Rolnicy liczą straty. Będzie droższa żywność?

Mateusz Ludewicz
- Za kilka lat będziemy wiedzieli, jakie ponieśliśmy straty - mówi Tomasz Pawałowski.
- Za kilka lat będziemy wiedzieli, jakie ponieśliśmy straty - mówi Tomasz Pawałowski. Marek Zakrzewski
Wielkopolscy rolnicy rozpoczynają liczenie strat spowodowanych tegoroczną zimą. Największym problemem była ciepła jesień, nagłe mrozy na początku roku i mała ilość śniegu, który uchroniłby rośliny przed zmarznięciem. Szanse na przetrwanie części upraw są niemal zerowe.

- Praktycznie wszystkie plantacje jęczmienia ozimego i około połowa upraw rzepaku w naszym regionie jest zniszczona - informuje Kornel Pabiszczak z Wielkopolskiej Izby Rolniczej. - Znacznie lepiej wygląda żyto i pszenżyto. Jeżeli rolnicy jesienią, za pomocą pestycydów, skutecznie powstrzymali ich wzrost to miały one szansę na przetrwanie srogich mrozów - dodaje Pabiszczak.

CZYTAJ TEŻ:

WIELKOPOLSKA: WIELKIE STRATY W ROLNICTWIE

- Zboża rozpoczynają teraz okres wegetacji i za kilka dni będziemy mogli dokładnie stwierdzić jak duże ponieśliśmy straty - tłumaczy Tomasz Pawałowski, rolnik z poznańskiego Szczepankowa. - Wszystko zależy od klasy gleby. Im lepsza ziemia, tym większa szansa na uratowanie plantacji - przekonuje nasz rozmówca.

Zniszczenia na swoich polach w najbliższych dniach zacznie też oceniać Mirosław Faust ze wsi Ryżyn w gminie Chrzypsko Wielkie.

- Najbardziej zniszczone są uprawy jęczmienia, który niezbyt dobrze reaguje na niskie temperatury - mówi Mirosław Faust. - Już niedługo będzie też duży problem z ziarnem siewnym zbóż jarych. Materiału brakuje już teraz, a przecież wielu rolników będzie jeszcze przesiewało swoje pola - twierdzi gospodarz.

Wielu wielkopolskich rolników ma też problem z rzepakiem. Długa i ciepła jesień spowodowała, że roślina ta zaczęła kwitnąć. - Przyroda na pewno łatwo się nie podda - zapewnia Witold Przybył z Miłostowa w gminie Kwilcz. I dodaje: - Na wiele pól nie można jeszcze wjechać. Prawdziwa skalę zniszczeń będziemy mogli ocenić w najbliższych dniach. Jest spora szansa, że część upraw "odbije".

Jeżeli tak się nie stanie to rolnicy z własnej kieszeni będą musieli pokryć straty, które spowodowała zima. - Przesianie jednego hektara pszenicy kosztuje około 500 zł, rzepaku od 350 do 500 zł - wylicza Pabiszczak.

Zniszczenia na polach mogą już za kilka miesięcy przełożyć się też na ceny w naszych sklepach. - Dużo zależy od zbiorów zbóż w Unii Europejskiej, Rosji i na Ukrainie - informuje Wiesław Łopaciuk, ekspert ds. zbóż z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. - Do najbliższych żniw nie należy spodziewać się obniżki cen żywności. Możliwy jest scenariusz, w którym za podstawowe produkty zapłacimy więcej - prognozuje Wiesław Łopaciuk.

Jak uzyskać pomoc?
Rolnik, który stwierdził, że jego plantacja ucierpiała na skutek mrozów musi ten fakt zgłosić do swojego urzędu gminy. Gmina wyśle na jego pole komisję, która oceni wielkość strat. Informacje zebrane ze wszystkich plantacji władze lokalne przekażą wojewodzie, a ten resortowi rolnictwa i rozwoju wsi. Ministerstwo podejmie decyzję o uruchomieniu pieniędzy na dopłaty do kredytów na wznowienie produkcji rolniczej. Aby rolnik te pieniądze otrzymał, jego straty powinny być wyższe niż 30 procent średniej rocznej produkcji rolnej w gospodarstwie. Dodatkowo tzw. niekorzystne zjawisko atmosferyczne muszą wystąpić na większym terenie. Decyzja o dopłacie najczęściej wydawana jest w terminie od 3 do 6 miesięcy od chwili złożenia wniosku.

Drożeją jaja
Ceny kurzych jaj w Polsce drożeją w zastraszającym tempie. W marcu zapłacimy za nie nawet 75 procent więcej niż przed rokiem. Przyczyną podwyżek jest nakaz stosowania nowych klatek w hodowli kur niosek. Według przepisów Unii Europejskiej, w porównaniu z klatkami stosowanymi do tej pory, muszą być one większe oraz posiadać grzędy i gniazda. Nowe klatki do końca lipca 2012 roku powinny znaleźć się we wszystkich polskich gospodarstwach. Część hodowców cały czas dostosowuje swoją produkcję do nowych wymogów, inni z niej zrezygnowali. Jaja pochodzące od kur ze starych klatek są obecnie sprzedawane tylko do przemysłu przetwórczego. Według prognoz w połowie tego roku jajka mogą być nawet o 100 procent droższe niż w roku ubiegłym.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? m.ludewicz@glos.com

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Poznańska pyra

Sprzedać gospodarę, starczy akurat na świeta u Gołębiewskich.
I to szybko bo te ceny to podobno promocja!
Każda poznańska pyra może sobie na to pozwolić, szczególnie jak ma dużą familię.

Dodaj ogłoszenie