Sejm: Ograniczyć kadencje wójtów i burmistrzów?

Paulina Jęczmionka
Sejm: Ograniczyć kadencje wójtów i burmistrzów?
Sejm: Ograniczyć kadencje wójtów i burmistrzów? Piotr Smoliński
W Sejmie powraca temat ograniczenia kadencji w samorządach. Będzie debata w podkomisji. Związek Gmin Wiejskich apeluje do prezydenta, parlamentu i rządu: To godzi w prawa wyborcze.

Wójt, burmistrz , prezydent miasta maksymalnie na dwie kadencje, ale dłuższe, bo pięcioletnie - to jedna z rozważanych propozycji wśród polityków partii rządzącej. Projektu zmian na razie nie ma, ale są wyraźne sugestie i dyskusja zaplanowana w sejmowej podkomisji.

- Debata jest zasadna, bo sytuacja nie jest zero-jedynkowa - mówi Szymon Szynkowski vel Sęk, poseł PiS. - Ograniczenie do dwóch czteroletnich kadencji wydaje się zbyt restrykcyjne, ale brak jakiegokolwiek ograniczenia też nie jest optymalny. W niektórych, zwłaszcza mniejszych miejscowościach dochodzi do patologii. Wójt, burmistrz za pomocą aparatu administracyjnego tworzy fortecę i jest jedynym ośrodkiem decyzyjnym, utrudniając konkurencję.

Poseł dodaje, że jemu najbliższe jest rozwiązanie z programu PiS z 2014 r., czyli ograniczenie kadencji do dwóch, ale z możliwością ponownego kandydowania po jednej kadencji przerwy. Pod rozwagę bierze też możliwość wydłużenia kadencji do pięciu lat, co z kolei jest zgodne z postulatem Kukiz’15.

Pomysł budzi jednak spore kontrowersje wśród samorządowców. Choć w 2014 r. spora część wielkopolskich „dinozaurów” ze stołkiem się pożegnała, wciąż mamy lokalnych liderów ze stażem od lat 90. Jednym z rekordzistów jest Andrzej Łozowski, wójt Łubowa (powiat gnieźnieński) od 25 lat. Nie jest stanowczo przeciwny ograniczaniu liczby kadencji, ale ma wątpliwości. - 10 lat to krótko w zarządzaniu małą gminą - uważa. - Przez pierwszą kadencję trzeba zapoznać się ze specyfiką gminy, a potem może zabraknąć czasu na realizację działań prorozwojowych.

Zdecydowanie przeciwny ograniczeniu kadencji jest Józef Podłużny, wójt podkaliskich Godzieszy Wielkich od 1990 r., który wcześniej był naczelnikiem gminy, a także np. Dariusz Strugała, który fotel burmistrza Jaraczewa (pow. jarociński) zajmuje piątą kadencję. Dodatkowo jest wiceprzewodniczącym Związku Gmin Wiejskich RP, który niedawno przyjął oficjalne stanowisko przeciwko reformie. Wskazuje w nim, że pomysł ma charakter polityczny i nie rozwiąże problemów samorządów, a argumenty o powstawaniu patologii przy długim urzędowaniu nigdy nie zostały potwierdzone wiarygodnymi danymi.

- Jesteśmy najbliżej ludzi. Mieszkańcy dobrze wiedzą, jak sprawujemy władzę i mogą nas ocenić w wyborach - mówi Strugała. - A jeśli posłowie chcą zmian, niech stosują je także do siebie. Skoro wysuwają argumenty o miejscu dla młodych czy przenoszeniu doświadczenia na inne szczeble, niech sami po dwóch kadencjach robią miejsce w Sejmie.

Na swobody obywatelskie powołuje się i Waldy Dzikowski, poseł PO, który w latach 1990-2001 był wójtem Tarnowa Podgórnego. - To obrażanie lokalnych społeczności - uważa. - To one, a nie ustawodawca, mają najlepszy ogląd sytuacji w gminie. Dowodem były ostatnie wybory, które przyniosły gigantyczną wymianę kadr. Poza tym, ograniczenie do dwóch kadencji spowoduje, że nikt odnoszący sukcesy w pracy zawodowej nie będzie chciał zdecydować się na samorząd i późniejsze wykluczenie z rynku. A taki wójt na dwa lata przed końcem będzie już rozglądał się za pracą, co dopiero może rodzić pokusy wykorzystania władzy.

Poseł PO uważa, że powrót do rozmów o kadencyjności to kolejna próba zdobycia przez PiS samorządów. PiS odpowiada, że ten postulat ma od dawna i to tylko wstęp do dyskusji.

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Los

Jeżeli ktoś ma pomysły na stanowisku zarządczej to nie dłużej niż 8-10 lat i jest " wypalony"
Taka osoba już zrobiła wszystko, co mogła i nie tworzy wartości dodanej. Jedzie na rutynie i morduje innych, bo jej już się nie chce.
Kadencje dwie powinny być na wszystkich stanowiskach zarządczych instytucji publicznych, i instytucji finansów publicznych.
To spowoduje możliwość że funkcje te będą przejmować ludzie młodzi,dobrze wykształceni i chętni do pracy. Ale czy te stare wyjadaczee w sejmie sami się wyaltuja? To nie możliwe. Mogą zabrać wszystko wszystkim, ale nie sobie. Tego doświadczamy od 26 lat tzw. demokracji parlamentarnej. W socjalistycznej było dokładnie tak samo. Zmieniły się tylko "niezastapieni"

k
kici

Kadencyjność również dla NIEROBÓW posłów i senatorów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

k
kapslock

Kadencyjność poszczególnych organów (vide Prezydent RP czy Prezes TK) ma właśnie służyć umacnianiu demokracji, więc argumenty przeciwne wyglądają nieco na zwyczajną chęć ochrony stołków.

s
she

W miasteczku Nowy Jork jest burmistrz tylko dwie kadencje i nic się nie dzieje. W Polsce np. w metropolii Gniezno jest oczywiście Prezydent dozgonny . Kto jest śmieszny, my czy amerykanie.

m
mka

Kwik to może i tak, ale kwik wygłodniałych i chcących sie dorwać do KORYTA!

G
Gość

TUSSK DORZYWOTNIO BOGIEM KAYMANUF PO eU A BULL DYNASTYCZNIE POkonDZIELI Z PEŁO =ELYTY PO BIGOSIE POLACKIM Z DODATKIEM SZgunaTU libeerWALENI KASZOlotuw TUTKI Z WSI.

e
egon

Nawet bym się zgodził. Pod warunkiem, że będzie to też dotyczyło posłów i senatorów. Czyli dwie kadencje i papa.

D
Do Nesty

To sobie jedz do tego Wrocławia, nawiedzony katoliku, tylko nie zapomnij Rydzykowi na tace rzucic, on taki biedny ....

o
oli

tylko nowe wybory samorządowe
qwerty1 (gość) 28.04.16, 18:02:54

Zgłoś naruszenie treściZgadzasz się z opinią.+1
zrobią porządek i zdejmą ze stołka ,,wiecznych działaczy,,

Z
ZXV

nie godzą w prawa wyborcze? Pora te mafie w gminach rozpędzić.

G
Gość

Każdy zdrowy kontrakt menadżerski opiewa na 3 lata. I nie jest na 5, 10, czy dożywotnio i dla całej rodziny i pociotkowa. Ograniczyć nie tylko kadencje burmistrzów, wójtów, prezydentów, lecz zarazem wojewodów, posłów, senatorów, etc. Max. dwie kadencje pod rząd i na chlebku podatników, a następnie do domu na wikt własny i na zawsze, czyli bez powtórności. Urzędy mają aparat urzędniczy i wiedzą jak mają zarządzać urzędem. Urzędnicy na pewno nie potrzebują do swych zadań lokalnych baronów, a’la wrocławski Dutkiewicz, warszawska HGW, gdański Adamowicz, etc. Jak także, nie potrzebują przeróżnych desantowców z partyjno-rodzinnych teczek. Im kadencja baronów, i to każdego rodzaju, stanie krótszą, tym natychmiast więcej przydatności społeczeństwu, tym mniej korupcji, układzików, antagonizowania konkurencji, etc. Summa summarum, niech PiS nie będzie taki mądrala. Kadencje 3 letnie i następni, albo, ci sami i kiedy mają walory!

D
Do Poznaniaka !!!

Ale to jest Holandia człowieku ! Byłes i nic nie widziałeś ? Trzeba trochę oczy otworzyc i posłuchać mieszkańców tego panstwa. A Ty zobaczyłeś jedną tabliczke i cały jesteś podniecony ich demokracją.

o
obywatel

Tak, dobry pomysł. Wójt w mojej gminie jest już 4 kadencje i skostniał całkiem. Nie ma już nowych pomysłów na rozwój gminy i coraz mniej mu sie chce. Mieszkańców lekceważy, widac to szczególnie na spotkaniach. Szkoda mówic. Po prostu jest za długo i coraz mniej mu sie chce.

n
nj

Z tym pomysłem to trzeba było wyskoczyć parę lat temu

y
yy

Oczywiście , tak bo szerzy się tylko korupcja i nepotyzm.

Dodaj ogłoszenie