Rodzina z Poznania pokazuje swoje życie na żywo

Joanna Labuda
Rodzina Dzikowskich z Poznania zainstalowała w mieszkaniu 12 kamer, dzięki którym można podglądać ich życie przez całą dobę.

Reklamują się, jako „pierwsza rodzina w Polsce na żywo w in-ternecie”. I rzeczywiście tak jest. W mieszkaniu rodziny Dzikow-skich na poznańskim Górczynie 1 listopada zainstalowano 12 kamer, które przez całą dobę umożliwiają śledzenie ich prywatnego życia w sieci. Ciekawscy internauci mogą oglądać 6-osobową familię w salonie, sypialni, pokojach dziecięcych i kuchni. Jedynym miejscem, gdzie tzw. oko wielkiego brata nie ma dostępu, jest łazienka. Mimo to, kilka dni temu widzowie mogli zobaczyć w negliżu przebierającą się 9-latkę oraz jednego z synów w sytuacji intymnej.

- Dzieci wiedzą, że w domu są kamery, więc wszystko, co robią, robią świadomie i pewnie mają w tym jakiś cel. Każdy jest tylko człowiekiem - mówi Barbara Dzikowska, matka. Kontrowersyjny „projekt” firmowany nazwą Logopol odbił się szerokim echem wśród społeczeństwa, które nie zostawia na rodzinie suchej nitki.

Wysoka cena za sławę w sieci
Barbara i Mieczysław Dzikowscy mają czworo dzieci w wieku od 2 do 13 lat: Kacpra, Weronikę, Dawida i Sandrę. Za pomocą kamer, chcą pokazać, jak wygląda życie wielodzietnej rodziny. Sami jednak przyznają, że Big Brother w ich wykonaniu to sposób na zarobienie pieniędzy.

- Ludzie nas oceniają, że „wystawiamy dzieci”. To nie jest wystawa. Jeżeli one czują się dobrze i swobodnie w domu, a żadna krzywda im się tu nie dzieje, to ja nie mam nic do ukrycia - mówi kobieta.
Od kilku dni Dzikowscy na własnej skórze mogą odczuć konsekwencje eksperymentalnego „projektu”. Nocami odbierają głuche telefony, wysłuchują wyzwisk, a na ich koszt internauci zamawiają prostytutki i pizze. - Nękanie jest gorsze niż pokazywanie życia w internecie - mówi Mieczysław Dzikowski, ojciec.

Choć rodzice przekonują, że zła sława projektu nie odbiła się na dzieciach, to prawdopodobnie również i je spotkały już przykrości ze strony rówieśników. Podczas wczorajszej wizyty w domu Dzikowskich matka około 5 minut rozmawiała przez telefon z 9-letnią córką, by ta spokojnie dotarła do szkoły. A co, jeśli niechęć rówieśników będzie rosła?

- Jako matka nie pozwolę obrażać swoich dzieci, ale firmę będę trzymać. Dlaczego miałabym rezygnować z czegoś, co będzie przynosić dochody? - wyjaśnia Barbara Dzikowska.

Jak sprzedać prywatność?
Strona internetowa, na której przez całą dobę można obserwować życie Dzikowskich, nie służy tylko do podglądania. To raczej reklama działalności firmy Logopol, którą Barbara Dziko-wska założyła kilka lat temu. I zdaniem wielu osób rezygnacja z prywatności jest właśnie zwykłą przynętą na sponsorów.

- Ja też muszę mieć pieniądze, żeby ubrać i nakarmić dzieci - tłumaczy Dzikowska.

Oferta jest bogata. Rodzina oferuje wynajem samochodu z kierowcą lub bez, obsługę (kupno, sprzedaż, restrukturyzację) spółek, a także intensywnie poszukuje reklamodawców czy wolontariuszy do realizacji swojego projektu - biegu na milion osób. Jednak, póki co, Dziko-wscy do „interesu” dokładają.

- Jeśli zgłosiliby się reklamo-dawcy, żebyśmy promowali ich produkty, to wtedy bylibyśmy zadowoleni - nie ukrywa ojciec rodziny.
Sprawie przyjrzy się sąd
Największe poruszenie wśród internautów wzbudziło zainstalowanie kamer w pokojach małych dzieci. Wczoraj w mieszkaniu Dzikowskich pojawili się pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Sprawą zainteresował się także Marek Michalak, rzecznik praw dziecka. Jego zdaniem, relacją na żywo życia rodziny - a tym bardziej dzieci - powinien zająć się sąd.

Zarzuty natychmiast odpiera Barbara Dzikowska.

- Nikt nie może nam zarzucić, że źle wychowujemy dzieci. Sama jestem z rozbitej rodziny alkoholików. Gdzie wtedy byli psycholodzy i rzecznik praw dziecka? - pyta Dzikowska.

To jednak nie przekonuje Marka Michalaka, który już wystąpił do Sądu Rejonowego w Poznaniu o podjęcie działań pozostających w kompetencji sądu opiekuńczego i o wgląd w sytuację małoletnich.

- Upublicznianie obrazu z życia rodziny na żywo godzi w dobra osobiste dzieci, narusza ich prawo do ochrony wizerunku i prywatności, ale może również nieść za sobą bezpośrednie zagrożenie dla ich życia i bezpieczeństwa - komentuje Michalak.

Socjolog, prof. Witold Wrzesień stawia pytanie, kto wyrośnie z dzieci, których prywatność od najmłodszych lat eksponowana jest w internecie. - Będąc takim „niechcianym” celebrytą, które przeżywa 15 minut sławy, dzieci zostają narażone na zupełnie niepotrzebne sytuacje konfliktowe - podsumowuje prof. Wrzesień.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Dzikowscy to genetyczna choroba.Jak chcesz kasy to do roboty a niedługo na każde dziecko 500 zł dostaniesz dusi groszu.

s
stan

Brak słów pogardy dla takiego handlu intymnością pary cwaniaków, ale i takich Pan stworzył dla obśmiechu I WSTYDU DLA DZIECI

...

Żeby założyć smażalnie frytek trzeba pozwolenia kilku instytucji
żeby postawić dom potrzeba pozwoleń i tony papirów
żeby jeździć samochodem kurs + egzamin
żeby urodzić trzeba tylko umieć nogi rozkładać

a
arli

żenada !

p
pomylenie pojęć

i psychiczne i moralne. Obrzydliwość!

W
Władysław

Dewianci, z pewnością wyborcy Największego Cyklisty i Przyjaciela Biedronia. I czyż można dziwić się jakiemuś Austriakowi, który przez dziesiątki lat więził w piwnicy własną córkę i ją gwałcił a nawet miał z nią potomstwo?

w
wiocha z wielkopolski

Poznaska patologia za kase sprzedadza nawet dzieci

J
Justi

Parę lat temu była para, która wpadła na taki pomysł. Projekt nazywał się "Show to ja" i musieli szybko się z tego wycofać. Były groźby itp.

p
poznanianka

Dlaczego matka krzywdzi swoje dzieci i naraża je na takie niebezpieczeństwo?? Czy to jest kochająca matka? Poza tym robią okropną reklamę miastu. Kobieto idź po rozum do głowy!!!

v
vd

Dla mnie to poznaniacy w pigułce,nawet własne dzieci sprzedadzą dla kasy,zero miłości i nie mówcie mi poznańscy drobnomieszczanie,że tak bardzo różnicie się od tych poznańskich Kiepskich bo przykłady można mnożyć.Wspaniałą reklama miasta macie,nic tylko pogratulować.Mam jeszcze jedno potwierdzenie dlaczego omijam poznań szerokim łukiem

L
Lofciam

Czlowiek ze wsi wyjdzie, wies z Czlowieka - nigdy

P
Przeprasza

za Januszy Biznesu...u nas to patologia, nie normalność.

w
wtf88

jeśli ktoś im za to płaci to w porządku. Mnie dręczy inne pytanie: jakim zerem bez własnego życia trzeba być, żeby coś takiego oglądać?

R
Rysiu

Proponuję zmienić nazwisko na Dzikusy

M
Maximus

Zamknąć im te kamery, a dzieci zabrać do ośrodka. Jak oni sobie zaplanowali, że na tym zarobią tzn. że handlują życiem swoich dzieci.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3