Rogale marcińskie mogą być mniejsze. Unia Europejska pozwoliła...

Marcin Idczak
Poznaniacy chętnie sięgają po mniejsze rogale Paweł Miecznik
Rogale marcińskie będą mogły być mniejsze i ważyć mniej. Prośbę wielkopolskich cukierników o zmniejszenie rogali rozpatrzyli pozytywnie urzędnicy Unii Europejskiej.

Co ma Unia do rogali? Ano to, że jako produkt regionalny (a za taki rogale marcińskie zostały uznane w 2008 roku) muszą spełniać określone warunki. Waga, receptura i sposób przygotowania rogali świętomarcińskich zostały ściśle określone i - bez pozwolenia - nie można tego zmieniać. Do tej rogale marcińskie mogły ważyć od 200 do 250 gramów.

- Teraz będzie można piec także takie 150 gramowe – informuje Stanisław Butka, starszy Cechu Piekarzy i Cukierników.

Cukiernicy zwrócili się Unii, gdyż o mniejsze rogale marcińskie pytali sami klienci. Prócz wagi nie zmieni się receptura rogali - składać się nadal będą z ciasta półfrancuskiego, maku i bakalii.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Arek
Zapraszamy na www.rogalmarcinski.pl mam nadzieje ze znajdziecie tu prawie wszystkie informacje o rogalach swietomarcinskich
G
Gość
brak uregulowań na to co wylata.
Pewnie wkrótce doczekamy się wytycznych na gramaturę oddawanego stolca.
X
X
Czyli... gorzej, i drożej... a dostaniemy mniej...
A
Alex
Wg mnie jest to sprytne zagranie cukierników mające na celu oszczędzanie najdroższego składnika rogali, a mianowicie farszu z białego maku. Mniejszy rogal to mniej farszu jednak nie proporcjonalnie do jego całkowitej masy. Mniej więcej chodzi o taki efekt jak z pizzą. W dużej pizzy jest proporcjonalnie mniej ciasta w stosunku do farszu niż w małej (brzegi zawsze są tak samo grube). Krótko mówiąc: za te same pieniądze kupimy w rogalu więcej ciasta niż farszu. A cukiernicy zarobią. Głupi naród i jeszcze się cieszy.
Dodaj ogłoszenie