Seniorzy Poznań: Zamiast stwarzać pozory, zacznijmy działać!

    Seniorzy Poznań: Zamiast stwarzać pozory, zacznijmy działać!

    Milena Kochanowska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Janina Paprzycka, członkini Miejskiej Rady Seniorów w Poznaniu

    Janina Paprzycka, członkini Miejskiej Rady Seniorów w Poznaniu ©Waldemar Wylegalski

    O tym, jak ważne są odpowiednie warunki mieszkaniowe seniorów, mówi Janina Paprzycka, członkini Miejskiej Rady Seniorów w Poznaniu
    Janina Paprzycka, członkini Miejskiej Rady Seniorów w Poznaniu

    Janina Paprzycka, członkini Miejskiej Rady Seniorów w Poznaniu ©Waldemar Wylegalski

    W marcu Miejska Rada Seniorów zaprosiła radnych miejskich, urzędników, organizacje pozarządowe i studentów architektury do dyskusji na temat mieszkalnictwa dla seniorów. Dlaczego ten problem jest tak istotny?
    Warunki mieszkaniowe są bardzo ważne dla jakości życia seniorów, zwłaszcza tych starszych. Czas spędzany w domu wydłuża się, a pogarszająca się sprawność utrudnia wygodne funkcjonowanie na przykład w mieszkaniach położonych na wyższych piętrach w domach bez wind. Dostosowanie warunków mieszkaniowych do potrzeb osób 60+ jest więc jednym z niezwykle ważnych elementów polityki społecznej.

    Jutro idziecie Państwo w tej sprawie do prezydenta Arkadiusza Stasicy. Czego się spodziewacie?
    Przede wszystkim tego, że wreszcie znajdzie się miejsce dla seniorów w miejskim budżecie. Niezmiernie denerwuje mnie to, że jak dotychczas głównie stwarzamy pozory, że zajmujemy się ich problemami. Mamy być „Europejskim miastem przyjaznym seniorom” i zakładana była też długofalowa polityka senioralna wsparta z Budżetu Państwa, ale w praktyce niczego jakoś nie widać. Od lat tworzy się rozmaite dokumenty, ale w ślad za nimi nie idzie konkretne działanie. W najbliższym czasie ma być realizowany program 1300 mieszkań komunalnych, ale nikt nie uwzględnił w nim seniorów. Głównie mówi się o młodych i o wielodzietnych rodzinach.

    Jaki procent poznaniaków to osoby 60+?
    Blisko 25 procent! A przecież dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy zbliża się do tego wieku nieubłaganie. Szacuje się, że w roku 2030 poznaniaków 60+ będzie aż 50 procent. Młodzi ludzie może wyjadą i osiądą poza miastem, starsi na pewno tego nie zrobią. Jeśli porządnie nie rozwiążemy problemu mieszkalnictwa dla tylu osób, to dalsze papiery będą tworzone tylko dla papierów.

    Jak obecnie wygląda sytuacja mieszkalnictwa senioralnego w naszym mieście?
    Są mieszkania dla seniorów w budynkach przy ulicy Grabowej – dwa z nich to adaptowane byłe bursy, a kolejne dwa nowo wybudowane i lepszy projekt dla seniorów przy ulicy Drewlańskiej. Lepszy, bo lokalizacja opodal Lasku Marcelińskiego i w środku osiedla, więc starsi ludzie nie są izolowani. Modelowe, śliczne domy dla seniorów, wśród młodych osiedli, powstały niestety nie u nas, lecz na wrocławskich Żernikach. Domy pomocy społecznej to ostateczność, ale też są bardzo ważne, a w ciągu minionych 25 lat powstał w Poznaniu tylko jeden z 70 miejscami, w budynku adaptowanej bursy przy ulicy Zamenhofa. Na pobyt w takim domu czeka się nieraz kilka lat.

    A na dodatek pobyt w nim jest kosztowny.
    I to bardzo. Nie sądzę zaś, by ktoś zdawał sobie sprawę z tego, że w poznańskich DPS-ach około 25 procent pensjonariuszy ma mniej niż 60 lat! W zasadach dotyczących ich przyjmowania nie ma bowiem mowy o wieku. Przedstawiciele belgijskiego stowarzyszenia „Flandria” opowiadali nam, że w ich kraju do takich domów trafiają ludzie zbliżający się do 80. roku życia. Wcześniej zapewnia się im opiekę w ich domach, bo jest to znacznie tańsze, a poza tym ludzie pozostają dłużej bardziej samodzielni.

    Jak powinno więc wyglądać odpowiednie mieszkalnictwo dla ludzi starszych?
    Przede wszystkim, domy dla seniorów muszą znajdować się wśród innych osiedlowych, żeby nie tworzyć gett i poczucia izolacji. Mogą to być również niewielkie mieszkania położone na parterach domów. Idealne byłoby zapewnienie w takich miejscach starszym osobom stałej opieki lekarskiej, pielęgniarskiej i rehabilitacyjnej, ale to na razie mało realne. Jednak nawet przy pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie można zapewnić sobie indywidualnie opiekę na kilka godzin dziennie, której opłata zależy od wysokości naszej emerytury. Byłoby dobrze, gdyby w pobliżu domów lub mieszkań senioralnych stanęła też wspólna świetlica czy klub.

    Do tego powinny być jeszcze do dyspozycji seniorów tak zwane mieszkania chronione. Co to takiego?
    To wielopokojowe mieszkania w blokach lub domach jednorodzinnych. Każdy senior ma swój pokój, ale dzieli z pozostałymi lokatorami salon, kuchnię i na przykład dwie łazienki. Oczywiście czynsz i opłaty ponoszą wszyscy wspólnie. We Francji jest taki program, że starsi ludzie spotykają się w pewnego rodzaju dziennych domach pomocy, tam dobierają się w grupy pod względem zainteresowań, upodobań, a nawet wysokości emerytur, a gmina przydziela im takie właśnie lokum. W Poznaniu w zeszłym roku zasiedlono pierwsze takie mieszkanie i jak dotychczas jedyne. Jest ono pod opieką DPS-u Ugory. Dodam jeszcze jeden pomysł, bardzo prosty do wprowadzenia. W Paryżu starsze osoby, które mają duże mieszkania, mogą wynajmować pokoje studentom bez zgłaszania tego faktu fiskusowi, bo robią to bezpłatnie, za opiekę i pomoc na co dzień.

    Czy mimo wszystko patrzy Pani optymistycznie na rozwiązanie senioralnych problemów mieszkaniowych w Poznaniu?

    Gdybym tak nie patrzyła, nie zajmowałabym się tym. Wierzę, że i prezydent Jacek Jaśkowiak, i Arkadiusz Stasica są ludźmi wrażliwymi i znają problem, więc będą myśleli jak pomóc ludziom starszym. Tym bardziej, że sami będą w przyszłości seniorami.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo