Sąd: Dziennikarze ze Słupcy mają przeprosić posła Grzeszczaka z PSL

Łukasz Cieśla
Sąd Apelacyjny uznał, że dziennikarze ze Słupcy napisali nieprawdę o kampanii posła Grzeszczaka z PSL. Mają go przeprosić na łamach prasy i wpłacić 15 tys. zł na Caritas. Wyrok jest prawomocny. Dziennikarze zapowiadają złożenie skargi do Sądu Najwyższego, a potem, jeśli będzie trzeba, do trybunału w Strasburgu.

„Kurier Słupecki” po kampanii z 2011 r. napisał, że poseł Eugeniusz Grzeszczak przekazał publiczne pieniądze firmie swojego syna Michała. Posłużyły do sfinansowania kampanii wyborczej posła ze Słupcy.

Polityk PSL stwierdził, że napisano o nim nieprawdę. Zainicjował przeciwko dziennikarzom sprawę karną o zniesławienie oraz cywilną o naruszenie dóbr osobistych. W sądach tłumaczył, że pieniądze, które z komitetu wyborczego PSL trafiły do firmy syna, były prywatne, bo pochodziły z jego własnych zasobów. Nie były więc „publiczne”.

Ale przegrał sprawę karną wytoczoną dziennikarzom. Za to we wtorek prawomocnie wygrał z nimi spór cywilny. Dotyczył tego samego artykułu i tych samych stwierdzeń. Poznański Sąd Apelacyjny uznał, że dziennikarze z „Kuriera Słupeckiego” napisali nieprawdę.

– Dziennikarze nie zachowali należytej staranności. Artykuł był nakierowany na sensację – uzasadniał prawomocny wyrok sędzia Andrzej Daczyński.

Z wyroku, co oczywiste, nie był zadowolony Janusz Ansion, redaktor naczelny „Kuriera Słupeckiego” i jeden z pozwanych dziennikarzy.

– Wcześniej sąd karny uznał, że napisaliśmy prawdę. Teraz sąd cywilny stwierdził co innego. To absurd – mówił Janusz Ansion.

Sąd nakazał dziennikarzom przeproszenie polityka w mediach słupeckich oraz wpłacenie 15 tys. zł na Caritas. Tym samym złagodził wyrok sądu pierwszej instancji, który nakazał również przeprosiny w „Głosie Wielkopolskim” i „Gazecie Wyborczej” oraz dwukrotnie wyższą kwotę na cel społeczny.
– Nie boję się kary. Walczymy przecież o przestrzeń dla naszych dziennikarzy. W naszym mieście nadal panuje nepotyzm, środowisko PSL odmawia nam udzielania informacji. To nasza szósta sprawa z nimi – podkreśla Ansion.

Z posłem Grzeszczakiem nie udało nam się skontaktować. Sprawę skomentował jego pełnomocnik adw. Maciej Gutowski.
– Wyrok jest słuszny. Należy przecież pisać prawdę. Z kolei pisanie nieprawdy nie może być uzasadnione funkcją publiczną danej osoby – mówi adw. Maciej Gutowski.

Dodaje, że w sprawie karnej nie reprezentował posła Grzeszczaka, ale nie dziwi go, że zapadły różne orzeczenia.

– Czasami jest tak, że sąd cywilny konkretne działania uznaje za naruszenie dóbr osobistych. A sąd karny uzna z kolei, że nie były one przestępstwem. Tutaj nie ma żadnej sprzeczności – komentuje Maciej Gutowski.

Dziennikarze ze Słupcy zapowiadają złożenie skargi do Sądu Najwyższego.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marek lubi jeść kupę

marek lubi jeść kupę

z
zoro

oni wyruku nie wykonali czekają aż uczyni to komornik, chyba wiedzą że to kosztuje

a
anna

myślę , że Grzeszczak nie odpuści fałszerstwa dokumentów. Zresztą chyba młody też wytocz im proces za zniesławianie głosu

a
alf

Bęcki dostają na każdym kroku ale czego sie spodziewać po zegarmistrzu bez matury i byłym milicjancie wyrzuconym z milicji za przestępstwa. Takich przeciwników marszałek połknie na śniadanie.

s
słupczanin

nisko poziom jest tej gazety. Nie dziwi, że pan grzeszczak oddał ich do sądu.

z
zaintersowany obserwator

Oj biedny ten dziennikarz kuriera. Warto wskazać że to już drugi wyrok w tym roku w którym ten dziennikarz musi przepraszać. Nie ma nic gorszego dla dziennikarza jak przepraszać za swoje słowa. Kompletnie niewiarygodni Ci dziennikarze ze Słupcy.

s
stirlitz

... zapomnieli dodać znaku zapytania na końcu stwierdzenia, tak jak to czynią "profesjonalni dziennikarze". W ten sposób można napisać każde obrzydlistwo asekurując się stwierdzeniem "My tylko pytamy, a nie oskarżamy".

Dodaj ogłoszenie