Sportowe patologie (część 11): Czy wielkopolska siatkówka jest potęgą?

Radosław PatroniakZaktualizowano 
A. Szozda
Coraz częściej słyszę, że siatkówka stała się w Polsce sportem numer jeden, czego za bardzo nie rozumiem, bo popularność dyscypliny powinno oceniać się nie tylko po wynikach reprezentacji, ale przede wszystkim po jej masowości. My jednak jesteśmy narodem spragnionym sukcesów i każdy medal przekuwamy w teorie oderwane od rzeczywistości.

Ta ostatnia pod wielkopolską siatką jest taka, że potwierdza jedynie, iż lubimy się różnić od reszty kraju. W drużynie mistrzów Europy nie mieliśmy ani jednego przedstawiciela, a w trzecim zespole kobiecym na ME dwie siatkarki, których udział w rywalizacji był symboliczny.

Jeszcze 1,5 roku temu wyglądało to zupełnie inaczej. W żeńskiej ekstraklasie występowały trzy ekipy, w tym dwie czołowe, a w I lidze męskiej, poznańskie Tygrysy dobijały się do krajowej elity. AZS AWF i KS rozpadły się jednak jak domek z kart. Calisia z kolei przez sezon toczyła bój o przetrwanie, zakończony spadkiem z ligi i niebotycznymi długami jak na żeńską siatkówkę. W czasach ekonomicznego kryzysu ocalała jedynie Piła, w której w modzie jest polityka zaciskania pasa, bo Farmutil ma inne sprawy na głowie niż utrzymywanie siatkarek.

Na zapleczu męskiej ekstraklasy dzielnie sobie radzi pilski Joker, ale i on nie jest wolny od materialnych trosk. W II lidze mamy większy potencjał, ale zarówno poznańscy akademicy, jak i kaliskie Grześki, są na razie nieśmiałą zapowiedzią lepszych dni. Podobnie jak zawodniczki KS Murowana Goślina, które nie chcą stracić w rozgrywkach nawet seta.

Warto chwilę zastanowić się nad przyczynami wielkopolskiego zastoju i powiązać go z ogólnopolską tendencją do śrubowania budżetów i kontraktów najlepszych graczy. Po ME siatkarzy pojawiły się głosy, że gwiazdy Daniela Castellaniego wrócą do klubów i poproszą o podwyżkę. Nikt nie wspomniał o wsparciu młodzieży czy pomocy dla najbiedniejszych drużyn. Może więc będzie tak, że jak giganci się wykrwawią, to za kilka lat my znów wrócimy do gry.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krystian

Trudno mi sie zgodzic z autorem, ze siatkowka nie jest sportem masowym. Nie mamy w Polsce stadionu do siatkówki wiec zadowalamy się halą, która pomiesci przecież mniej ludzi. A że Wielkopolska słabo wypada? No trudno. Zawsze mozna iśc na tych pateraków od masówki co biegaja za piłką i czasem nawet uda im się ją kopnąć

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3