Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Śledztwo w sprawie koncertu Stinga umorzone

Krzysztof M. Kaźmierczak
Koncert Stinga otworzył Stadion Miejski w Poznaniu
Koncert Stinga otworzył Stadion Miejski w Poznaniu Sławomir Seidler
Prokuratura w Koninie umorzyła śledztwo dotyczące organizacji koncertów "Poznań dla Ziemi". Wszczęto je z zawiadomienia od policji po publikacjach "Głosu Wielkopolskiego". Policja podejrzewała, że mogło dojść do zawarcia z producentem imprezy umowy niekorzystnej dla miasta Poznania.

Prokuratura w Koninie umorzyła śledztwo dotyczące organizacji koncertów "Poznań dla Ziemi". Wszczęto je z zawiadomienia od policji po publikacjach "Głosu Wielkopolskiego". Policja podejrzewała, że mogło dojść do zawarcia z producentem imprezy umowy niekorzystnej dla miasta Poznania. Liczne zastrzeżenia pod adresem magistratu w związku z koncertami mieli także radni z komisji rewizyjnej.

Przed ponad rokiem ujawniliśmy, że Poznań wydaje miliony na coroczne koncerty (tylko na koncert Stinga wydano 2,9 mln zł). Nie kontroluje jednak wystarczająco tych wydatków (np. od producenta imprezy nie wymagano kompletu faktur dokumentujących wydatki). Magistrat zrezygnował z możliwości zarobienia na dochodowych imprezach oraz nie starał się ograniczyć kosztów organizując konkurs na producenta koncertu. Nie było zatem konkurencji, która zwykle sprzyja ograniczeniu wydatków.

Problem dotyczył m.in. koncertu Stinga, który odbył się w 2010 roku. Z umowy z producentem wynikało, że miasto powinno otrzymać z zysków osiągniętych z imprezy uświetniającej otwarcie stadionu miejskiego kwotę 1,6 mln zł, a ostatecznie dostało zaledwie 634 tys. zł. Część wydatków była kuriozalna np. 50 tys. zł wydano na wykonany w jednym egzemplarzu raport na temat koncertu.


CZYTAJ TAKŻE:
Słaba kontrola nad milionami na masowe imprezy
Sting chciał dać drugi koncert, Poznań odmówił
Wynajęli stadion na Stinga za 1,7 tys. zł dziennie
Koncertem Stinga w Poznaniu zajęła się prokuratura

Fakty te potwierdzili radni z komisji rewizyjnej, którzy zajęli się funkcjonowaniem Biura Promocji Urzędu Miasta Poznania. Okazało się także, że za wynajęcie stadionu na dziesięć dni, magistrat otrzymał od producenta zaledwie 17,4 tys. zł. Kwota ta obejmowała zarówno koszty wynajmu jak i wszystkie opłaty za prąd, wodę i ścieki.

Konińska prokuratura zajmowała się sprawą od jesieni 2011 roku, po informacjach przekazanych wówczas przez poznańską policję. Śledztwo dotyczyło niedopełnienia obowiązków przez urzędników magistratu przy organizacji i rozliczeniu koncertu. Zabezpieczono całą dokumentację związaną z imprezą na stadionie. Prokuratura otrzymała wgląd również w te dokumenty, których nie udostępniono wcześniej nam oraz radnym zasłaniając się tajemnicą handlową.

- Sprawa była bardzo skomplikowana gdyż należała do nietypowych i wymagała analizy obszernej dokumentacji. Ostatecznie nie dopatrzyliśmy się w działaniach miejskich urzędników znamion przestępstwa - powiedział nam Krzysztof Szczesiak, naczelnik wydziału śledczego Prokuratury Okręgowej w Koninie. - Mniejsze przychody wynikały z kilku aneksów do umowy. Koszty koncerty wzrosły w stosunku do pierwotnych ustaleń i dlatego miasto ostatecznie otrzymało mniej od producenta - stwierdził prokurator.

Chcesz skontaktować się z autorem artykułu? [email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski