Rutkowski: Wracamy nad Wartę po raz ostatni

JL
Rutkowski: Wracamy nad Wartę po raz ostatni Łukasz Gdak
Krzysztof Rutkowski wznowił we wtorek poszukiwania ciała Ewy Tylman w Warcie. Zapewnił też, że to już ostatni raz, kiedy jego ludzie wracają na rzekę.

- To nasze ostatnie podejście do poszukiwań w Warcie. Temperatura jest na tyle wysoka, że ciało powinno wypłynąć na powierzchnię - mówi Krzysztof Rutkowski.

Jego ekipa zaczęła swoje dzisiejsze działania w okolicach Słońska i Kostrzyna nad Odrą. Poszukiwania z łodzi zostały jednak przerwane przez warunki atmosferyczne.

Tym razem do poszukiwań będą wykorzystywane nie tylko łodzie, ale i motolotnie. - Być może ktoś z góry przekaże na tyle istotna informację, że będzie można natychmiast podjąć działania pod wodą. Na miejscu są płetwonurkowie. W poszukiwania ogólnie zaangażowanych jest kilkanaście osób - przekonuje Krzysztof Rutkowski.

Poszukiwanie będą prowadzone na odcinku 30 km od mostu św Rocha w Poznaniu. Były detektyw bierze pod uwagę, że ciało Ewy Tylman mogło się już rozczłonkować, dlatego obraz z motolotni będzie nagrywany, a następnie jeszcze raz analizowany. - Po pół roku jest możliwe, że ciało oderwało się od kości. Na powierzchnię mogą wypływać tylko jego części - mówi Rutkowski.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

YASSNOWIDZE śą z LIBER PEŁO.

g
grzesiu

Zależy o którego jasnowidza chodzi. Bo jeśli o Bornego to do jego wizji można dopasować wiele miejsc w Poznaniu i okolicach. O wiele dokładniejszą wizję podała Maja Danilewicz, gdzie wszystko się sprawdziło i rzeczywiście jest takie miejsce w Poznaniu. Ale ta wizja była podana pół roku temu a przez ten czas to ciało mogło popłynąć dalej. Zresztą Borowiak w jednym z wywiadów wspominał kiedyś, że poznańska policja nie korzystała, nie korzysta i nie będzie korzystać z usług jasnowidzów. Więc nie pozostaje mi nic innego jak życzyć im dalszych owocnych poszukiwań.

S
Slawomir

Swego czasu slyszalem wypowiedz Jasnowidza ,ktory podawal gdzie cialo sie znajduje w wodzie czy zbadano ten teren ,wniosek z tego ze cos nie tak jest ?

g
grzesiu

Biorąc pod uwagę ekipy poszukiwawcze, które przetrząsnęły podwodnie i nawodnie spory odcinek Warty od mostu Rocha w dół rzeki to zastanawiam się czy ludzie Rutkowskiego są w stanie coś jeszcze znaleźć. Ale jak sobie przypomnę, że jego ludzie znaleźli rękę bezdomnego to znaczy, że jednak dobrze się stało, że powrócił teraz nad Wartę w poszukiwaniu Ewy. Dlaczego Rutkowski nic nie wspomniał o specjalnych psach służących do tropienia zwłok w wodzie ? Wtedy mówił, że jest za zimno i musi być cieplej żeby wyczuły zwłoki ludzkie. Teraz jest już ciepło, ale psów z tego co czytam nie ma. Straszne byłoby, gdyby jego słowa o rozczłonkowaniu zwłok się potwierdziły, ale biorąc pod uwagę skalę zanieczyszczenia wody i różne zwierzęta wodne bytujące w rzece to mogłoby być nawet realne. No chyba, że ciało zostało przykryte mułem to wtedy istnieje szansa, że zachowa się w lepszym stanie.

Dodaj ogłoszenie