Spadają ceny biletów na trasach kolejowych

Tomasz DominiakZaktualizowano 
Przejazd pociągiem pod nową marką InterREGIO jest trzy razy tańszy niż w InterCity
Przejazd pociągiem pod nową marką InterREGIO jest trzy razy tańszy niż w InterCity Tomasz Hołod/POLSKA
Bilet na pociąg z Warszawy do Krakowa za jedynie 38 zł i 50 groszy i to nie w chwilowej promocji, ale stałej ofercie. Czas przejazdu - 3 godziny i 20 minut, czyli tylko o 30 minut dłużej niż w przypadku pociągu InterCity.

Chociaż nowe połączenie pod marką InterREGIO funkcjonuje zaledwie od tygodnia, bije rekordy popularności. Jak się dowiedzieliśmy, pociągi na tej trasie są niemal pełne. Nic więc dziwnego, że operator, spółka PKP z samorządami, chce już we wrześniu uruchomić kolejne tanie połączenia pod tanią marką, m. in. dla studentów. Korzystna dla pasażerów oferta nie podoba się za to InterCity, obsługującej trasy długodystansowe innej spółki z grupy PKP. Traci bowiem z tego powodu klientów i to zarówno w swoich flagowych pociągach IC jak i pośpiesznych.

Pod marką InterREGIO pociągi jeżdżą już od trzech miesięcy - ich sieć rozrosła się do ok. 20 połączeń na najbardziej popularnych w Polsce trasach kolejowych. Dla niektórych klientów to oferta dużo tańsza niż w InterCity. Np. z ważną legitymacją studencką pojedziemy z Warszawy do Krakowa za 24 zł, bo w pociągach InterREGIO obowiązują ulgi, których nie ma chociażby w InterCity.

Tanie oferty stały się możliwe dzięki obięciu udziałów w PKP Przewozy Regionalne przez 16 samorządów, które są zainteresowane obniżeniem cen i większym ruchem. Spółka utraciła wtedy na rzecz InterCity obsługę połączeń międzywojewódzkich, ale teraz chce odzyskać dochodowe połączenia na najlepszych trasach. Jedyne, na co pasażerowie mogą narzekać, to komfort. W wyniku podziału PKP Przewozy Regionalne, InterCity S.A przejęła pociągi pospieszne z wagonami przystosowanymi do tras dalekobieżnych, pozostawiając głównie wysłużone składy elektryczne. Pojawienie się należącej do Przewozów Regionalnych marki InterREGIO to przełom, bo do tej pory spółki z grupy PKP nie konkurowały ze sobą.

- To po prostu zwykłe pociągi podmiejskie puszczone wbrew założeniom konstrukcyjnym na dalekie trasy. Teraz tylko czekać, aż relacje międzymiastowe zaczną obsługiwać tramwaje, autobusy miejskie zaczną jeździć za granicę a przewoźnicy towarowi zaproponują tani transport węglarkami na wakacje - ironizuje Paweł Ney, rzecznik PKP InterCity.

Mimo niedostatków w komforcie, chętnych na tani przejazd nie brakuje. - Średnie zapełnienie pociągów InterREGIO wynosi około 80 proc. - mówi Piotr Olszewski, rzecznik spółki PKP Przewozy Regionalne.

Jest to wynik imponujący, biorąc pod uwagę brak kampanii promującej nową ofertę (PKP PR nie chcą drażnić InterCity). Podróżni, którzy pojechali drogim InterCity (ok. 100 zł), nie kryją rozżalenia. - Za bilet musiałam zapłacić o wiele więcej - skarży się Maria Ratajczyk, która często jeździ między Warszawą a Krakowem. Gdyby wiedziała, że można taniej dojechać do Warszawy, nie zastanawiałaby się ani chwili.
Również wyszukiwarki dostępne na stronie PKP nie pokazują tanich połączeń. - Projekt jest nowy. Przykładowo decyzja o uruchomieniu pociągów relacji Kraków - Warszawa zapadła dopiero dzień wcześniej, stąd informacja do podróżnych mogła dotrzeć trochę później - tłumaczy Paweł Olszewski. PKP PR dopiero planuje zmasowaną akcję promującą InterREGIO, bowiem oferta ta cały czas się rozwija i nie wszędzie jest dostępna.

Pierwszy pociąg z tanią marką ruszył 1 marca z Warszawy do Białegostoku. Następnie uruchomiono połączenie Poznań - Warszawa, zaś później m. in. Łódź - Warszawa, gdzie puszczono aż trzy składy. PKP IC natychmiast odpowiedziała uruchomieniem dwóch dodatkowych pociągów na tej najbardziej obleganej przez podróżnych trasie. Bilety na InterREGIO są tańsze o 7 zł. Podróżni mają zatem do wyboru większą liczbę połączeń i tańszą alternatywę.

Wśród planów ekspansji taniej marki od września jest połączenie Łódź - Częstochowa - Kraków. Pociąg ma być skierowany do studentów i kursowałby w piątkowe i niedzielne popołudnia. InterREGIO są tańsze, bo jeżdżą tylko na najlepszych trasach w godzinach szczytu. Dzięki temu, że obsługują też 10 razy mniej połączeń niż InterCity, mają też dużo niższe koszty.

Nie wiadomo, jak długo pasażerowie będą cieszyć się z tańszych biletów. Nieoficjalnie mówi się o rosnącym konflikcie wśród zarządzających PKP PR, z których część nie chce wyniszczającej konkurencji z InterCity.

Współp. Jolanta Gołaś, Magdalena A. Olczak

Porównanie ofert IC z InterREGIO

Warszawa - Kraków
InterCity Cena 97zł + 25 zł dopłaty za miejscówkę Czas przejazdu 2:50
Pośpieszny Cena 54 zł Czas przejazdu 5:20
InterREGIO Cena 38,5 zł Czas przejazdu 3:20

Warszawa - Łódź
Pośpieszny Cena 32 zł Czas przejazdu 1:20
InterREGIO Cena 25 zł Czas przejazdu 1:40

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Materiał oryginalny: Spadają ceny biletów na trasach kolejowych - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
spokojny

Ceny spadają i prędkości też. Przykład: pociąg pośpieszny z Gdańska do Torunia przez Bydgoszcz jest w Bydgoszczy o 14:52 a w Toruniu o 16:27 czyli potrzebuje ponad półtora godziny na 50 km! Tymczasem osobowy na tej trasie jedzie „tylko” godzinę (też skandal).

„PKP tłumaczy też, że pospieszne są "z natury" wolniejsze od osobowych, bo składy tych pierwszych pociągów są zwykle dłuższe, a więc cięższe. Wolniej hamują, wolniej przyspieszają.” – to chyba cytat z Mrożka, aż tak absurdalna rzeczywistość być nie może. Nawet w Polsce (?). Rozumiem, że w expresach planuje się tabliczki „zbieranie grzybów podczas jazdy zabronione”. Taki expres to dopiero zanim się rozpędzi... to mu zajmie więcej czasu niż pieszo dojść do celu. A może tam w PKP też wolniej myślą?

k
krzysztofkz

Co to znaczy wyniszczająca konkurencja?? wszędzie w normalnej gospodarce jest konkurencja i jakoś firmy sobie z tym radzą , a włodarze kolei chcieliby, aby znowu był monopol, wtedy usługi będą do kitu, a ludzie i tak zapłacą . Trzeba jak najszybciej wprowadzić inne firmy uprawnione do przewozów...

g
gość

Jak w każdej spółce postkomunistycznej hamulcowymi są dyrekcja i kadra kierownicza rozrośnięta do niemiłosiernych rozmiarów. Ci ludzie wolą sobie przyznać wynagrodzenia niż bawić się w jakieś reformy. Można porównać to na przykład ze strukturą zarządzania kolejami w Wielkiej Brytani.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3