Rywalizacja snajperów wychodzi Lechowi Poznań na dobre

LEM
Dawid Kownacki błyszczy wiosną i w klasyfikacji strzelców goni Marcina Robaka
Dawid Kownacki błyszczy wiosną i w klasyfikacji strzelców goni Marcina Robaka Andrzej Szkocki
W trzech wiosennych meczach Dawid Kownacki strzelił już 4 gole. Takiej serii niespełna 20-letni napastnik jeszcze nie miał. Regularnie do siatki rywali trafia też Marcin Robak, który z 12 bramkami na koncie jest współliderem klasyfikacji snajperów

Stadion Pogoni jest szczęśliwy dla Dawida Kownackiego. Tu strzelił swojego pierwszego gola w ekstraklasie, a w piątek pokazał, że mimo bardzo młodego wciąż wieku, staje się niebezpiecznym i wyrachowanym napastnikiem.

Szczecińska młodzież cierpi, jest wypożyczana lub sadzana na ławkę, a ta poznańska, jak Dawid Kownacki czy Tomasz Kędziora, święci triumfy - mówiło się w kuluarach stadionu Portowców po piątkowym meczu. Nenad Bjelica konsekwentnie stawia na „Kownasia” od początku wiosny, mimo że ma w składzie tak doświadczonego i skutecznego snajpera jak Marcin Robak. Efekt jest jednak kapitalny. Kownacki rozgrywa najlepszy sezon w karierze. Wiosną strzelił już cztery gole w trzech meczach. Na dodatek mocno pracuje w defensywie. To on jest piłkarzem, od którego rozpoczyna się gra obronna poznaniaków.

Swojego strzeleckiego instynktu nie zatracił też Robak, który choć jest rezerwowym, też regularnie zdobywa gole.

- Nasza rywalizacja wychodzi nam na dobre. Na pewno obecna sytuacja nie zadowala Marcina, ale nie ma obrażania, tylko każdy z nas jeszcze ciężej pracuje na treningach, bo każdy z nas chce grać w wyjściowym składzie. Sporo rozmawiamy, Marcin dużo mi podpowiada, jego uwagi są dla mnie bardzo ważne, bo wiem, że muszę poprawić grę tyłem do bramki, a w tym jest on bardzo dobry - mówił po meczu Kownacki.

Sportowe podsumowanie tygodnia w Poznaniu:

„Kownaś” zdradził, że dobrą dyspozycję zawdzięcza dobrze przepracowanemu okresowi przygotowawczemu, w którym ominęły go kontuzje.

- Pracuję w spokoju, to mi pomaga, dojrzałem, wiem, że nie należy składać niepotrzebnych deklaracji, bo do niczego to nie prowadzi, a można stracić to, co się wypracowało. Sezon jest długi, może dużo się jeszcze zdarzyć. Bramki mnie jednak nakręcają, nie będę tego ukrywał. Dodają mi pewności siebie. Nie ma co jednak popadać w samozachwyt. Musimy ciężko pracować, żeby podtrzymać tę serię - mówi 20-latek, który po meczu z Pogonią ma już na swoim koncie 8 goli w ekstraklasie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie