Rolnicy sadzą drzewa przy polach. W ten sposób walczą z suszą. - Drzewa zatrzymają wodę. A my przywracamy dawny wielkopolski krajobraz

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz
Rolnicy muszą kolejny rok zmagać się z suszą, która niszczy ich plony. W tym roku najprawdopodobniej najgorszą. Dlatego sami także podejmują działania przy wsparciu miejskich urzędników z gminy Grodzisk Wielkopolski, by przeciwdziałać skutkom suszy. Niektórzy pomagają bobrom budować tamy na rowach, inni sadzą drzewa. Urząd Gminy Grodzisk Wlkp.
Rolnicy z gminy Grodzisk Wielkopolski chcą przeciwdziałać skutkom suszy. W tym celu w sąsiedztwie pól, przy drogach dojazdowych, na skarpach w pobliżu cieków wodnych sadzą drzewa. Te mają ochronić pola przed erozją wietrzną, zatrzymywać wodę. - Odtwarzamy zadrzewienia śródpolne sprzed lat, które zniszczyli nasi dziadkowie - przyznają rolnicy.

Praca na roli jest dziś jeszcze cięższa niż dotychczas. Rolnicy muszą kolejny rok zmagać się z suszą, która niszczy ich plony. W tym roku najprawdopodobniej najgorszą.

- Na polach deficyt wody jest już taki, jak w lipcu 2019, czyli w najcieplejszym okresie zeszłego roku. Z kolei nasze łąki deszczu nie widziały od miesiąca

– mówi Patryk Kokociński, rolnik oraz biolog ze Snowidowa.

Czytaj: Z suszą w Wielkopolsce musimy walczyć wszyscy. Jakie są sposoby zaradzenia jej?

Rolnicy sadzą drzewa by przeciwdziałać suszy

Dlatego sami także podejmują działania przy wsparciu miejskich urzędników z gminy Grodzisk Wielkopolski, by przeciwdziałać skutkom suszy. Niektórzy pomagają bobrom budować tamy na rowach, inni sadzą drzewa.

- Od 2015 roku prowadzimy akcję informacyjną, by zachęcić rolników z naszego regionu do działań, służących zminimalizowaniu efektów suszy z którą borykamy się kolejny rok. Nasze działania dają efekt. Na nasz apel i Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego odpowiedziało już wielu gospodarzy. Co roku nasadzeń jest jeszcze więcej - przyznaje Roman Janas, zastępca naczelnika Wydziału ds. Wsi i Ochrony Środowiska UM Grodzisk Wielkopolski.

Urzędnicy i leśnicy tłumaczą, jakie korzyści dają zadrzewienia śródpolne.

- Rolnicy niestety dość często zapominają o tym, że w cieniu woda wysycha wolniej i pod drzewem tej wody zbiera się więcej, przez co uprawy rolne mogą być obfitsze. Z przyrodniczego punktu widzenia taka wierzba jest bardzo przydatna. Jest świetną niszą ekologiczną dla ogromnej liczby gatunków zwierząt: owadów i ptaków i drobnych ssaków. Na przykład dudek lubi zakładać gniazda w jej dziuplach - opowiada Łukasz Ławrysz, kierownik zespołu edukacji, turystyki i rekreacji w Zespole Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego.

A to nie wszystko.

- Śródpolne zadrzewienia chronią także nasze pola przed erozją wietrzną

– dodaje Patryk Kokociński.

Powrót do wielkopolskiego krajobrazu rolnego

Jak podkreśla rolnik ze Snowidowa, to powrót także do działań zapoczątkowanych przed laty przez Dezyderego Chłapowskiego i odtwarzanie typowego dla Wielkopolski krajobrazu rolnego.

- Przez lata, poprzez wycinkę drzew, zasypywanie oczek wodnych, magazynujących wodę, by scalić w jedno mniejsze uprawy, stworzyliśmy monokulturowy system rolniczy. Zniszczyliśmy przy tym wiele siedlisk zwierząt, ptaków i owadów. Widząc postępującą suszę, wracamy do tego, co było dawniej i stanowiło wizytówkę Wielkopolski. Odtwarzamy więc dawny krajobraz Wielkopolski – przyznaje Kokociński.

Sam w ciągu kilku ostatnich lat zasadził sto wierzb.

- To nie są przypadkowe gatunki drzew. Tworzymy aleje czereśniowe, lipowe, czyli sadzimy drzewa, w których lubowali się przed laty Niemcy. W związku z tym, że rolnicy przestali o te nasadzenia dbać, krajobraz zubożał

– opowiada.

Przy polach na wsiach w gminie Grodzisk Wielkopolski zobaczyć można posadzone dziś szpalery topoli, a także wielu miododajnych drzew, które są schronieniem i pożywieniem dla owadów.

Polecamy: Minister rolnictwa pod pozorem pomocy dla rolników chce uniemożliwić ochronę zwierząt? Lex Ardanowski krytykują organizacje prozwierzęce

- W miejscowości Snowidowo posadzono 400 sadzonek czereśni ptasiej, wierzby kruchej, lipy drobnolistnej i 275 sztuk topoli. Z kolei w Ptaszkowie, przy drodze polnej, rolnicy posadzili 40 sadzonek lipy, a w Grąblewie, na skarpie cieku wodnego 30 wierzb – opowiada Roman Janas.

Rolnicy bronią się przed suszą

W działania rolników angażuje się także młodzież z gminy Grodzisk Wielkopolski.

Sprawdź też:

- Właściwie już od 2010 roku 18-latkowie z gminy Grodzisk Wielkopolski są zapraszani i uczestniczą w sadzeniu drzew. Każdy 18-latek na pamiątkę otrzymuje tabliczkę przytwierdzoną do mocowania drzewa i pamiątkowe zdjęcie – opowiada Roman Janas.

Rolnicy oprócz sadzenia drzew także wracają do budowy oczek wodnych, zastawek na ciekach wodnych. - Piętrzymy wodę, by było jej jak najwięcej. Wraz z przyjaciółmi od kilku już lat pomagamy bobrom i budujemy tamy na rowach melioracyjnych – opowiada Patryk Kokociński.

Roman Janas z urzędu przyznaje, że w akcje mające przeciwdziałać suszy najbardziej angażują się młodzi gospodarze.

- Są to w znacznej mierze rolnicy młodego pokolenia, którzy są bardziej świadomi – mówi.

Zobacz:

Rolnicy sadzą drzewa przy polach. W ten sposób walczą z susz...

Sprawdź też:

Robert Lewandowski inwestuje w branżę rolną

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie