Roland Garros. Radwańska czeka na słońce i Garcię

    Roland Garros. Radwańska czeka na słońce i Garcię

    Agnieszka Bialik, Paryż

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Radwańska gładko wygrała w pierwszej rundzie

    Radwańska gładko wygrała w pierwszej rundzie ©Christophe Ena

    Trzeciego dnia Roland Garros doszło do dwóch sensacji: odpadły Kerber i Azarenka. Agnieszka Radwańska zagra w środę z Caroline Garcią
    Radwańska gładko wygrała w pierwszej rundzie

    Radwańska gładko wygrała w pierwszej rundzie ©Christophe Ena

    – Ważne, żeby pogoda była lepsza, czyli cieplej i słoneczniej. Wtedy piłka leci szybciej, a mnie to pasuje. Garcia czuje się tutaj komfortowo, jest u siebie. Na pewno będzie chciała pokazać się przed własną publicznością. Grałyśmy ze sobą kilka razy, ale to będzie już nowa, inna historia. Zupełnie inny pojedynek niż ten w pierwszej rundzie – powiedziałam nam Agnieszka Radwańska przed środowym meczem drugiej rundy na kortach im Rolanda Garrosa, z Francuzką Caroline Garcią.


    W pierwszej krakowianka solidnie „potrenowała”, pokonując w poniedziałek Bojanę Jovanovski. Tu, za cały komentarz wystarczy fakt, że Serbka wygrała pierwszego gema po... 42 minutach gry, kolejnego dopiero po godzinie.
    – To była dla mnie wymarzona pierwsza runda: kort centralny, godzina gry i niespecjalnie trudno – przyznała nasza najlepsza tenisistka po meczu, wygranym ostatecznie 6:0, 6:2.

    Teraz czeka ją trudniejsze zadanie. Garcia, lat 23, aktualnie 40. rakieta świata (przed rokiem była 35.), zwyciężczyni turnieju w Bogocie, przed dwoma laty przyjechała do Paryża jako świeżo upieczona mistrzyni imprezy w Strasburgu. Choć turniej to niewielki pozwolił uwierzyć pannie Caroline, że na ziemi wygrywać potrafi.

    Inna sprawa, że z zawodniczkami z Top 10 już wygrywała. Ma na swoim koncie aż siedem takich zwycięstw: m.in. nad Petrą Kvitovą i... Agnieszką, przed dwoma laty w Madrycie, właśnie na korcie ziemnym. Francuzi pompują balon, że to ich faworytka w Paryżu. Dodają do tego zwycięstwa Caroline w Pucharze Federacji, w którym Francuzki doszły do finału. – Poprawiłam ostatnio swoją grę. Jesteśmy we Francji, więc bardzo chciałabym coś tu osiągnąć. W meczu z Radwańską skupię się na każdym kolejnym punkcie– mówi przed spotkaniem z Polką Garcia.

    – Garcia jest w gazie, wygrała niedawno turniej – chwali rywalkę nasza tenisistka. Dodaje, że spodziewa się ciężkiego meczu. Nie da się jednak ukryć, że to ona będzie w środę faworytką. Jest w formie, odpoczęła (przed Roland Garros zrezygnowała ze startu w turnieju w Rzymie), czuje głód tenisa. To zupełnie inna zawodniczka niż ta sprzed roku: przeżywająca kryzys formy, zapłakana, bezradna i rozkojarzona po porażce w pierwszej rundzie. – Fizycznie czuję się dobrze. Mniejsza liczba meczów rozegranych na ziemi tylko mi w tym pomogła. Teraz jestem świeża, dobrze nastawiona, dużo potrenowałam. Dla mnie dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach to dużo. Mam nadzieję, że teraz to się przełoży na wynik – przyznaje Polka. – To, że nie bronię na Roland Garros punktów niewiele znaczy, bo za kilka tygodni na trawie będzie ich do obrony bardzo dużo. Dobrze więc byłoby w Paryżu coś nadrobić, żeby nie mieć potem dużej presji – dodaje.

    W głównej drabince singlistek nie ma już za to turniejowej „trójki” – Angelique Kerber. Przyjaciółka Radwańskiej dość nieoczekiwanie przegrała już w pierwszej rundzie z Holenderką Kiki Bertens 2:6, 6:3, 3:6.
    – Potrzebuję kilku dni, by dojść do siebie po też porażce. Ziemia to nie jest moja ulubiona nawierzchnia, tu potrzeba więcej cierpliwości, mnie jej zabrakło. Pierwsze rundy w Paryżu zawsze są dla mnie trudne. Tak było i tym razem – skwitowała swój występ „Angie”. Szkoda sympatycznej zawodniczki trenującej w Puszczykowie, straci trochę punktów w rankingu (jest w nim trzecia, tuż za Agnieszką), bo przed rokiem w Paryżu była w trzeciej rundzie.

    Z turniejem pożegnała się we wtorek również rozstawiona z numerem piątym Wiktoria Azarenka. Białorusinka skreczowała (kontuzja prawego kolana) w meczu z Włoszką Karin Knapp przy stanie 3:6, 7:6, 0:4. To zwycięstwo wynagrodziło choć w części kibicom z Italii wczesne porażki dwóch rozstawionych: Roberty Vinci (7.) i Sary Errani (17.), a także doświadczonej Franceski Schiavone. Ta ostatnia, mistrzyni Roland Garros sprzed sześciu lat, przegrała we wtorek 2:6, 4:6 z Francuzką Kristiną Mladenovic. Oprócz Mladenovic w drugiej rundzie jest już również Alize Cornet.

    W turnieju panów, pod nieobecność kontuzjowanego Rogera Federera, wielka trójka: Novak Djokovic, Andy Murray, Rafael Nadal zwycięsko rozpoczęła walkę o mistrzowski tytuł. Najtrudniejszą przeprawę miał Szkot, który walczył z Radkiem Stepankiem. Obaj tenisiści stworzyli piękny, spektakl na korcie centralnym i mimo chłodu rozgrzali publiczność. To było dokończenie pojedynku rozpoczętego jeszcze w poniedziałek, a przerwanego ze względu na zapadające ciemności. Długie wymiany, świetne akcje przy siatce, kapitalne smecze. Czech grał jak za swoich najlepszych lat, kiedy był w czołowej dziesiątce świata, albo zdobywał z kolegami z reprezentacji Puchar Davisa.

    Ostatecznie wygrał Szkot 3:6, 3:6, 6:0, 6:3, 7:5, a po meczu bardzo komplementował rywala: – To niewiarygodnie jak on gra w wieku 37 lat. Przed rokiem leczył kontuzję, długo pauzował, a stać go na takie mecz. Musiałem dać z ciebie absolutnie wszystko, by wygrać – przyznał.

    Tylko trzy gemy stracił Nadal walczący o swój dziesiąty triumf w Paryżu. Hiszpan ograł Sama Grotha (Australia) 6:1, 6:1, 6:1. Dobre wrażenie zrobił marzący o pierwszej wygranej: Djokovic. Serb nie dał szans Yen Hsun Lu z Tajwanu (6:4, 6:1,6:1).

    Transmisje z Roland Garros w Eurosporcie i usłudze Eurosport Player

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    fail

    poprawcie (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Garcia wygrała z Agą w Wuhan, a nie w Madrycie..

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 15 31 9 4 2 25-15
    2 Jagiellonia Białystok Live 15 28 8 4 3 26-18
    3 Legia Warszawa Live 15 26 7 5 3 25-18
    4 Wisła Kraków Live 15 25 7 4 4 28-19
    5 Piast Gliwice Live 15 25 7 4 4 21-18
    6 Korona Kielce Live 15 25 7 4 4 18-15
    7 Pogoń Szczecin Live 15 22 6 4 5 22-18
    8 Lech Poznań Live 15 21 6 3 6 21-21
    9 Arka Gdynia Live 15 20 5 5 5 21-17
    10 Wisła Płock Live 15 18 4 6 5 23-24
    11 Zagłębie Lubin Live 15 17 5 2 8 22-26
    12 Śląsk Wrocław Live 15 16 4 4 7 24-22
    13 Cracovia Live 15 14 3 5 7 11-18
    14 Górnik Zabrze Live 15 13 2 7 6 15-25
    15 Miedź Legnica Live 15 13 3 4 8 16-32
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 15 11 2 5 8 21-33