Śmierć pacjenta w przychodni w Będzinie. Prokuratura sprawdza, czy panu Józefowi udzielono pomocy. Sprawą zajął się Rzecznik Praw Pacjenta

Patryk Drabek
Patryk Drabek
Nie milkną echa wstrząsającej historii z Będzina. Józef Różański zgłosił się do przychodni w Będzinie, ponieważ miał kłopoty z oddychaniem. Już na terenie Centrum Medycznego Syberka doszło do nagłego zatrzymania krążenia i wezwano zespół ratownictwa medycznego. Z naszych ustaleń wynika, że do czasu przyjazdu karetki ani lekarz, ani pielęgniarka nie podjęli reanimacji. Mężczyzna zmarł, a rodzina, która była w szoku, usłyszała, że należy jak najszybciej zabrać ciało, ponieważ trzeba... zamknąć przychodnię. Śledztwo wszczęła już Prokuratura Rejonowa w Będzinie. Po naszym materiale sprawą zajął się natomiast Rzecznik Praw Pacjenta.

Do tragedii doszło w piątek, 7 czerwca. - Było po godzinie 15. W przychodni byliśmy sami. Mąż usłyszał, że najpierw zostanie wykonane badanie ciśnienia krwi, a później EKG. Zabrała go pielęgniarka i powiedziałam, że oddaję go w dobre ręce... - mówiła nam zrozpaczona żona mężczyzny, Halina Różańska. - Nie minęły trzy minuty, a przyszła zdenerwowana pielęgniarka. Rozmawiała chwilę z lekarzem, od którego usłyszałam: wieziemy męża do szpitala, karetka już jedzie - wspomina kobieta.

Rodzina relacjonuje, że gdy zespół ratownictwa medycznego pojawił się już przy panu Józefie, to ratownicy zwrócili się do personelu medycznego z przychodni: - Co wy zrobiliście? Nie podaliście tlenu? Nie zrobiliście nawet wkłucia?

Pacjent zmarł w przychodni w Będzinie na Syberce. Dlaczego lekarz nie próbował go reanimować? Skandal! Sprawą zajęła się prokuratura

Reanimacja trwała prawie pół godziny. Niestety nie udało się uratować pana Józefa. - Lekarz z tej przychodni do mnie podszedł i powiedział: no, pacjent umarł. Po chwili odszedł - mówi zszokowana Halina Różańska. Jej córka dodaje, że ciała w ogóle nie przykryto. - Widok był koszmarny - podkreślają kobiety.

Słowa ratowników medycznych sprawiły, że rodzina złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Całą historię i stanowisko przychodni znajdziecie tutaj: Pacjent zmarł w przychodni w Będzinie na Syberce. Dlaczego lekarz nie próbował go reanimować? Skandal! Sprawą zajęła się prokuratura

Tymczasem, po materiale „Dziennika Zachodniego”, Rzecznik Praw Pacjenta podejmie w tej sprawie postępowanie wyjaśniające, którego celem będzie zbadanie, czy w tym przypadku nie doszło do naruszenia prawa pacjenta do świadczeń zdrowotnych. RPP podejmie również współpracę z organami ścigania.

Prokuratura czeka na wyniki sekcji zwłok pana Józefa.

Zobaczcie koniecznie

Marsz dla Życia w Rybniku

Słynna Gabi Gold w studiu Dziennika Zachodniego

Wideo

Materiał oryginalny: Śmierć pacjenta w przychodni w Będzinie. Prokuratura sprawdza, czy panu Józefowi udzielono pomocy. Sprawą zajął się Rzecznik Praw Pacjenta - Dziennik Zachodni

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Pokażcie mi winnego i skazanego lekarza.
Dodaj ogłoszenie