Sanepid nie odbiera telefonów nie tylko w Poznaniu. Dlaczego tak trudno uzyskać informacje dotyczące kwarantanny czy zakażeń koronawirusem?

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz
Od początku pandemii koronawirusa telefony w powiatowych i wojewódzkich stacjach sanitarno-epidemiologicznych urywają się. To tam mieszkańcy mogą otrzymać informacje o kwarantannie, dozorze epidemiologicznym, czy zakażeniach. Już w pierwszych miesiącach pandemii, pracownicy sanepidu byli zalewani setkami telefonów dziennie.
Od początku pandemii koronawirusa telefony w powiatowych i wojewódzkich stacjach sanitarno-epidemiologicznych urywają się. To tam mieszkańcy mogą otrzymać informacje o kwarantannie, dozorze epidemiologicznym, czy zakażeniach. Już w pierwszych miesiącach pandemii, pracownicy sanepidu byli zalewani setkami telefonów dziennie. Łukasz Gdak
Wielkopolanie, a zwłaszcza poznaniacy skarżą się na trudny kontakt z sanepidem. Nie mogą uzyskać kluczowych informacji dotyczących zakażeń koronawirusem, kwarantanny lub dozoru epidemiologicznego. - Telefon jest wiecznie zajęty - mówią. Sami pracownicy inspekcji sanitarnej przyznają, że problem jest im znany. - Niestety, brakuje rąk do pracy. Mamy setki tysięcy zgłoszeń o nowych zakażeniach dziennie - mówią pracownicy sanepidu.

Od początku pandemii koronawirusa telefony w powiatowych i wojewódzkich stacjach sanitarno-epidemiologicznych urywają się. To tam mieszkańcy mogą otrzymać informacje o kwarantannie, dozorze epidemiologicznym, czy zakażeniach. Już w pierwszych miesiącach pandemii, pracownicy sanepidu byli zalewani setkami telefonów dziennie.

Lekarze z poznańskiego szpitala sprzeciwili się decyzji wojewody o wstrzymaniu przyjmowania pacjentów:

Dziś, przy drastycznie rosnącej liczbie zakażeń, telefonów jest jeszcze więcej, a niestety, rąk do pracy coraz mniej.

Sprawdź też:

Sanepid nie odbiera telefonów

Najgorzej sytuacja wygląda z dodzwonieniem się do poznańskiego sanepidu. Tu jest także najwięcej zakażeń, a więc pracownicy sanepidu mają co robić. W odbieraniu telefonów pomagają tu studenci z Uniwersytetu Medycznego oraz miejscy urzędnicy.

Czytaj: Nie ma kontaktu z sanepidem w czasie pandemii koronawirusa? "Nie idzie się tam dodzwonić, nie ma nikogo na dyżurze. To jest skandal"

- Jest masakra. Delegowałam kolejne 12 dodatkowych osób do pomocy, pomagają też żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, delegowani przez wojewodę wielkopolskiego

- mówi dr Jadwiga Kuczma-Napierała, szefowa Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

Ludzie dzwonią i blokują linię, kłócąc się o maseczki

Pracownicy poznańskiego sanepidu potwierdzają - nie są w stanie odbierać wszystkich telefonów.

- Pracujemy siedem dni w tygodniu, na dwie zmiany. Udzielamy informacji nawet w nocy. Niestety, zdarzają się i takie telefony, gdzie spędzamy czas na wysłuchiwaniu obelg, czy tłumaczeniu dlaczego i kiedy nakładane są kary za brak maseczek. Większość pytań nie powinna być do nas w ogóle kierowana, zamiast tego blokowana jest linia

- potwierdza Cyryla Staszewska, rzeczniczka wielkopolskiego sanepidu.

Czytaj: Poznański adwokat Mateusz Łątkowski o maseczkach: Zakrywam usta i nos, ale nie dlatego, że ktoś mi to nakazał

W sanepidzie brakuje rąk do pracy

Pracownicy sanepidu przyznają, że są przemęczeni i że brakuje rąk do pracy.

- Dziennie pracownicy odbierają setki tysięcy zgłoszeń dotyczących nowych zakażeń. Oprócz odbierania telefonów, muszą też kontaktować się z zakażonymi, ich rodzinami, osobami z kontaktu, przeprowadzać wywiady, kierować na kwarantannę czy dozór. Jedna osoba zakażona to setki wykonanych telefonów

- wyjaśnia Jadwiga Kuczma-Napierała.

Przyznaje, że praca w inspekcjach sanitarnych nie jest dla wielu osób kusząca.

- Niestety, niewiele osób decyduje się z nami pracować, chociaż trzeba powiedzieć otwarcie, że zarobki nam się polepszyły w ostatnim czasie. Mimo to ludzie boją się, że się np. zakażą. To absurd - mówi Kuczma-Napierała.

Czytaj: Kto w czasie pandemii koronawirusa może wysłać nas na kwarantannę? Czy tylko sanepid, czy również pracodawca, a może dyrekcja szkoły?

Niepełne lub błędne dane o nowych zakażonych

Problemem są też często dane o nowych zakażeniach, które trafiają do stacji sanitarno-epidemiologiczny z prywatnych laboratoriów, czy zakładów pracy, które same decydują się przebadać swoich pracodawców.

- Jest czasem tak, że dana osoba już wie, jaki ma wynik testu, a my go otrzymujemy kilka dni później, albo dane są źle wprowadzone lub niepełne, więc musimy na nowo ustalać tożsamość osoby zakażonej i osób z jej otoczenia

- przyznaje szefowa wielkopolskiego sanepidu.

Całodobowa infolinia do sanepidu
Problem ma rozwiązać, zdaniem rządu, całodobowa jedna infolinia, która będzie przekierowywała do wolnej stacji sanitarno-epidemiologicznej.

- Od poniedziałku uruchomiono infolinię dla polskich obywateli pod numerem 48 222 500 115 - mówi Cyryla Staszewska.

Zobacz:

Czy szykuje się drugi lockdown w Polsce? Dodatkowe restrykcje zdaniem wielu są nieuniknione. W ciągu jednej doby liczba zakażonych wzrosła o kolejne 8 tysięcy osób. Brakuje miejsc w szpitalach dla zakażonych COVID-19, coraz więcej osób jest też w domowej izolacji i w kwarantannie. Epidemiolodzy martwią się, że rośnie skala zakażeń rozproszonych, gdzie można ustalić źródła zakażenia. Cały kraj już znajduje się w żółtej strefie, a część dużych miast i powiatów w strefie czerwonej. Przedsiębiorcy mówią wprost: - Nie stać nas na kolejny lockdown. Kolejne obostrzenia i zamrożenie gospodarki nas pogrąży.Co jeszcze mówią przedsiębiorcy?Przejdź do następnego zdjęcia i sprawdź ------->

Rośnie fala zakażeń koronawirusem. Drugi lockdown w Polsce? ...

Co zrobić, by uniknąć zakażenia koronawirusem? Czy możemy się przed nim ochronić? Możemy. Oto pięć rad profesora Krzysztofa Simona, ordynatora oddziału zakaźnego w szpitalu przy ulicy Koszarowej we Wrocławiu. To pod jego opieką z wirusem walczą ci, którzy zakażenie przechodzą najciężej.Zobacz na kolejnych slajdach co robić, by wirus nas nie zaatakował. Posługuj się klawiszami strzałek, myszką lub gestami.Kliknij i zobacz: Dramatyczna walka o życie pacjentów z Covid - NAGRANIA Z KARETEKW poniedziałek kolejne powiaty przekroczyły granicę czerwonej strefy. Zobacz listę;nfProfesor Simon: Musimy wypisywać ludzi z innymi chorobami;nf

Jak się nie dać koronawirusowi? Pięć rad profesora Simona

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aga
Byłam na pomocy doraźnej z problemem jaki mam od 14lat niestety na drzwiach kartka z numerem telefonu- lekarz po połączeniu stwierdził że mam kontaktować się z sanepidem mimo że nie miałam ani jednego objawu związanego z pandemią a moja choroba nie ma żadnego związku z ewent. ryzykiem zakażenia. Do sanepidu próbowałam dodzwonić się przez 4dni łącznie wisząc na słuchawce 11godzin na co na dowód mam zdjęcia ekranu z czasem połączenia numerem telefonu i nazwą ,,Stacja sanitarno Epidemiologiczna w Poznaniu,,. Sprawą problemów z kontaktem z sanepidem powinny zająć się organy ścigania! Głupie tłumaczenia! Jesteście NIEWYDAJNI w obliczu pandemii i tak to wygląda!
Dodaj ogłoszenie