Skargi na biura turystyczne: Domagamy się komfortu za grosze, nie czytamy umów. UOKiK alarmuje

Adriana Rozwadowska
Biuro turystyczne to nie organizacja charytatywna
Biuro turystyczne to nie organizacja charytatywna archiwum
Oczekujemy "pięciu gwiazdek" za bezcen, nie czytamy umów, które podpisujemy z biurem podróży, a wielu z nas utożsamia je... z katalogiem wycieczkowym. Takie smutne wnioski na temat urlopowych zachowań turystów płyną z wypowiedzi specjalistów branży turystycznej i z raportu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

- Większość, bo 57 proc. klientów biur podróży przyznaje, że nie przeczytało umowy przed jej podpisaniem, tylko 17 proc. wie, gdzie sprawdzić, czy biuro podróży działa legalnie - alarmuje rzeczniczka UOKiK Małgorzata Cieloch.

Potwierdzają to, niestety, pracownicy biur:
- Klienci często utożsamiają katalog z umową, a przecież katalog to materiał reklamowy, a nie wiążący dokument. Nie czytają też warunków uczestnictwa w wycieczce, a przecież bez tego nie wiedzą choćby, czy są ubezpieczeni - mówi Dobrawa Walkowska z biura podróży Rainbow Tours.

Jednak największą bolączką turysty okazuje się być pusty portfel... który wcale nie idzie w parze z niższymi wymaganiami.

- 80 proc. naszych klientów przy wyborze wycieczki kieruje się wyłącznie ceną. Czasami wręcz mówią wprost, że mamy im znaleźć "coś do tysiąca złotych, w ciepłych krajach na dwa tygodnie" - opowiada Mirosław Matuszewski z poznańskiego biura podróży Kanion. I dodaje: - Niektórzy z nich faktycznie znajdują taką wycieczkę w innym biurze podróży, wyjeżdżają, a potem płaczą, że zostali oszukani. Przecież oszukali sami siebie. Słyszałem już o Meksyku za 1000 zł czy Egipcie dla dwóch osób za 1400 zł. To absurd.

Ile więc powinien kosztować wyjazd do Egiptu?
- W sezonie letnim po prostu nie może być tańszy niż 2 tys. zł. Inaczej możemy się spodziewać nieprzyjemnych "niespodzianek" z nieopłaconym powrotem włącznie - mówi D. Walkowska.

Co ciekawe, klienci szukający najtańszych ofert są zdziwieni... niskim standardem wyjazdu. I grożą reklamacjami. Przykładem może być poznańskie biuro FanClub oferujące 10-dniowe wycieczki poniżej 1000 zł. Internauci organizatora oceniają niezwykle surowo:

"Zaczęło się od tego, że kierowca autobusu nie odpowiedział nam na powitanie. Potem było już tylko gorzej - w autobusie było ciasno, w pokojach brudno, a o dziesięciu dniach wypoczynku można zapomnieć, bo sam transport zajmuje dwa" - żali się jedna z internautek, która za wczasy w Bułgarii zapłaciła... 800 zł.

- Nie ma nic za darmo i nie spodziewajmy się, że ktoś będzie za nas dopłacał - odpowiada Tomasz Wiktor, dyrektor departamentu sportu i turystyki Urzędu Marszałkowskiego. I dodaje: - Przed wyjazdem dobrze jest zapoznać się z przewodnikiem dla turystów, który zamieściliśmy na stronie Urzędu. Jeśli będziemy przestrzegać podanych tam punktów, zredukujemy ryzyko nieudanego wyjazdu do minimum i unikniemy reklamacji.

Bo reklamacji kierowanych do Urzędu Marszałkowskiego jest sporo, a niektóre z nich pełne są ułańskiej fantazji turystów.
- Otrzymaliśmy kiedyś skargę na pilota wycieczki. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że liczyła 24 strony i była pisana... wierszem - śmieje się dyrektor Wiktor.

Jak więc należy przygotować się na wakacyjny wyjazd?
- Po pierwsze - sprawdźmy, czy biuro działa legalnie. Po drugie - przeczytajmy umowę. Po trzecie i najważniejsze - nie wierzmy w wycieczki za grosze. Cudów nie ma - biuro turystyczne to nie organizacja charytatywna.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wrócą handlowe niedziele?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Artus

JEST W XXI WIEKU OBOWIAZKIEM KLIENTA CZYTANIE UMOW ZE ZROZUMIENIEM albo analizowanie ich przez rodzinnego itp prawnika. NIE ZYJEMY JUZ OD LA TW SOCJALIZMIE A POLACY NADAL CHCA ZEBY PANSTWO WSZYSTKO ZA NICH ROBILO.

g
gość

Nie jest pracą domową klienta analiza ryzyka danego biura ani też osobiste śledztwa czy biuro kłamie odnośnie klasy, zdjęć i położenia hotelu.
Może jeszcze klient powinien obligatoryjnie kierować pracowników biura na badania psychiatryczne ?!
Umowy czytać należy ale jeżeli legalnie działająca firma oferuje 5 gwiazdkowy hotel all incx. za 1500 to ma obowiązek się z tego wywiązać i basta!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3