18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Siekierką w nieroba? Prokurator żąda 8 lat więzienia dla sprawcy

Barbara Sadłowska
Siekierką w nieroba? Prokurator żąda 8 lat więzienia dla sprawcy
Siekierką w nieroba? Prokurator żąda 8 lat więzienia dla sprawcy archiwum
Prokurator żąda 8 lat więzienia dla 61-letniego mieszkańca Gniezna, który w lipcu ubiegłego roku zaatakował siekierką chłopaka córki. Obrońca Józefa L. nie wyklucza, że był to przypadek obrony koniecznej, a poznański sąd ogłosi wyrok we wtorek.

14 lipca Józef L. zaszedł Dawida K. od tyłu i uderzył go siekierką w głowę. Ostrzem, nie obuchem. Dawid K. przeżył. Mało tego, już następnego dnia pojechał do poznańskiego Zakładu Medycyny Sądowej, by pokazać swoje obrażenia. Okazały się niegroźne - poniżej siedmiu dni, ale prokurator oskarżył Józefa L. o usiłowanie zabójstwa i podczas ostatniej rozprawy w Sądzie Okręgowym w Poznaniu zażądał dla oskarżonego 8 lat.

Obrońca Józefa L., adwokat Krzysztof Krawczak przekonywał, że starszy mężczyzna zaatakował Dawida K., broniąc córki.

- Nie mógł pójść z gołymi rękami na młodego człowieka, który trenuje sporty walki. Musiał coś wziąć, żeby go obezwładnić - mówił.

Przypomniał, że to Józef L. , który od poniedziałku do piątku pracował na wsi, w gospodarstwie rolnym, za wikt, noclegi i skromną tygodniówkę, utrzymywał dom. Lubił wypić, ale poza tym, nie można mu niczego zarzucić.

- Córka na niego krzyczała, że jest brudas i pijak, ale ona lepsza nie była. Józiu mówił, że całą jego rentę przepijała i przepalała - zeznała wcześniej siostra oskarżonego. - Brat krzyczał na nią, że przyprowadza meneli do domu.

34-letni Dawid K., który od kilku miesięcy mieszkał z jego córką, nigdzie nie pracował.

- Oskarżony uważał, że jest pasożytem, który przyczepił się do Sylwii i żyje na ich koszt. Wiele razy mu mówił, żeby wziął się do roboty - mówił adwokat Krawczak. - Tego dnia uderzył go, bo pokrzywdzony go okradał, bił jego i córkę. Gdyby Sylwia nie wołała o pomoc, do niczego by nie doszło...

Adwokat zaznaczył, że uderzony siekierką nawet nie stracił przytomności i wyrwał ją oskarżonemu. Obrońca prosił sąd o rozważenie, czy nie był to przypadek obrony koniecznej. Albo przekroczenie granic takiej obrony. Józef L. - tylko o "mały wymiar kary".

Sąd ogłosi wyrok we wtorek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski