Seria pożarów - nie żyje młody człowiek. Blisko 1 mln strat! [FOTO, WIDEO]

AND
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Na około 600 tys. zł oszacowano wstępnie straty po pożarze zakładu produkującego drewniane palety w Jankowie Pierwszym w podkaliskiej gminie Blizanów. Z żywiołem przez około dwanaście godzin walczyło 70 strażaków z PSP w Kaliszu i Pleszewie oraz z jednostek ochotniczych z terenu gmin Blizanów, Stawiszyn i Żelazków. Udało im się uratować mienie warte około miliona złotych.

Pożar wybuchł w niedzielę po godzinie 9. Kiedy pierwsi strażacy dojechali na miejsce, płonął już cały budynek suszarni europalet. Strażacy nie byli wstanie wejść do budynku. Metalowa konstrukcja przypominała rozgrzany do czerwoności piekarnik. Ratownicy musieli stać w bezpiecznej odległości i w pierwszej kolejności starali się obronić sąsiednie budynki.
Strażacy musieli rozrywać poszycie bocznych ścian płonącego budynku i dopiero mogli rozpocząć gaszenie szalejącego w środku pożaru.

- O wejściu do środka nie było mowy ze względu na wysoką temperaturę oraz groźbę zawalenia budynku - mówi mł. kpt. Grzegorz Kuświk z Komendy Miejskiej PSP w Kaliszu.

Gdy udało się już opanować żywioł, strażacy wyciągali palące się jeszcze palety i "przelewali" je wodą. Według wstępnych szacunków spaliło się lub uległo nadpaleniu około 5400 drewnianych palet. Okoliczności pożaru wyjaśnia policja.
Na 200 tys. zł z kolei oszacowano straty po pożarze sklepu ze sprzętem ogrodniczym i leśnym przy al. Wojska Polskiego w Kaliszu. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zapalenie się nafty w pojemniku podczas prac szlifierskich. Spaliły się m.in. maszyny i urządzenia oraz wyposażenie części magazynowo-warsztatowej sklepu. Zaś 150 tys. zł to straty po pożarze w Sierzchowie koło Opatówka. Tutaj ogień strawił stojący w garażu autobus mercedes na 23 osoby i osobowe bmw. Prawdopodobnie doszło do zwarcia instalacji elektrycznej w autobusie.

To nie koniec. 27-letni mężczyzna zginął w nocnym pożarze domu jednorodzinnego w Rakowie w powiecie kępińskim. Na miejscu przez kilka godzin pracowało wiele jednostek straży. Parterowy dom spłonął doszczętnie. Pod nadzorem prokuratora przeprowadzono oględziny miejsca i przesłuchano świadków. Trwa dalsze postępowanie, w trakcie którego ekspertyzę opracuje biegły z zakresu pożarnictwa. Pierwsze ustalenia nie wskazują, by mogło to być podpalenie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie