W niedzielę, 2 grudnia, w pszczewskim folwarku wybuchł pożar. Spłonął magazyn z maszynami budowlanymi i rolniczymi. Straty mogą wynieść nawet 4 mln. zł. Z żywiołem walczyło 50 strażaków zawodowych i ochotników.

Ogień zauważono około godz. 12.30. Płonął jeden z budynków gospodarczych w Folwarku Pszczew, w którym znajdował się magazyn maszyn i sprzętu rolniczego. Już po kilku minutach z żywiołem walczyli strażacy-ochotnicy z Pszczewa. Potem dojechały kolejne zastępy strażaków zawodowych z Międzyrzecza i ochotników z kilku miejscowości.

- W akcji ratowniczo-gaśniczej uczestniczyło łącznie około 50 strażaków i 16 pojazdów – informuje st. bryg. Marek Harkot, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Międzyrzeczu.

Strażacy podkreślają, że ze względu na rozmiar pożaru, akcja była bardzo trudna. – Na szczęście mieliśmy dostęp do płonącego budynku ze wszystkich stron – dodaje st. bryg. M. Harkot.

Podsumowanie konkursu Nasze Dobre Lubuskie w Folwarku Pszczew

Mimo wysiłków strażaków, budynek gospodarczy doszczętnie spłonął. Straty są ogromne. Mogą wynieść nawet 4 mln zł. – Spłonął nasz cały sprzęt – mówił nam właściciel Łukasz Robak.

Na szczęście ocalał odrestaurowany przed kilkoma laty budynek dawnej gorzelni, w którym znajdują się pomieszczenia hotelowe, biurowe i restauracja. – Mimo pożaru, nadal prowadzimy działalność. Teraz przed nami zabezpieczenie pogorzeliska, ocena stanu technicznego budynku i zabezpieczenie go przed zimą – zaznacza właściciel.

Zobacz wideo z ostatniego winobrania w Folwarku Pszczew

Folwark jest jedną z turystycznych i architektonicznych wizytówek Pszczewa. Jego właściciele Łukasz i Żaneta Robak podnieśli go z ruin i uczynili z niego prawdziwą perełkę. Założyli przy nim pierwszą w powiecie międzyrzeckim licencjonowaną winnicę, organizują winobrania i angażują się w rozmaite akcje dobroczynne. Są także laureatami rozmaitych plebiscytów i konkursów. Przed kilkoma dniami w ich folwarku odbyło się podsumowanie konkursu „GL” Nasze Dobre Lubuskie.

Więcej informacji z powiatu międzyrzeckiego w „Gazecie Lubuskiej”