poznań przegrał w Stalowej Woli ze Stalą 1:2 i znalazł się w strefie spadkowej II ligi. Ekipa Rafała Ulatowskiego pod presją

Co to oznacza dla drugiej drużyny Lecha Poznań? Jeśli okazałoby się to prawdą, to rezerwy w takiej sytuacji powinny otrzymać walkower, bo w spotkaniu wystąpił nieuprawniony zawodnik. To najprawdopodobniej błąd ze strony Stali, który niestety może mieć konsekwencje w postaci utraty punktów.

Warto przypomnieć, że PZPN 12 maja wysłał do klubów komunikat o konieczności podpisania aneksów przedłużających umowy do końca sezonu. Najprawdopodobniej Stal o tym zapomniała i teraz sprawę będzie musiał rozstrzygnąć właśnie PZPN. Take sprawy w większości sytuacji kończyły się walkowerem dla drugiej strony, czyli w tym wypadku rezerw Kolejorza.

AKTUALIZACJA
Specjalista ds. uprawnień i ewidencji z Podkarpackiego ZPN Sławomir Ferenc tłumaczył się w piśmie po publikacji medialnej o możliwym walkowerze dla Lecha Poznań, że aneksy wpłynęły do wojewódzkiego ZPN, ale nie zostały wprowadzone do Extranetu. Nie zamyka to jednak sprawy, która zostanie wyjaśniona przez odpowiednie organy. Według przepisów klub przedkładający aneks do umowy musi uczynić to do zarówno do Podkarpackiego ZPN jak i organizatora rozgrywek, czyli PZPN. Oznacza to, że spełnione zostalo tylko 50 proc. przepisu. Według rzecznika rezerw Lecha Poznań Adriana Gałuszki "wyjaśnienie Podkarpackiego ZPN odnośnie błędu ludzkiego nie ma zastosowania". Sprawę w piątek będzie rozpatrywał Departament Rozgrywek Krajowych PZPN.

Zobacz magazyn "Wokół Bułgarskiej" po meczu Lecha ze Śląskiem i przed spotkaniem z Legią. Goście: Filip Modrzejewski i Hubert Michnowicz

Zobacz też:

Lech Poznań szykuje się do starcia z Legią. Remis oznacza ty...

Lech Poznań: Oceniamy piłkarzy Kolejorza w meczu ze Śląskiem

Lech Poznań: Siedem wniosków po remisie 2:2 Kolejorza ze Ślą...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie