Rzeczpospolita Wegańska. Pierwszy polski film dokumentalny o weganizmie, który skierowany jest do szerszej publiczności

Alicja Durka
Alicja Durka
Na zdjęciu Sławomir Jankowski. Fotograf, filmowiec, nie je mięsa od ponad 20 lat, od 7 jest weganinem.
Na zdjęciu Sławomir Jankowski. Fotograf, filmowiec, nie je mięsa od ponad 20 lat, od 7 jest weganinem. Łukasz Gdak
Sławomir Jankowski to pomysłodawca i reżyser filmu Rzeczpospolita Wegańska, który swoim filmem chce trafić do osób niezwiązanych z dietą roślinną i zadaje pytania: czy styl życia może mieć barwy narodowe i czy da się żyć, nie jedząc mięsa w Polsce? Jego rozmówcy zaś opowiadają, czy weganizm to temat ponad podziałami politycznymi. Sławomir od 20 lat nie je mięsa, a od ok. 7 unika produktów odzwierzęcych, takich jak mleko i jajka, ale unika agresywnego namawiania do swojego stylu życia, do współpracy namówił zarówno Sylwię Spurek, jak i katolickiego księdza. Film dostępny jest za darmo na platformie YouTube.

Zacznijmy od początku, skąd wziął się pomysł na dokument o weganizmie w takiej formie i do takiej grupy odbiorczej?
Sławomir Jankowski: Jestem fotografem i filmowcem, a jednocześnie też weganinem. Zauważyłem, że nie ma takich dokumentów w Polsce, a chciałem, żeby to się zmieniło. Za granicą są takie produkcje, ale one nie odnoszą się do sytuacji w naszym kraju.

Dlaczego prace nad tym filmem trwały aż cztery lata?
Sławomir Jankowski: Uruchomiłem zbiórkę crowdfundingową, ale niestety nie przyniosła ona zamierzonych skutków, więc musiałem sfinansować film w dużej mierze sam. Na szczęście się udało. Do współpracy zaprosiłem Orestesa Kowalskiego, który prowadzi jeden z popularniejszych polskich kanałów na platformie YouTube o weganizmie.

Dlaczego wybór prowadzącego padł właśnie na Orestesa Kowalskiego?
Sławomir Jankowski: Myślę, że mamy podobne spojrzenie na rzeczywistość, przemawia do mnie jego sposób podejścia do weganizmu, poczucie humoru i dystans. Orestes miał pewne wątpliwości, zastanawialiśmy się, czy na tym miejscu nie powinna być osoba niezwiązana ze środowiskiem wegan, ale ja stwierdziłem, że weganie są tak hermetycznym i wymagającym środowiskiem, że konieczny jest tutaj pewien poziom wiedzy.

A jeśli chodzi o rozmówców? Jaki był klucz doboru osób występujących w filmie?
Sławomir Jankowski: Rozmowy z osobami medialnymi miały na celu oczywiście przyciągnięcie widzów. Poza tym, to są osoby, które mają odpowiednią wiedzę na ten temat. Nie wszyscy są weganami, mówię tu np. o Robercie Biedroniu, który przyznaje, że czasem je produkty zwierzęce, czy profesor Jemielniak, tutaj nawet nie mam nawet pewności, na jakiej on jest diecie. Kluczowa była tutaj jego wiedza. Przeczytałem jego teksty o tzw. czystym mięsie, czyli takim hodowanym komórkowo i uznałem, że jego głos jest bardzo ważny.

Czy ktoś wam odmówił? Nie chciał wystąpić?
Sławomir Jankowski: Próbowaliśmy zaangażować do filmu także np. kucharzy, którzy nie są wegańscy, ale bardzo wiele osób nam odmówiło, często w bardzo ostrych słowach. Weganizm niestety polaryzuje. Jest jeszcze wiele osób w środowisku, które można by zaangażować, ale często nawet nam nie odpowiadali. Zależało nam też na tym, żeby ci ludzie faktycznie mieli coś do powiedzenia.

Niektóre wybory były dość nieoczywiste, mamy tu m.in. księdza. Dlaczego?
Sławomir Jankowski: Tak, wystąpił ksiądz katolicki z podpoznańskiej miejscowości, który niekoniecznie kojarzy się z wojującym weganizmem, czy Adam Hofman, który też jest identyfikowany z zupełnie czymś innym, a stosuje dietę wegańską. Chcieliśmy w ten sposób wyjść z naszej bańki, żeby pokazać szerszą perspektywę.

Czy wino jest wege?

Dlaczego nie chcecie trafiać do wegan?
Sławomir Jankowski: Można powiedzieć, że momentami film nawet obraża wegan. Poruszamy tam kwestię dosyć podstawowe, ale zależało nam, żeby pokazać, że to środowisko jest bardzo zróżnicowane, zaczynając na Sylwii Spurek, a kończymy na katolickim księdzu. Motywacje też są różne: zdrowotne, środowiskowe, etyczne i wiele innych. Ten obraz chcemy przekazać dalej i zrobić to na miękko. Film nie jest agresywny, nie chcemy przekonywać na siłę, ale pokazać fakty.

Spotkaliście się z krytyką ze strony środowiska?
Sławomir Jankowski: Tak, niektórzy zarzucali nam, że film mówi tylko o diecie, kiedy weganizm to szersze spektrum, ale on był tak specjalnie zrobiony, bo gdybyśmy mieli omówić wszystkie kwestie, to on byłby odrzucony przez szerszą publikę.

Popularność diety roślinnej wzrasta. Jak to oceniasz?
Sławomir Jankowski: Ostatnie 10 lat to ogromny wzrost popularności tą tematyką, a ostatnie 5 lat to już eksplozja, nawet wśród osób starszych. Mimo wszystko, u młodzieży obserwujemy największe zainteresowanie. W tej grupie nawet 30 proc. jest zainteresowane dietą roślinną. Bardzo się z tego cieszę, bo pojawia się więcej produktów, które zyskują na popularności nawet u konsumentów niezwiązanych z weganizmem.

A w przyszłości? Poruszycie więcej kwestii?
Sławomir Jankowski: Mamy plany na kontynuację i inne filmy. Chciałbym pójść głębiej, interesuje nas technologia. Myślę o czystym mięsie, chciałbym się temu bliżej przyjrzeć.

Film Rzeczpospolita Wegańska dostępny jest na platformie YouTube

Gdzie zjeść wegańsko w Poznaniu? Przejdź do galerii i sprawdź->

Najlepsze restauracje wegańskie w Poznaniu. Gdzie dobrze zje...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie