Smaki Wielkopolski. Odcinek 12. Gotujemy w karczmie „Czerwone Korale”. Przepis na fasolkę po bretońsku i pastę z ciecierzycy

Akcja Specjalna Smaki Wielkopolski

Wideo

Zobacz galerię (8 zdjęć)
Nazwa miejsca, w którym gotowaliśmy w dzisiejszym odcinku programu „Smaki Wielkopolski”, nieodłącznie kojarzy się z ludowością i polskością. „Czerwone korale” to urokliwa karczma utrzymana właśnie w rustykalnym stylu. To tutaj postanowiliśmy przyrządzić typowo polskie danie. I choć jego nazwa może mylić, to fasolkę po bretońsku zna każdy z nas! Jaki przepis na fasolkę zaproponuje szef kuchni restauracji „Republika Róż”, Andrzej Gołąbek? Zobaczcie wideo i sami się przekonajcie!

Urokliwa karczma „Czerwone korale”

Zbudowana z drewna karczma „Czerwone korale” to styl, estetyka i dobre jedzenie – wszystko w jednym miejscu. Parter obiektu zajmuje restauracja, w której serwowane są tradycyjne dania kuchni polskiej. Na piętrze mieści się 3-gwiazdowy hotel, dzięki czemu karczma to również doskonałe miejsce do spędzenia urlopu czy letniego wypoczynku. Okolica obfituje w tereny leśne, gdzie można odpocząć i zaczerpnąć świeżego powietrza. Sama karczma natomiast wypożycza stylowe rowery, na których można eksplorować szlaki rowerowe umiejscowione na terenie pobliskiego lasu. W sezonie letnim obiekt zamienia się również w sale weselną, mogącą pomieścić aż 130 gości.

My w dzisiejszym odcinku „Smaków Wielkopolski” nie planujemy hucznego biesiadowania, aczkolwiek przygotowane przez Andrzeja Gołąbka dania z pewnością sprawdziłyby się jako smakowite przekąski na imprezę!

zdjecie

Przepis na fasolkę po bretońsku i przystawkę a’la hummus

Fasolka po bretońsku to danie, które od dawna pojawia się na stołach Polaków. Skąd jednak nazwa, niewskazujące na rodzime pochodzenie tego dania? Są różne teorie. Jedna z nich wskazuje na określenie a la bretonne, czyli właśnie „po bretońsku”. Fraza ta w kuchni francuskiej oznacza danie z wykorzystaniem fasoli. A że w Polsce z fasoli korzysta się często, to właśnie w połączeniu z mięsem i sosem pomidorowym powstała nasza polska, tradycyjna potrawa o bardzo niepolskiej nazwie!

Pozostając w temacie warzyw strączkowych, postanowiliśmy zaproponować dodatkowo przystawkę z wykorzystaniem ciecierzycy. Wszystkie dania przygotowaliśmy na stanowisku mobilnym firmy Plasmet. To urządzenie z funkcją gotowania i grillowania jest nie tylko doskonałe do pracy na zewnątrz, co udowodniliśmy w 2 odcinku naszego programu: sprawdzam. Kuchnie Plasmet sprawdzają się również do przyrządzenia dań w pomieszczeniach zamkniętych w jednym, nawet niewielkim pomieszczeniu. Obejrzyjcie wideo i zobaczcie, jak gotowych. Dzięki wbudowanemu innowacyjnemu systemowi pochłaniania powietrza znad strefy gotowania, para oraz zapachy są pochłaniane natychmiastowo, co umożliwia komfortowe gotowanie i też przeje się na stanowiskach Plasmet. Koniecznie sprawdźcie przepisy na proponowane dania!

zdjecie

Składniki na fasolkę po bretońsku:

  • 2 opakowania fasoli marki „Dobrodzieje”
  • Cebula – 1 szt.
  • Ulubiona kiełbasa – 1 szt.
  • Boczek wędzony, parzony – ok. 200 g
  • Koncentrat pomidorowy – 1 mały słoiczek
  • Pomidory krojone – 2 puszki
  • Masło – 50 g
  • Przyprawy marki „Ekka”: sól czosnkowa, ziele angielskie, liść laurowy
  • Sól, pieprz do smaku
  • Fasolka podana z chlebem pszennym od Piekarni-Cukierni „Familijnej”

Pasta z cieciorki podana na chlebie razowym od Piekarni-Cukierni „Familijnej”

Składniki na pastę z cieciorki a’la hummus:

  • Ciecierzyca pakowana marki „Dobrodzieje” – 2 opakowania (odrobina wody z cieciorki)
  • Pasta tahini – 2 łyżki
  • Sok z 1 cytryny
  • Oliwa z oliwek
  • Olej
  • Sól, pieprz, papryka wędzona słodka, kumin mielony

zdjecie

Do zaproponowanych potraw wykorzystaliśmy warzywa pakowane próżniowo marki „Dobrodzieje”. Warzywa strączkowe zazwyczaj trzeba moczyć i długo gotować, by zmiękły. Wykorzystując warzywa paczkowane, mamy już wstępnie ugotowany produkt, co przyspiesza przyrządzenie dań. Jednocześnie warzywa od marki „Dobrodzieje” są przygotowane w taki sposób, że zachowane pozostają ich wszystkie składniki odżywcze, ponadto produkty nie zawierają konserwantów, ani glutenu.

Fasolce po bretońsku nadaliśmy niepowtarzalny smak dzięki przyprawom marki „Ekka”. W kuchni nie może zabraknąć aromatycznych ziół wysokiej jakości. To one dodają charakteru każdemu daniu, a skorzystanie ze sprawdzonej firmy daje pewność, że dania będą smaczne!

Zaproponowane przez Andrzeja Gołąbka dania zostały podane ze świeżym pieczywem, które dostarczyła Piekarnia-Cukiernia „Familijna” z Fałkowa niedaleko Gniezna. Wypiekane z najwyższej jakości składników, na naturalnym zakwasie pajdy chleba były zwieńczeniem naszych potraw. A u was jak często gości na stole fasolka po bretońsku?

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie