Speedway of Nations - formuła chwalona przez nielicznych

Dawid Foltyniewicz
Tomasz Hołod
Choć kibice we Wrocławiu mogą cieszyć się, że drugi rok z rzędu zobaczą na Stadionie Olimpijskim rywalizację najlepszych par na świecie, formuła Speedway of Nations budzi sporo kontrowersji.

Na przeróżnych forach internetowych związanych z żużlem można przeczytać wiele nieprzychylnych opinii odnośnie zawodów, które 8 i 9 czerwca zostaną rozegrane we Wrocławiu. Najczęstszy zarzut? Nazwa imprezy. Po tym, jak FIM podjął decyzję o rezygnacji z Drużynowego Pucharu Świata, wydawało się, że jest to idealny moment, aby reaktywowano mistrzostwa świata par, które cieszyły się sporym zainteresowaniem kibiców (ostatnia edycja miała miejsce w 1993 r.). Mimo tego trudno się spodziewać, aby trybuny Stadionu Olimpijskiego nie wypełniły się do ostatniego miejsca. Nie można jednak powiedzieć, że w tym przypadku nazwa ma drugorzędne znaczenie. Triumfatorzy dwudniowych zmagań na Stadionie Olimpijskim nie otrzymają tytułu mistrzowskiego, a jedynie... zwycięzcy Żużla Narodów.

Zamiana DPŚ na SoN miała na celu dotarcie czarnego sportu „pod strzechy” - sprawić, aby państwa, które w ostatnich latach nie znaczyły wiele na żużlowej mapie świata, otrzymały szansę rywalizacji z najlepszymi. Bardzo możliwe, że wpłynie to na spadek jakości widowiska. W ramach zawodów o DPŚ kibice mieli gwarancję, że w każdym z 20 biegów będą mogli wspierać swojego reprezentanta. Podczas SoN polscy fani zobaczą biało-czerwonych żużlowców tylko raz na kilka wyścigów. Trudno oczekiwać, aby np. niemiecko-rosyjska rywalizacja wywołała na Stadionie Olimpijskim większe emocje niż gonitwa z udziałem Polaków i Szwedów.

- Doceniam to, co wydarzyło się przez siedemnaście edycji tej rywalizacji (DPŚ - przyp. red.). Na dodatek ostatni puchar był jednym z najbardziej nieprzewidywalnych. Przypomnę, że nawet do barażu nie zakwalifikowali się Duńczycy. To prawda, że kurczy się geografia tego sportu i że coraz więcej federacji miało problem z wystawieniem drużyny do DPŚ. Jednak uważam, że drogą do poprawy sytuacji nie jest likwidowanie czegoś, co się przyjęło - stwierdził w rozmowie z „Tygodnikiem Żużlowym” Piotr Szymański, przewodniczący Komisji Torowej FIM Europe oraz Głównej Komisji Sportu Żużlowego.

Woffinden wróci do reprezentacji?
- Teraz jest szansa na to, że monopol Polaków na wygrywanie zostanie przerwany. Wreszcie rywalizacja zostanie wyrównana - powiedział Neil Middleditch, menedżer reprezentacji Wielkiej Brytanii. Ta wypowiedź dobrze pokazuje, jak organizacja SoN została przyjęta przez inne kraje niż Polska. W ostatnich latach podopieczni Marka Cieślaka zdominowali zmagania o DPŚ.

W sytuacji, kiedy może być łatwiej o detronizację biało-czerwonych, Brytyjczycy są skłonni namówić na powrót do kadry Taia Woffindena. Zawodnik Betardu Sparty w 2016 roku zrezygnował z jazdy w brytyjskich barwach. Swoją decyzję wytłumaczył postawą kolegów z kadry. Woffinden stwierdził, że niektórzy z nich nie podchodzą profesjonalnie do występów pod brytyjską flagą. Dwukrotnego mistrza świata zabrakło w obsadzie The World Games 2017. Wrocławscy kibice zapewne entuzjastycznie odebraliby jego udział w SoN na Stadionie Olimpijskim.

Kosztowna rozrywka
Znamienne jest, że pierwsza edycja imprezy, której założeniem jest udostępnianie speedwaya na światowym poziomie większej niż dotychczas liczbie krajów, odbędzie się... w Polsce. Nie da się ukryć, że to nasz kraj napędza żużlową koniunkturę. Na dobrą sprawę jedynie nas stać na spełnianie wysokich wymagań finansowych organizatorów Speedway of Nations. Według medialnych doniesień Wrocław za prawo organizacji zapłacił BSI ok. 200 tys. funtów, czyli prawie mln zł.

Prezes Betardu Sparty Andrzej Rusko wielokrotnie zaznaczał, że będzie walczył o to, aby na zmodernizowanym Stadionie Olimpijskim odbywały się największe imprezy. SoN jest utożsamiane ze „zwijaniem” się żużla na świecie, lecz paradoksalnie pierwsza edycja zagości w mieście, w którym wraz z remontem historycznego obiektu zanotowano znaczący wzrost zainteresowania speedwayem.

Terminarz SoN:
1. baraż: Teterow (Niemcy, 2.06): Niemcy, Dania, Rosja, Słowacja, USA, Słowenia, Łotwa.
2. baraż: Manchester (Wielka Brytania, 5.06): Wielka Brytania, Szwecja, Czechy, Francja, Włochy, Australia, Finlandia.
Finał: Wrocław (Stadion Olimpijski, 8-9.06).

Wideo

Materiał oryginalny: Speedway of Nations - formuła chwalona przez nielicznych - Gazeta Wrocławska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zbylo
Wygląda na to że Polacy są za mocni więc trzeba było coś pokombinować !!!
Dodaj ogłoszenie