Rodzinne firmy mają szanse na ekspansję na zagraniczne rynki

Monika Kaczyńska
Rozmowa z Michałem Mrożkiem, prezesem banku HSBC w Polsce wyzwaniach przed którymi stają rodzinne firmy

O rodzinnych firmach wiele się ostatnio mówi. Faktycznie stanowią one gospodarczo poważną siłę?                                                                               
Michał Mrożek;Zdecydowanie tak. W Polsce 78 proc. działających przedsiębiorstw to firmy rodzinne. Tradycja rodzinnej przedsiębiorczości w Polsce, podobnie zresztą jak np. w Niemczech jest bardzo silna. Sytuacja firm różni się z powodów historycznych. W Polsce ciągłość tej tradycji została przerwana, dlatego 70 proc. firm rodzinnych w naszym kraju to firmy działające w pierwszym pokoleniu.  W krajach Europy Zachodniej sytuacja jest inna - około jedna trzecia to pierwsze pokolenie przedsiębiorców, a dwie trzecie to druga, a niejednokrotnie trzecia generacja prowadząca firmę .  Ale właśnie ta różnica stwarza polskim firmom rodzinnym szanse do zaistnienia na innych rynkach.
 

25 lat po zmianie systemu społeczno-ekonomicznego polskie firmy rodzinne zmagają się z kryzysem sukcesji. Może to nie najlepszy moment na ekspansję.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                      Michał Mrożek: Z tym wyzwaniem zmagają się także firmy w Niemczech czy Anglii. I jest to sytuacja, która otwiera szanse np. przed firmami w takich branżach jak meblarstwo, jubilerstwo, elektronika. Polskie firmy mają okazję skorzystać z niemieckich doświadczeń i pójść tą samą drogą.                       

Na czym ona polega?
Michał Mrożek:
W Polsce często przedsiębiorcy asekurują się produkując różne wyroby, a nawet działając w różnych branżach. To nie zawsze się sprawdza. Inny kierunek to stawianie na jeden produkt, specjalizacja i koncentracja na wyrobach o dużej wartości dodanej. Dzięki temu mały producent może stać się najlepszym i największym producentem danego towaru w Europie czy wręcz na świecie. To właśnie doświadczenie wielu niemieckich firm, nazywanych "ukrytymi czempionami" ze względu na wąską specjalizację, a przez to mało znaną w społeczeństwie markę.                     

Polskie też mają szansę?                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                     Michał Mrożek:Tak, ale muszą jedynie otworzyć się na możliwości. Z jednej strony, głównie na rynkach Europy Zachodniej, trzeba stworzyć pozytywny wizerunek produktu "made in Poland". Na innych rynkach - Europy Wschodniej czy Azji ten obraz już jest pozytywny, ale potrzeba innego wsparcia - na przykład rozpoznania rynku.  Przykłady firm rodzinnych, które odniosły sukces dowodzą, że nie należy bać się pozycjonować swoich produktów w wyższych segmentach rynku. Wystarczy wymienić firmy takie jak Nowy Styl, produkującą meble czy Inglot, produkujący kosmetyki.

Co jest dla polskich firm rodzinnych najpoważniejszą barierą w ekspansji na inne rynki?
Michał Mrożek:
Firmy są różne, więc i bariery nie są jednakowe. Pewne jest, że firma, aby skutecznie działać za granicą, musi dysponować wiedzą, rozpoznać rynek i potrafić na nim zarządzać. Do realizacji tego celu potrzebuje także odpowiedniego wsparcia - również bankowego.

Polacy słyną z przywiązania do banków. W przypadku rodzinnych firm, zwłaszcza związanych z małymi bankami czynnik ten jest wyjątkowo silny. Pytanie jednak czy banki są gotowe, by obsługiwać takie przedsiębiorstwo.
Michał Mrożek:
Nie mamy powodu narzekać na polski sektor bankowy. Jak dowiódł ostatni kryzys - jest bezpieczny, konkurencyjny, a także bardzo nowoczesny. Firmy mają z czego wybierać.  Coraz częściej zdarza się, że przedsiębiorstwa korzystają z dwóch, trzech banków wybierając z ich oferty najlepsze produkty.  HSBC jako bank międzynarodowy, korporacyjny ma szereg produktów, które mogą ułatwić wchodzenie na zagraniczne rynki oraz skuteczne funkcjonowanie na nich.

Przedsiębiorcy często obawiają się skali instytucji. Boją się, że ze swoim małym czy średnim biznesem zginą w trybach wielkiej korporacji.
Michał Mrożek:
Relacyjność, o którą chodzi przedsiębiorcom to powrót do korzeni bankowości. My zdajemy sobie z tego sprawę i dlatego stosujemy indywidualne podejście do każdego klienta. Jesteśmy wyspecjalizowani w produktach dla firm i możemy je dopasować do ich potrzeb tak, by ułatwić im zagraniczną ekspansję.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Miszczu
Od samego początku miałem w planach obsługę zagranicznych rynków, ale najpierw chciałem rozkręcić biznes w Polsce. Kilka miesięcy temu postanowiłem, że czas najwyższy na rozwój. Wiedziałem, że jest to bardzo czasochłonne a przy prowadzeniu swojej działalności zawsze cierpi się na brak czasu. Zleciłem to Nowym Kolorom. Załatwili wszystko szybko i sprawnie, nawet zarejestrowali spółkę za granicą. To była dobra decyzja, bo firma przynosi realne zyski.
Dodaj ogłoszenie