Sezon na szparagi w pełni. Jak plebejski król zdominował maj?

Marta Danielewicz
Szef kuchni restauracji NH Hotel Rafał Soroczyński przygotowuje dla swoich gości potrawy z białymi i zielonymi szparagami. Skosztujemy tu delikatnego kremu, a nawet risotta szparagowego Paweł Miecznik
Długie, zielone albo białe, pełne witamin. Są chimeryczne i trudno się je uprawia. Jednak z wdziękiem królują na poznańskich stołach już od szesnastu lat. Szparagi, bo o nich mowa, to nasz regionalny produkt, który zaraz obok rogala marcińskiego, kojarzony jest z Wielkopolską.

To właśnie właściciel Hotelu Rzymskiego, 16 lat temu, postanowił wypromować szparagi w kuchni i wprowadzić je na salony. Dziś, wiele poznańskich restauracji poszło w jego ślady i przez maj to plebejskie warzywo króluje w ich kuchni.

- Od maja do czerwca w naszej karcie są tylko dania na bazie lub z dodatkiem szparagów. Do wyboru jest aż 20 potraw - opowiada Maciej Księżopolski z Hotelu Rzymskiego. Warzywo to, przez lata zgromadziło wielu miłośników. Z poznańskich targów rozchodzą się błyskawicznie, a i restauracje nie narzekają na brak klientów.

- Tak naprawdę świeżego szparaga można zjeść tylko w maju, dlatego ludzie tak bardzo je lubią. Mrożone nie smakują tak samo - zauważa Ewa Kukla, właścicielka Cafe Bordo Restaurante. Szparagi serwowane w tej restauracji pochodzą z podpoznańskiej plantacji w Witoldzinie, a ceny dań plasują się między 15 a 60 zł.

Szparag podawany z jajkiem sadzonym i bułką tartą to tradycyjne, przedwojenne danie. Dziś poznańscy mistrzowie kuchni w oparciu o starą recepturę, dodają coś od siebie.

- Wzbogaciliśmy tę prostą potrawę o kardamon i parmezan, a zamiast kurzego jajka jest przepiórcze - tłumaczy Roland Ciesiółka z restauracji NH Hotel Poznań. Tamtejszy szef kuchni, Rafał Soroczyński ma swoje sekrety na gotowane szparagi, by były delikatniejsze. - Gotuję je, nie w wodzie, a mleku. Dzięki temu rozpływają się w ustach - tłumaczy. Szparagowe potrawy, wbrew pozorom, nie należą do najdroższych. W restauracji NH Hotel Poznań krem z białych szparagów z ostrą, hiszpańską kiełbaską chorizo kosztuje 15 zł, a najdroższym daniem jest risotto szparagowe za 35 zł.

Większość restauracji, podczas sezonu szparagowego, serwuje dania, które odbiegają od tych tradycyjnych. W Hotelu Rzymskim możemy skosztować nawet lodów szparagowych, a w restauracji Novotel panny cotty szparagowej.
- Możliwości serwowania szparagów są różne. Niektórzy preferują kuchnię klasyczną, jednak większą popularnością cieszą się te dania nietypowe - zauważa Roland Ciesiółka z NH Hotel.

Jeszcze do końca maja szparagi zjemy w wielu poznańskich restauracjach. Między innymi, w restauracji Enjoy (ul. Reymonta 19) gdzie króluje szparag z boczkiem, czy w 3 kolorach (ul. Wiankowa 3), gdzie warzywa skrapiane są esencją z kwiatów bzu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie