Rio 2016. Pierwsza porażka polskich siatkarzy

Paweł Hochstim, Rio de Janeiro
Andrzej Szkocki
Polscy siatkarze przegrali z Rosją 2:3 w swoim czwartym meczu igrzysk w Rio de Janeiro. W poniedziałek o godz. 22.05 rozegrają ostatni mecz w grupie z Kubą, ale nawet zwycięstwo 3:0 może nie dać im zwycięstwa w grupie.

W meczach siatkarzy Polski i Rosji najczęściej pewne jest tylko jedno – że będzie wielka wojna. Obie drużyny na każdej imprezie należą do największych faworytów i obie prestiżowo traktują starcia między sobą. W Londynie Rosjanie wyrzucili nas z igrzysk w ćwierćfinale, a w Rio prawdopodobnie zabrali nam szansę na zwycięstwo w grupie. Ale wojna zaczęła się dopiero w czwartym secie, bo w trzech pierwszych jeden z rywali szybko poddawał bitwę.

- Jaki tu spokój - zabrzmiał tuż przed meczem znany z siatkarskim hal w Polsce przebój grupy Stauros. Spokój był chwilowo, bo szybko zrobiło się nerwowo, choć mecz zaczął się dla naszej drużyny kapitalnie, bo Rosjanie z trzech pierwszych zagrywek żadnej nie przyjęli dobrze, a jednej w ogóle. Niestety, błyskawicznie poprawili się w tym elemencie, wyrównali grę, po czym uciekli biało-czerwonym na sześć punktów. Trener Stephane Antiga przerywał grę czasami, ale nic nie pomagało. Także wprowadzenie Rafała Buszka, który, tak jak w poprzednich meczach dał dobrą zmianę. Rosjanie grali tak, że nie dało się ich zatrzymać i to nie tylko w bloku i ataku – z tego przecież słyną – ale przede wszystkim w obronie.

Polski zespół po raz pierwszy w Rio przegrał pierwszego seta, ale w drugim błyskawicznie wstał z kolan. Po asie serwisowym Grzegorza Łomacza biało-czerwoni prowadzili 7:2 i nie dali się dogonić, a w końcówce, gdy trener Władymir Alekno wprowadził rezerwowych jeszcze powiększyli przewagę i dali znakomity rewanż za pierwszego seta. Polacy imponowali doskonałą grą w obronie, a podbicie ataku Maksima Michajłowa przez Pawła Zatorskiego długo było pokazywane na telebimie w hali Maracanazinho.

Dopingowani przez bardzo liczną grupę polskich sportowców, wśród nich złote medalistki Magdalenę Fularczyk-Kozłowską i Natalię Madaj, nie utrzymali w trzecim secie poziomu gry i znów prezentowali się tak, jak w pierwszej partii, mając kłopoty z dobrym przyjęciem zagrywki. Męczył się Michał Kubiak, najczęściej niezawodny w tym elemencie. Rosjanie bez problemu podbijali polskie ataki, bo znów nasz zespół miał problem z pierwszą akcją.

Chcąc wygrać grupę biało-czerwoni nie mieli już marginesu błędu, bo porażka w praktyce oznaczała stratę szans na zajęcie pierwszego miejsca. Wszystko przez to, że mająca cztery zwycięstwa Argentyna w poniedziałek zakończy turniej meczem z Egiptem, więc należy zakładać, że wygra. A wtedy nawet zwycięstwo w ostatniej serii z najsłabszą w grupie Kubą może nie pozwolić Polakom na wygranie grupy.

Antiga na czwartą partię zostawił wśród rezerwowych Michała Kubiaka i Karola Kłosa, a na boisko weszli Rafał Buszek i Piotr Nowakowski. I wtedy była już wojna, Polacy prowadzili tylko na początku, a obie drużyny już szły już łeb w łeb. Wreszcie Polacy zatrzymali na siatce Rosjan dwa razy z rzędu i zyskali przewagę. A w końcówce był już mecz Polska - Bartosz Kurek. Polski atakujący kończył wszystkie piłki, zresztą po czterech setach miał na swoim koncie aż 27 punktów.

Mistrzowie tie-breaków tym razem jednak nie dali rady. Rosjanie uciekli w początkowej fazie na trzy punkty i tego prowadzenia nie oddali już do końca, choć było blisko, bo Polacy, dzięki świetnym zagrywkom Rafała Buszka i skuteczności w ataku Michałą Kubiaka, który wrócił na boisko, obronili trzy meczbole. Ale przy czwartym Buszek popsuł zagrywkę.

Czy Polacy mają jeszcze szanse na miejsce w grupie? Mają, ale muszą wygrać wyżej z Kubą, niż Argentyna z z Egiptem. Zwycięstwo Argentyńczyków 3:0 kończy tę rywalizację.

Polska – Rosja 2:3 (18:25, 25:16, 18:25, 25:22, 13:15)
Polska
: Łomacz, Kubiak, Bieniek, Kurek, Mika, Kłos, Zatorski (libero) oraz Buszek, Nowakowski, Konarski, Drzyzga. Trener: Stephane Antiga.
Rosja: Grankin, Kliuka, Wolwicz, Michajłow, Tietiuchin, Aleksander Wołkow, Werbow (libero) oraz Dmitri Wołkow, Kobzar, Bakun, Jermakow. Trener: Władymir Alekno.

Wideo

Materiał oryginalny: Rio 2016. Pierwsza porażka polskich siatkarzy - Dziennik Łódzki

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cep

i nastapil upadek na kolana

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3