Ruszył proces Amber Gold. Wcześniej był alarm bombowy w...

    Ruszył proces Amber Gold. Wcześniej był alarm bombowy w sądzie [WIDEO, ZDJĘCIA]

    Szymon Zięba

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Ruszył proces Amber Gold. Wcześniej był alarm bombowy w sądzie [WIDEO, ZDJĘCIA]
    1/27

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Przemek Świderski

    Afera Amber Gold - dwójka oskarżonych, tysiące poszkodowanych. W poniedziałek rozpoczął się proces w sprawie Amber Gold, ale z opóźnieniem spowodowanym alarmem bombowym.

    Śledź relację na żywo z procesu!



    ****

    Alarm bombowy przed procesem ws. Amber Gold

    Wideo: Szymon Zięba





    Drzwi sądu mają zostać otwarte o godzinie 11, więc wszystko wskazuje na to, że rozprawa nie zostanie wznowiona punktualnie. Oskarżeni w sprawie Amber Gold zostali tak jak wszyscy inni wyprowadzeni z budynku. Rzecznik sądu, Tomasz Adamski doprecyzował, że informacja o bombie trafiła najpierw do Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, a nie do Sądu Okręgowego.


    Wideo: Szymon Zięba

    Aktualizacja, godz. 9.50

    Osoby, które stały przed Sądem Okręgowym w Gdańsku zostały poproszone o opuszczenie tereny w pobliżu wejścia do budynku, które zostało otoczone kordonem.

    Aktualizacja, godz. 9.30

    Tomasz Adamski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku przyznał, że przeszukanie budynku powinno zakończyć się do godziny 11.

    - Otrzymaliśmy dzisiaj krótką wypowiedź telefoniczną. Rozmówca zgłosił, że w budynku mógł zostać zgłoszony ładunek wybuchowy. W związku z tą informacją,, dyrektor sądu podjął decyzję o ewakuacji. Obecnie na miejscu są już policjanci, którzy przeszukują sąd, ale na miejsce jadą kolejne jednostki - przyznaje Adamski.

    Jak udało nam się dowiedzieć, osoba, która zadzwoniła w sprawie alarmu bombowego, zasugerowała, że ma to związek z rozpoczynającym się dzisiaj procesem ws. Amber Gold.

    Aktualizacja, godz. 9.15

    Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, oskarżony w sprawie Marcin P. prawdopodobnie był już w sądzie, gdy pojawiła się informacja o alarmie bombowym, ale na razie nikt oficjalnie nie potwierdził tej informacji.

    Pod gmach sądu podjechała karetka na sygnale i zastęp straży pożarnej.

    Aktualizacja, godz. 9.05

    Ewakuacja sądu w Gdańsku z powodu informacji o podłożeniu bomby. Sędzia Lidia Jedynak poinformowała, że jeśli w budynku nie znajdzie się ładunek wybuchowy, rozprawa zostanie wznowiona o godzinie 11. Wszystkie osoby przebywające w Sądzie Okręgowym w Gdańsku zostały poproszone o opuszczenie gmachu. Budynek jest przeszukiwany przez policję.

    Aktualizacja, godz. 9.00

    Budynek sądu w Gdańsku ochraniają policjanci. Oskarżeni w sprawie Amber Gold - Katarzyna P. i Marcin P. nie zostali jeszcze doprowadzeni na miejsce. Z kolei z Łodzi przyjechało dwóch prokuratorów, którzy prowadzić będą sprawę w związku z dużym materiałem dowodowym.


    Wideo: TVN24/ x-news

    ***
    Wszystko wskazuje na to, że proces w sprawie Amber Gold tylko przed pierwszą instancją będzie toczył się kilka lat, a zainteresowanie mediów sprawą może wpłynąć negatywnie na pracę sądu - ocenia mecenas Janusz Kaczmarek, znany trójmiejski adwokat, a w przeszłości prokurator krajowy i minister spraw wewnętrznych. Dziś na ławie oskarżonych w Sądzie Okręgowym w Gdańsku zasiąść ma Marcin P., który szefował spółce Amber Gold, oraz jego żona - Katarzyna P. Obojgu grozi kara nawet do 15 lat więzienia.

    Akt oskarżenia w sprawie - jak określają ją prokuratorzy - trójmiejskiej piramidy finansowej do Sądu Okręgowego w Gdańsku trafił w czerwcu ubiegłego roku. To około 9 tys. stron w 45 tomach akt. Śledztwo w głośnej aferze finansowej trwało od 2012 roku.

    Marcin P. usłyszał cztery zarzuty popełnienia przestępstw, a Katarzyna P. - dziesięć. Chodzi m.in. o przestępstwo oszustwa na łączną kwotę ok. 850 mln zł, których małżeństwo dopuścić się miało w stosunku do niemal 19 tysięcy klientów Amber Gold.


    To tysiące poszkodowanych i straty, o których mówią śledczy, spowodowały, że sprawa Amber Gold znalazła się pod lupą ogólnokrajowych mediów, a kolejne informacje na temat Katarzyny i Marcina P. pojawiają się na pierwszych stronach gazet. Nic więc dziwnego, że dzisiejsza sprawa przyciągnęła szczególną uwagę mediów. W efekcie na terminy rozpraw Katarzyny i Marcina P. Sąd Okręgowy w Gdańsku zdecydował się wydać specjalne wejściówki, ograniczając tym samym liczbę zarówno dziennikarzy, jak i publiczności, którzy znajdą się dziś i na kolejnych rozprawach na sądowej sali.

    - Zainteresowanie mediów nie powinno wpłynąć na przebieg procesu, jeżeli chodzi o jego prędkość, a już na pewno nie na wyrok, który zostanie w tej sprawie wydany - ocenia mec. Janusz Kaczmarek. - Może mieć jednak wpływ na porządek na sali rozpraw, a nawet na wydłużenie niektórych czynności sądu. Sędzia Lidia Jedynak, która będzie prowadzić tę sprawę, lubi porządek, a wszelkie wykonywane przez nią czynności cechują się dokładnością - podkreśla mec. Kaczmarek. - Na pewno nie pozwoli wywrzeć na sobie presji dziennikarzom i wszystkim zainteresowanym.

    Więcej na temat afery Amber Gold czytaj w najnowszym, papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" (21.03.2016r)

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (15)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    czyli nic się nie zmieniło weże

    paweł (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    w nowej soli też zastraszano w ten sam podobny sposób prokuraturę wtedy bandytom był marek.w. nowosolski psełdo biznesmen który ma powiązania z amber

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Znaleźli bombiarza ?

    Amber Gold (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Nie wiecie czy aresztowali już tego co " podłożył " bombę pod sąd w Gdańsku przed rozprawą AMBER GOLD ? bo coś cicho na ten temat :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    amber

    wawa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

    wyroki surowe.na miske musieliby zarobic w kamieniolomach,przez caly wyrok 24/h,jak padna zadna strata po nich,szkoda tylko naiwnych ludzi,ktorym pazernosc zaslonila oczy.liczyli na zysk,zostali...rozwiń całość

    wyroki surowe.na miske musieliby zarobic w kamieniolomach,przez caly wyrok 24/h,jak padna zadna strata po nich,szkoda tylko naiwnych ludzi,ktorym pazernosc zaslonila oczy.liczyli na zysk,zostali golodupcami.kiedys byl taki grobelny..zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    matoły?

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    A pamiętacie jak obejmowali Skoki BFG? A ci idioci krzyczeli, żeby zostawili ich w spokoju.
    Co za ludzie.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    oskarżeni?

    marek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 7

    Gdyby ta dwójka oskarżonych miała blade pojęcie jak ten interes działał i kto za tym stał już dawno by się nimi w areszcie zajął "seryjny samobójca"

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tak szybko?

    a (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

    Nie ma to jak nasz wymiar "sprawiedliwości". Poczekaliśmy kilka lat na proces, poczekamy kilka lub kilkanaście na wyrok. Wnuki pokrzywdzonych dowiedzą się, że sprawa się przedawniła i tyle.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    donek

    janek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 5

    donek dzwonił z brukseli.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a tuskowy pomiot pracował w liniach lotniczych finansowanych przez Amber

    Igor Wojtczak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 12

    Marcin i Katarzyna P. - to słupy. Piramidę finansową stworzyli byli oficerowie służb - byłych i / lub obecnych. Tusk musiał wiedzieć , że to piramida ale niczego nie zrobił. Platforma miała Polskę...rozwiń całość

    Marcin i Katarzyna P. - to słupy. Piramidę finansową stworzyli byli oficerowie służb - byłych i / lub obecnych. Tusk musiał wiedzieć , że to piramida ale niczego nie zrobił. Platforma miała Polskę w doopie.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ciekawy jestem

    czy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    okradzionym, (niestety idiotom) oddadzą pieniądze ci, którzy na tym przekręcie zarobili grube miliony?

    To one Intensywnie reklamowały "zysk bez ryzyka".

    Są to:
    1) stacje radiowe i telewizyjne,...rozwiń całość

    okradzionym, (niestety idiotom) oddadzą pieniądze ci, którzy na tym przekręcie zarobili grube miliony?

    To one Intensywnie reklamowały "zysk bez ryzyka".

    Są to:
    1) stacje radiowe i telewizyjne,
    2) różne wydawnictwa papierowe,
    3) witryny internetowe
    4) ...

    Najbardziej jednak ciekawe jest, czy oddadzą poszkodowanym pieniądze uzyskane z przestępstwa takie instytucje jak ZUS, Urzędy Skarbowe( PIT, VAT)?????????????????????????????????????????????????????????????????zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Byłoby tym wielce wskazanym, ażeby:

    - skorumpowani politycy zajeżdżali do sądu środkiem lokomocji własnej i za własne (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    - TVP-Kurski wystawił kamery HD, i następnie, przeprowadził transmisje procesu w czasie dobrej oglądalności.

    I ciekawym jest zagadnienie: cóż takiego i aż tyle lat ustalali? Kiedy syndyk...rozwiń całość

    - TVP-Kurski wystawił kamery HD, i następnie, przeprowadził transmisje procesu w czasie dobrej oglądalności.

    I ciekawym jest zagadnienie: cóż takiego i aż tyle lat ustalali? Kiedy syndyk stosunkowo dawno zakończył rewindykację skradzionego majątku, tj. odzyskanego w nie istotnej części. Czyżby dotychczas oczekiwano na przedawnie kantu? Sam proces oszustów może odbyć się na wyjeździe, i np. na terenie jakiejś jednostki wojskowej. Gdyż mają w nich aule do ćwiczeń gimnastycznych czy dokształcania zawodowego.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo