Robert Graf, dyrektor sportowy Warty Poznań: Nie obrażam się na wyzwania. W klubie z Poznania mam jeszcze coś do udowodnienia

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Mógłby pan wskazać swoją najlepszą decyzję podjętą w Warcie Poznań? - To już chyba mówiłem wcześniej po awansie, że tą decyzją było zatrudnienie trener Piotra Tworka - mówi Robert Graf, dyrektor sportowy Warty Poznań. Dawid Dobrasz
Robert Graf jest od dwóch lat dyrektorem sportowym Warty Poznań i nie jest w naszej piłce osobą anonimową. To on odpowiadał m.in. za ściągnięcie do klubu Piotra Tworka, Makany Baku i wielu innych, którzy budują obecnie sukces sportowy klubu. Bardzo dobrą pracą zasłużył na uznanie i szczerze opowiada o tym, w jakich realiach funkcjonuje, jak wygląda szukanie zawodników w klubie i ile Warta dzisiaj byłaby w stanie zapłacić za piłkarza.

Czy nie ma Pan wrażenia, że odkąd dołączył Pan do Warty to co okienko rośnie przed panem skala wyzwania?
Na tym polega nasza praca, żeby rozwijać się na każdym polu, szczególnie tym sportowym. Musimy szukać coraz lepszych zawodników, ale jeszcze większą sztuką jest znalezienie ich za mniejsze pieniądze. Odpukać – póki co nam to się całkiem nieźle udaje. Budżet rośnie, ale nie tak proporcjonalnie jak wyniki sportowe. Jest to zawsze wyzwanie, ale na to wyzwanie się nie obrażam. Jeśli ktoś nie ma wewnętrznej potrzebny rozwoju, to nie nadaje się do sportu.

Mam wrażenie, że w Warcie co pół roku jest mała rewolucja, bo wielu piłkarzy odchodzi, ale też przychodzi. Większość z tych ruchów posuwa zespół sportowo do przodu.
Dla mnie to nie jest rewolucja. Prawdziwa rewolucja była dwa lata temu po moim przyjściu, kiedy rzeczywiście zmieniliśmy w klubie prawie wszystko. Potem w żadnym okienku nie było rewolucji, tylko wzmacnianie składu i uzupełnianie. Tak samo będzie teraz. Większość podstawowych zawodników powinno udać się nam zatrzymać. Wiadomo też, kto to mniej więcej odejdzie, bo nie będzie nas stać na Makanę Baku, a Maciej Żurawski wraca z wypożyczenia do Pogoni.

Warta Poznań skończyła ligę na 5. miejscu i grała fantastycznie w 2021 roku. Jaką wystawiłby pan sobie ocenę za ten sezon? Jest pan zadowolony z większości dokonanych transferów, czy jednak w pewnym stopniu jednak rozczarowany? Chodzi mi po głowie np. Mario Rodriuguez.
Mam akurat o nim inne zdanie i nie skreślam Mario. Miał bardzo trudne wejście, bo w pierwszym meczu derbowym z Lechem Poznań złapał kontuzję, którą przez miesiąc próbowaliśmy leczyć, ale ostatecznie skończyło się na zabiegu i czteromiesięcznym rozbracie z piłką. Teraz dopiero wraca i liczę, że w przyszłym sezonie da nam jakość. Jeśli chodzi o ocenę, to nie ja jestem od ich wystawiania i nie będę tego robić. Wydaje mi się, że udało nam się zrobić więcej dobrych transferów, ale to moja subiektywna opinia. Jeśli mówimy o tych, które się nie udały, to musimy pamiętać, że zespół nie składa się tylko z 11 zawodników, a z 26. Niektórzy po prostu, co do zasady, przychodzą, by być w szerokim składzie i wcale nie muszą błyszczeć, bo nie są od tego.

Czytaj też: Warta Poznań zagrała niesamowity sezon, który ciężko będzie powtórzyć. Podsumowanie sezonu PKO Ekstraklasy 2021/22 w wykonaniu Zielonych

Jakie plany ma Warta Poznań przed zbliżającym się okienkiem transferowym? Czy są kluczowe pozycje, na które będziecie szukać piłkarzy?
Na pewno są to skrzydłowi, lewa obrona, bramkarz i pewnie jedna pozycja w środku pola tzw. 8 albo 10.

Czy będziecie aktywni na rynku w kwestii młodzieżowców? Odszedł wspomniany Maciej Żurawski, a Aleks Ławniczak kończy wiek młodzieżowca.
Szukamy też młodzieżowca.

Ale potrzeba więcej niż jednego młodzieżowca i jestem ciekaw, czy na wspomniane pozycje wiek nie będzie jednym z kluczowych argumentów.
Świetnie sobie zdaję z tego sprawę. Kluczem doboru piłkarza zawsze jest jego jakość. Ustaliliśmy pozycje, na które chcemy ściągnąć zawodników. Wybraliśmy jedną docelową pozycję, którą chcielibyśmy wzmocnić właśnie młodzieżowcem, ale chcielibyśmy mieć ich także na kilku pozycjach, żeby nie popełniać błędów z jesieni. Czy to się uda? Zobaczymy. Przede wszystkim muszą ci piłkarze dać nam określoną jakość.

Łukasz Trałka przedłużył kontrakt z Wartą Poznań. 37-latek będzie grał dla Zielonych w sezonie 2021/22

Co z Adamem Zrelakiem? Napastnik zagrał w ośmiu meczach, ale gola nie strzelił. Zostanie w klubie?
Chcemy go zostawić. Miał klauzulę - pół roku i ewentualne przedłużenie o kolejne dwa lata, ale ona jest już nieaktywna (Zrelak musiałby rozegrać minimum 50 proc. meczów przyp. Red.). Negocjujemy nowe warunki. Trochę inne w kontekście tego, co zadziało się na wiosnę. Myślę, że w przyszłym tygodniu się porozumiemy.

Czy pan odczuwa, że imię i nazwisko Robert Graf przestało być anonimowe dla kibiców piłkarskich w Polsce?
Nie mam zielonego pojęcia. Nie rozpatruje tego w tych kategoriach.

Nie odczuwa Pan, że więcej ludzi do Pana dzwoni, ktoś pyta, jaka jest Pana sytuacja w Warcie…
Być może… ale mam w Warcie jeszcze coś do udowodnienia.

Rozwija się pan razem z klubem.
W każdym klubie miałem okazję się rozwinąć. W roli dyrektora sportowego pracuję od trzech lat. To jest ciągły wzrost. Pierwszy rok skończyłem z awansem z Olimpią Grudziądz do pierwszej ligi, potem z Wartą do PKO Ekstraklasy i teraz pierwszy sezon w najwyższej lidze – nazwę go – umiarkowanie udanym. Ale zgodzę się, że rozwijam się tak jak cały zespół.

Mógłby pan wskazać swoją najlepszą decyzję podjętą w Warcie Poznań?
To już chyba mówiłem wcześniej po awansie, że tą decyzją było zatrudnienie trener Piotra Tworka. Miałem tydzień na znalezienie nowego szkoleniowca przed startem sezonu. Rozmawiałem z kilkoma osobami. Do jednego trenera poleciałem wtedy nawet do Hiszpanii, gdzie przebywał na urlopie. Po tych wszystkich rozmowach uznałem, że Piotr będzie tym najlepszym wyborem.

Warta Poznań z nowym sponsorem klubu. To kolejna firma idealnie pasująca do Zielonych

Z czego będzie Pan zadowolony na koniec przyszłego sezonu?
Ze spokojnego utrzymania Warty w środku tabeli - realnie oceniając nasze możliwości i mając na uwadze ciągły rozwój klubu. Mamy dużo rzeczy do zrobienia, szczególnie w kwestii infrastrukturalnej.

Czy w klubie jest większa chęć stawiania na swoich wychowanków?
To jest cel każdego klubu, żeby wychować zawodnika i go fajnie sprzedać. Akademia rośnie z nami od dwóch lat i rozwija się w dobrym kierunku. Wiemy, że potrzebujemy jeszcze trochę czasu, by ktoś z niej zasilił pierwszą drużynę. Natomiast jest bardzo bliska współpraca między naszym flagowym zespołem a akademią. W tym sezonie będzie ona jeszcze zacieśniona.

Jak wygląda szukanie zawodników w Warcie Poznań?
Szukamy piłkarzy w Europie, ale w pierwszej kolejności jest to Polska. Wyznaczyłem 10 priorytetowych lig z Europy, w których prowadzimy skauting. Jest jeszcze kategoria B i kategoria C, ale ta druga jest już „mocno abstrakcyjna”. Mieliśmy do niedawna dwóch skautów wideo, a teraz nawiązaliśmy współpracę z czterema skautami regionalnych do oglądania trzecich i niższych lig oraz rozgrywek młodzieżowych, ponieważ te ligi nie są ubrane w statystyki ani żaden sensowny materiał wideo. Zatrudniliśmy też analityka do działu skautingu i nawiązaliśmy współpracę z platformą StatsBomb, w której znajdziemy bardzo pogłębione statystyki. Mamy też analityka i sami przetwarzamy dane. To jest pierwszy stopień weryfikacji zawodników z tych właśnie 10 priorytetowych lig.

Ile Warta dzisiaj byłaby w stanie zapłacić za piłkarza na rynku transferowym?
Na dzisiaj 0 złotych.

Czy w takim razie wypożyczenia piłkarzy traktujecie jako sposób na działanie Warty, czy raczej jest to ewentualność, jak nie uda się wytransferować piłkarza?
Jest to jeden ze sposobów w sytuacji, w której jesteśmy. Jeśli szukamy wartościowych wzmocnień – patrz – Makana Baku, który chciał się u nas odbudować po bardzo trudnej jesieni. Początkowe rozmowy z Holstein Kiel sugerowały, że być może oni rozwiążą nawet kontrakt z Baku. Jednak koniec końców na to się nie zdecydowali i jak widać słusznie. Oni sami wyceniają jego wartość w kontekście dwóch najbliższych sezonów na 2,5-3 miliona euro. Piłkarza wiąże jeszcze rok kontraktu w Kiel, ale sam zawodnik ma trochę inne ambicje niż siedzieć tam na ławce. Wracając – zawsze jak będzie możliwość pozyskania definitywnie jakościowego zawodnika, to jest to oczywiście pierwsza kolejność, bo to jest też kapitał.

Czytaj też: Warta Poznań stawia na ekologię. Nowy kompleks sportowy z ulami dla pszczół i fotowoltaiką

Czy jest limit cudzoziemców w Warcie Poznań?
Jeden lub trzech mieliśmy na poziomie pierwszej ligi. Dzisiaj mamy czterech i to jest w naszej strategii. Wydaje mi się, że czterech, maksymalnie pięciu, to absolutnie sufit. Wiemy też, na które pozycje chcemy obcokrajowców. Na pewno będzie to skrzydłowy. Być może ktoś do środka pola, ale w kontekście ciekawej inwestycji – młody zawodnik zza granicy. Zobaczymy, co z lewą obroną, bo myślę o jednym, ciekawym młodym Polaku. Rozmawiamy, a jeśli to się nie uda… to mamy Anglika.

Zobacz też:

Jedenastka sezonu złożona z zawodników Warty oraz Lecha Pozn...

Amp Futbol Ekstraklasa 2021 wystartowała w Poznaniu. Warta P...

Tokio Flesz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie