Robert Kaźmierczak: Nie przeniosę festiwalu do Poznania [ROZMOWA]

Marcin Kostaszuk
Marcin Kostaszuk
Na pierwszym planie Robert Kaźmierczak. W tle zastępca prezydenta Poznania Dariusz Jaworski
Na pierwszym planie Robert Kaźmierczak. W tle zastępca prezydenta Poznania Dariusz Jaworski Waldemar Wylegalski
Z Robertem Kaźmierczakiem, nowym dyrektorem Wydziału Kultury i Dziedzictwa Urzędu Miasta Poznania rozmawia Marcin Kostaszuk

Jak Pan ocenia poznańską kulturę i jej twórców?
Robert Kaźmierczak: - Jestem przekonany, że ocena osób z zewnątrz, jest lepsza od tej, jaką wyrażają na przykład media poznańskie. Porównując Poznań na przykład z Wrocławiem mam wrażenie, że nie mamy powodu do kompleksów: oferta teatralna na plus, infrastruktura na plus... Mamy problem jako Wielkopolanie - bardzo dużo od siebie wymagamy, przez co częściej niż inni narzekamy na samych siebie.

Akcentuje pan konieczność współpracy urzędników z organizacjami pozarządowymi. Na jakich zasadach?
Robert Kaźmierczak: - Uzdrowienie relacji z tym środowiskiem uważam za swoje pierwszoplanowe zadanie. Relacje między samorządem a sektorem pozarządowym powinny być partnerskie z poszanowaniem suwerenności obu stron, a wydział kultury powinien być solidnym partnerem, wspomagającym i tworzącym warunki do rozwoju tych organizacji. Tam gdzie organizacja pozarządowa sobie radzi dobrze, tam nie powinna ingerować administracja samorządowa. Dopiero tam, gdzie NGO potrzebują wsparcia urzędnika, tam on powinien się pojawiać i stwarzać jej warunki, a niekiedy nawet inspirować pewne działania.

Urzędnik inspirujący pozarządowców - to raczej niespotykane…
Robert Kaźmierczak: - Jeśli urzędnik dostarczy informacje o możliwości pozyskania pieniędzy z zewnątrz, to może zainspirować organizację pozarządową, żeby swoje przedsięwzięcie przygotowała lepiej, na większą skalę, a przede wszystkim, żeby jej wydarzenia ciągle się rozwijały. Żeby trzecia edycja festiwalu różniła się od pierwszej, a szósta od trzeciej. Z tym niekiedy jest problem - a powinien to być wymóg, że impreza powinna się rozwijać, aby dostawać kolejne dofinansowania z pieniędzy publicznych. Wydział kultury nie ma wyręczać organizacji pozarządowych w zdobywaniu pieniędzy na projekty kulturalne, ale przekazywać informacje, skąd te środki pozyskać i udzielać wsparcia dla tych starań.

Jak jest obecnie w Poznaniu?
Robert Kaźmierczak: - Ze zdziwieniem zauważyłem, że dopiero od kilku miesięcy działa tu Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych. Sądziłem najpierw, że to jedno z wielu, a nie pierwsze centrum tego typu w Poznaniu. W Jarocinie, gdzie zajmowałem się tymi kwestiami, doszliśmy do sytuacji, gdzie 10 procent budżetu gminy wydawaliśmy przez dotacje na NGO, podczas gdy średnia krajowa to 1 procent. Wierzę w potencjał, zdolności, pomysły i odpowiedzialność obywateli.

Tymczasem jednak w budżecie miasta nie będzie na razie więcej pieniędzy na kulturę.
Robert Kaźmierczak: - Za te, które są, można w moim przekonaniu zrobić więcej, ale tylko we współudziale obywateli. Wystarczy postarać się, żeby do każdej złotówki z miejskiej dotacji dodać drugą z innego źródła.

Jest Pan kojarzony m.in. z reaktywacją festiwalu w Jarocinie. Czy Poznaniowi przypadkiem nie brakuje dużego festiwalu muzycznego?
Robert Kaźmierczak: - Ktoś w Jarocinie mnie nawet zapytał, czy festiwal w Jarocinie zostanie przeniesiony do Poznania. Tego mojemu miastu bym nie zrobił. A czy Poznań potrzebuje? Jednodniowe przeglądy mamy już co najmniej dwa: Rock In Arena i LuxFest. To są przedsięwzięcia, które być może są zaczątkiem czegoś większego, ale o to trzeba zapytać organizatorów obu wydarzeń.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
poszkodowany

teczki teczki teczki teczki teczki teczki , niektórzy wiedzą o co chodzi........

P
Poz

Bardzo zła decyzja personalna. Dyrektor obnaża się i kłamie. Nie ma żadnej jego zasługi w reaktywacji Festiwalu. Urząd ma pomagać w uzyskaniu informacji o innych źródłach finansowania? Żałosne. Nie po to jest Urząd, ale nawet jeżeli to wystarczy strona internetowa, a nie dyrektor.

K
Kali

Spoko, Jaworski go będzie bronił jak Jaruzelski socjalizmu. Jak tak dalej pójdzie to rezydencja Jaworskiego zasłuży sobie na osobny tom Kroniki Miasta Poznania, tyle będzie do opisania wpadek, ustawianych konkursów, poślizgów, umizgów, rozpaczliwego płaszczenia się przed Szefem i jego kolegami. Błagam dziennikarzy: nie idźcie w urzędy, dla własnego dobra - uczcie się na błędach takiego ciamajdy, później smród przez pół życia za wami...

W
Wielkopolanin

To sobie Poznań zgniłego kartofla na twarz przyjął, z którym Jarocin nie wiedział co zrobić. Ale czego się można było spodziewać po obecnych zamiataczach pod dywan w Poznaniu - tylko tego, że nie wiedzą z kim mają styczność. Facet za nim zdąży rozejrzeć się za lokum kupi ostatni bilet do Jarocina...

K
Kazek

Oj tam, oj tam, a po co mu wiedzieć ile w Poznaniu jest teatrów. . . najważniejsze, że przyjął zaproszenie i był łaskaw wystartować w konkursie. Cieszmy się, bo oto "wielki świat" do nas zawitał i to wszystko wyłącznie dzięki naszemu, wspaniałemu DJ. Dziękujemy, Poznań uratowany!

k
konrad

Trudno coś powiedzieć po tak zdawkowych wypowiedziach ale na pewno: nie zna życia kulturalnego Poznania tak dobrze jak poprzednicy na tym stołku, nie angażował się w nie bezpośrednio. Zapytajcie go czy wie ile jest teatrów w naszym mieście, i w którym ostatnio był w Poznaniu. Zapytajcie go czy wie ile instytucji pozarządowych korzysta z przecież i tak niewielkich dotacji miejskich, i czy wie co te instytucje dla Poznania znaczą. Zapytajcie go czy on w ogóle wie z jakich światów składa się nasz kulturalny Poznań.
Tu raczej wstępnie przebija brak kompetencji w sferze, którą ma się zająć, brak przekonujących myśli na ten temat, no i chyba niewielki dorobek urzędniczy. Przecież nikt nam nie wmówi, że stołek burmistrza Jarocina można porównać z zarządzaniem kulturą metropolii jaką potencjalnie jest Poznań. Trochę taka żenada co?

k
kultura

kazmierczak tylko czerpie z cudzych pomysłów, reaktywacja festiwalu jest zasługą Magdy Malińskiej, pomysł spichlerza to idea naczelnego Gazety Jarocińskiej, współczujemy Poznaniowi zatem no ale jak to mówią w akademii gitara gra!!!

j
jan

Łypiące oczka i uśmieszek liska, z Jarocina donoszą, że będzie "świetnie". No ale cóż, skoro nawet Cezary nie dał rady, to musi być "geniusz"

K
Kiwi

No to macie teraz takie ciacho w urzędzie, że was zemdli mili poznaniacy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3