Rywalizacja to część wyborów

Paulina Jęczmionka
Dotychczas zainteresowanie wyborami do rad osiedli było niewielkie. Mało kto interesował się też ich działaniami.

Czytaj komentowany tekst: Demokratyczna bitwa o Stare Miasto. Trzy grupy walczą o radę osiedla

Szkoda, bo mają duży wpływ na to, jak żyje się nam w najbliższej okolicy. Wiele wskazuje jednak na to, że coś w naszej świadomości i zaangażowaniu drgnęło.

Nie dość, że chętnych do działania w nowej kadencji rad osiedli jest więcej niż cztery lata temu, to jeszcze prowadzą kampanię, której do tej pory nie było. Tak jest na Starym Mieście, gdzie powstały trzy grupy kandydatów. Wszystkie trzy aktywne, wychodzące do ludzi.

Owszem, gdyby taki rozłam okazał się stały, mogłoby to źle wróżyć współpracy w radzie, która powinna być wolna od polityki. Na razie jednak nie obawiam się tego. Nie widzę niczego złego w merytorycznej rywalizacji. Na tym polegają wybory. A prześciganie się w pomysłach na kampanię i dotarcie do mieszkańców tylko podnosi ich rangę. Mam nadzieję, że podniesie też frekwencję.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie