Sport motorowodny: Henryk Synoracki ponownie mistrzem Europy

Radosław Patroniak
Henryk Synoracki przed sezonem najwięcej mówił o tym, że nienawidzi określeń typu "obrona tytułu", bo przecież każdy wyścig motorowodny to kolejna wojna na wodzie bez przeszłości i przyszłości. Tymczasem w pierwszym swoim starcie doświadczony zawodnik nie przestraszył się ani rywali, ani wiatru i... obronił tytuł ME w klasie O-175.

- Jestem za stary, by skakać z tego powodu pod sufit. Dwóch Włochów mnie mocno naciskało, ale skoro wygrałem trzy z czterech wyścigów, to znaczy, że w czymś byłem od nich lepszy - tłumaczył 65-letni motorowodniak, który w równym stopniu był zadowolony ze swojej łódki, co z organizacji zawodów w niemieckich Brodenbach.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Henryk Synoracki obronił tytuł mistrza Europy w klasie O-175!

- Może wszyscy się do nas uśmiechali z uwagi na sobotni wieczór, który należał do trzech polskich piłkarzy Borussii Dortmund. A może po prostu w pierwszym dniu napięcie było mniejsze, bo odbyły się tylko sesje treningowe. Warunki na wodzie były trudne i organizatorzy wrócili do pierwotnego planu, czyli wszystkie wyścigi finałowe przenieśli na niedzielę. Rywalizacja mogła się podobać, bo różnice między czołówką były sekundowe - dodał Synoracki.

Zadowolony on był także z pracy silnika. - Zimowe miesiące poświęciliśmy na dopracowanie niuansów technicznych i przełożyło się to na osiągi. Nie chcę jednak niczego sugerować. Kolejne występy będę miał w klasie O-125, a to już zupełnie inna bajka. O-175 zbliżona jest do O-250, więc z prognozowaniem wyników radziłbym się wstrzymać - przekonywał zawodnik PKM LOK.

Wraz z upływem lat mogłoby się wydawać, że motorowodny mistrz będzie dążył do specjalizacji w jednej klasie, tymczasem on zapowiedział nie tylko renesans formy, ale również doskonalenie swojej uniwersalności.

- Czuję się tak jakbym wrócił do okresu sprzed dziesięciu lat, kiedy ścigałem się w czterech klas. Przyznam szczerze, że nie lubię ciągłej rywalizacji w gronie tych samych zawodników. Potrzebuję odmiany - zakończył Synoracki.

Jego następny cel to jedyna polska eliminacje ME w Janikowie w klasie O-125, zaplanowana w dniach 16-17 czerwca. Jednocześnie będzie to pierwsza próba sił w tej klasie, bo majowe zawody we włoskim Boretto zostały przełożone na wrzesień.

Wyniki motorowodnych ME w klasie O-175 w Brodenbach (Niemcy)
1. Henryk Synoracki (PKM LOK Poznań)
2. Alex Zilioli (Włochy)
3. Attila Hencz (Słowacja)
4. Sebastian Kęciński (KSMiM Trzcianka)...
7. Marcin Zieliński (SKM LOK Szczecin)

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie