Siedemnastolatek zabił 15-letnią Natalię

    Siedemnastolatek zabił 15-letnią Natalię

    Arkadiusz Dembiński

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Do makabrycznej zbrodni doszło w nocy z 24 na 25 grudnia w Sławie Wielkopolskiej koło Wągrowca. 17-letni Adam P. zadźgał nożem swoją o dwa lata młodszą koleżankę, mieszkającą tymczasowo w Sławie, 15-letnią Natalię D.
    Dziewczyna na stałe była zameldowana w Wągrowcu. Do zbrodni doszło w domu siedemnastolatka. Młodzi w tym czasie byli sami. Mieszkańcy wsi nie chcą podawać swych nazwisk, ale wstrząśnięci opowiadają o zbrodni.

    - Adam urządził w swoim domu spotkanie dla znajomych. Po wigilii poszedł tam także mój wnuk. Około godziny 23 wszyscy mieli iść do kościoła w Rejowcu na pasterkę. Z tego co mówił potem wnuk, właśnie ten chłopak i dziewczyna zostali w domu. Znali się dobrze i to od dawna. Chodzili przecież do jednej szkoły. Co więcej, ona przyjeżdżała tu od dzieciństwa. Ostatnio mieszkała na stałe - tłumaczy jedna z sąsiadek.

    - On czasem nawet pomagał jej ojcu rąbać drewno. Nigdy bym się czegoś takiego nie spodziewał - przyznaje inny mieszkaniec wioski.

    Gdy Natalia po pasterce długo nie wracała do domu, najbliżsi zaczęli wydzwaniać na jej komórkę. Telefon nastolatki jednak milczał. Rozpoczęły się poszukiwania.

    - Rano mąż poszedł po drzewo. Gdy wrócił do domu, dziwił się, dlaczego na śniegu są czerwone ślady. Myślał, że to pasta do czyszczenia podłogi. Poszłam zobaczyć, co to może być. To nie była jednak pasta, tylko krew.

    Wezwano policję. Jednak po zabójcy nie było ani śladu. Stróże prawa szybko wytypowali podejrzanego i rozpoczęli poszukiwania. Wszystko wskazywało na to, że nastolatek po ucieczce z miejsca zbrodni wsiadł do autobusu i pojechał do Poznania. Tam zostały przeniesione poszukiwania. Chłopak, czując że policja jest na jego tropie, nie wytrzymał i sam zgłosił się na jedną z poznańskich komend.

    W drugi dzień świąt przeprowadzono już wizję lokalną w miejscu, gdzie doszło do zabójstwa. - Wiadomo, że młodzi w momencie, gdy doszło do zbrodni, byli sami. Staramy się wyjaśnić, co między nimi zaszło. Siedemnastolatek przyznał się, że zabił nożem dziewczynę. Teraz ustalamy okoliczności morderstwa - tłumaczy Andrzej Dolata, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu. Adamowi P. może grozić nawet dożywocie.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo