Rozpoczął się sezon grzewczy. Liczba pożarów systematycznie rośnie

AIP
Pożar to według ubezpieczeniowej definicji działanie ognia, który powstał bez przeznaczonego do tego celu paleniska lub przedostał się poza palenisko i rozprzestrzenił się o własnej sile.
Pożar to według ubezpieczeniowej definicji działanie ognia, który powstał bez przeznaczonego do tego celu paleniska lub przedostał się poza palenisko i rozprzestrzenił się o własnej sile. Karolina Misztal
W październiku rozpoczął się sezon grzewczy. Ten trwający kilka miesięcy okres to czas największego zagrożenia pożarowego. Ze statystyk KG PSP wynika, że prawie połowa pożarów obiektów mieszkalnych w Polsce spowodowanych jest nieprawidłową eksploatacją lub wadami urządzeń grzewczych.

Widać to w coraz gorszych niestety statystykach. Liczba pożarów w jedno- i wielorodzinnych budynkach systematycznie rośnie. W zeszłym roku w Polsce doszło w nich do 27,9 tys. zdarzeń. To o 1,1 tys. więcej niż rok wcześniej i aż 4,5 tys. więcej w porównaniu z wynikiem sprzed 5 lat. W 2017 roku strażacy najczęściej interweniowali w województwach: mazowieckim (3,5 tys. razy), śląskim (3,4 tys.) i dolnośląskim (3,1 tys.). Najrzadziej w świętokrzyskim (686) i opolskim (768).

Ryzyko ognia w ubezpieczeniu. To trzeba wiedzieć

Pożar to według ubezpieczeniowej definicji działanie ognia, który powstał bez przeznaczonego do tego celu paleniska lub przedostał się poza palenisko i rozprzestrzenił się o własnej sile. Ochrona nieruchomości obejmuje w takiej sytuacji zarówno konstrukcję budowlaną, jak i elementy stałe, czyli mury, drzwi i okna. Właściciel domu lub mieszkania może włączyć do ubezpieczenia także tzw. ruchomości domowe, a więc takie elementy wyposażenia jak meble, sprzęt RTV/AGD czy przedmioty codziennego użytku (książki, odzież itd.). To ważne, bo wartość wyposażenia wnętrza potrafi niekiedy przewyższa
wartość nieruchomości. Ubezpieczeniem można chronić także obiekty przynależące do nieruchomości: piwnicę, garaż, budynek gospodarczy, a nawet antenę satelitarną czy panele słoneczne.

- Wybierając polisę trzeba nie tylko określić, co ma zostać objęte ochroną, ale także precyzyjnie wskazać sumę ubezpieczenia, czyli górną granicę odszkodowania, jakie może zostać wypłacone po pożarze. Powinna ona odpowiadać faktycznej wartości chronionego mienia, tak aby w przypadku nawet całkowitego zniszczenia nieruchomości przez ogień można było ją odkupić lub odbudować wraz z wyposażeniem. Nie warto zaniżać sumy ubezpieczenia – obserwuję, że niektórzy klienci chcą w ten sposób oszczędzić na składce za polisę. To zła decyzja, bo powoduje tzw. niedoubezpieczenie, czyli sytuację, w której najwyższe możliwe odszkodowanie będzie mniejsze niż wartość najwyższej możliwej straty – zauważa Andrzej Paduszyński, Compensa TU SA Vienna Insurance Group

W momencie zakupu polisy powinniśmy poinformować ubezpieczyciela o stosowanych w mieszkaniu lub domu zabezpieczeniach. Zamontowanie czujników dymu lub ognioodpornych drzwi wpłynie nie tylko na bezpieczeństwo nieruchomości, lecz także pozwoli obniżyć cenę ubezpieczenia. Należy jedynie pamiętać, że wszystkie wskazane ubezpieczycielowi urządzenia powinny być sprawne i włączone, gdy wybuchnie pożar.

Wideo

Materiał oryginalny: Rozpoczął się sezon grzewczy. Liczba pożarów systematycznie rośnie - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie