Rodzina Makowca w jednym gangu? Synowie mieli wykonywać polecenia ojca

Łukasz Cieśla
Marcinowi B., synowi Makowca postawiono łącznie 18 zarzutów
Marcinowi B., synowi Makowca postawiono łącznie 18 zarzutów Grzegorz Dembiński
Czteroosobowa rodzina Zbyszka B., ps. Makowiec, oskarżona o udział w tym samym gangu. On, jego żona oraz dwaj synowie będą się tłumaczyć z kilkudziesięciu zarzutów. Akt oskarżenia w znacznej mierze oparty jest na zeznaniach Krzysztofa W., ps. Kanada, skruszonego przestępcy z Poznania. Dla śledczych dowodami są też protokoły z przesłuchań dwóch innych osób z półświatka, które poszły z nimi na współpracę.

Śledztwo prowadziła gorzowska Prokuratura Okręgowa. Dotyczyło głównie wyłudzeń i kradzieży samochodów. Pojawił się tzw. wątek francuski, bo tam miały trafiać auta kradzione na terenie Wielkopolski.

Czytaj także:
Bank Millenium stracił miliony. Za oszustwami stoi poznański półświatek?

Zbyszko B., który miał kierować gangiem, siedzi w więzieniu w Rawiczu za zlecenie zabójstwa w Cafe Głos. Śledztwo dotyczyło wydarzeń sprzed lat, kiedy jeszcze był na wolności. Makowcowi postawiono łącznie 48 zarzutów: głównie przywłaszczania samochodów na szkodę banków i funduszy leasingowych poprzez zgłaszanie fikcyjnych kradzieży oraz wyłudzenia odszkodowań. Śledczy wyliczyli, że Zbyszko B. zarobił na tej działalności 1,9 mln zł.

Jego syn Marcin, także siedzący obecnie w więzieniu za bójkę ze skutkiem śmiertelnym, usłyszał 18 zarzutów. Z kolei Maciej, który jest na wolności, ale ma sprawę karną za gwałt, dostał "tylko" 7 zarzutów. Obaj synowie Makowca mieli m.in. wykonywać polecenie ojca.

Makowcowi postawiono łącznie 48 zarzutów. Śledczy wyliczyli, że Zbyszko B. zarobił na tej działalności 1,9 mln zł.

Najmniej zarzutów ma żona Makowca i matka jego synów - Iwona. W jej przypadku chodzi o cztery czyny: zgłoszenie fikcyjnej kradzieży samochodu, wyłudzenie, nakłanianie do składania fałszywych zeznań i lichwę.

Wcześniej gorzowska prokuratura, w innej sprawie opartej m.in. na twierdzeniach Kanady, oskarżała już Iwonę B. Ale niedawno poznański sąd ją uniewinnił. Wyrok jest nieprawomocny, prokuratura wniosła apelację.

Piątym oskarżonym jest Błażej W., prowadzący komis samochodowy pod Poznaniem. Zarzuca się mu m.in. nabywanie kradzionych aut oraz zlecenie rozboju i podpalenia. Gdy w marcu 2010 roku został tymczasowo aresztowany, w Poznaniu gruchnęła wieść, że "sypnie" przestępstwa ważnych policjantów. Według niektórych osób, W. miał im po okazyjnych cenach sprzedawać kradzione samochody, a ci przymykać oczy na jego działalność.

Błażej W. obecnie jest na wolności i przekonuje, że jest pomawiany przez "Kanadę". Uważa, że do jego kłopotów przyczynił się także sam Makowiec. Chodzi o list, jaki rzekomy szef gangu wysłał do swojego syna Marcina po zatrzymaniu Błażeja W. Makowiec twierdził, że W. ma "niewygodną" wiedzę o wskazanych z nazwiska wysokich rangą policjantach z Poznania. Jak dowodził, po aresztowaniu Błażeja W. pewnie wpadli w popłoch i już szykują środki higieniczne, bo spodziewają się aresztowania. O samym W. pisał, że nie szkoda mu frajera, że bardzo boi się aresztu, dlatego zacznie sypać.

- Ten list przejęli prokuratorzy z Gorzowa i uczepili się wersji, że jestem chodzącą encyklopedią, jeśli chodzi o poznańską policję. Kiedy nic im nie powiedziałem, bo o niczym nie wiem i jestem niewinny, dostałem absurdalne zarzuty - mówi Błażej W. - Owszem, policjanci kupowali ode mnie samochody, ale wszystko odbywało się legalnie. Z niektórymi jeździłem też na wakacje na Costa Brava, ale poza koleżeńskimi relacjami nic więcej nas nie łączyło. Będę to udowadniał w sądzie.

W śledztwie oskarżono łącznie 13 osób. Dwie z nich przyznały się do winy i chcą dobrowolnie poddać się karze. Nie jest to jednak żaden z głównych oskarżonych. Zarówno Makowiec, jak i jego rodzina oraz Błażej W. uważają, że są pomawiani. Ich proces rozpocznie się niebawem w poznańskim Sądzie Okręgowym.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Snajper

rodzinka.pl

Co jeden synuś to gorsze zarzuty - zabiegali o względy swoich patologicznych rodziców, czy jak? To jakiś koszmar jest...

G
Gość

"Kto nie słucha ojca, matki, ten słucha psiej skóry"

;;;

Bo rodziców nalezy sie słuchać