Sprawa Ziętary: 17 lat po porwaniu

Krzysztof M. Kaźmierczak
Jarosław Ziętara (1968–1992)
Jarosław Ziętara (1968–1992)
Dziś mija siedemnaście lat od porwania Jarosława Ziętary, dziennikarza "Gazety Poznańskiej". Umorzona przed dziesięcioma laty sprawa wciąż czeka na podjęcie i wyjaśnienie.

Od wielu miesięcy w Biurze Wywiadu Kryminalnego Komendy Głównej Policji trwa żmudna analiza kilkunastu tomów akt policyjnych dotyczących dziennikarza. - Wyniki mają być znane do połowy września - zapowiada Krzysztof Hajdas z biura prasowego KGP. W tym samym czasie ma zakończyć pracę Biuro Spraw Wewnętrznych, które bada wątki dotyczące ewentualnego wpływu nieuczciwych policjantów na porażkę poszukiwań.

24-letni Jarosław Ziętara zaginął 1 września w 1992 roku w drodze do redakcji. Z zeznań świadków incognito wiadomo, że został porwany i zabity, a jego zwłoki ukryto. Śledztwo wszczęto dopiero po roku i kilkakrotnie umarzano, ostatnio w 1999 roku. W początkowej fazie poszukiwań popełniono liczne błędy. Organy ścigania zajęły się sprawą ponownie jesienią ubiegłego roku po publikacji "Polski Głosu Wielkopolskiego" o bulwersujących kulisach śledztwa, interwencji europosła Filipa Kaczmarka u szefa MSW oraz liście otwartym poznańskich dziennikarzy do ministra sprawiedliwości. Postępowanie jednak nadal jest umorzone i nie wiadomo, czy śledztwo jeszcze kiedykolwiek zostanie podjęte.

Deklarację zajęcia się losami dziennikarza składali Zbigniew Ćwiąkalski i obecny szef resortu sprawiedliwości. Mimo to poznańska prokuratura jak dotąd nie zdecydowała się na wznowienie śledztwa. Decyzja o jego losach może zapaść po otrzymaniu z KGP wyników analiz.
- Sprawa zaginięcia Jarosława Ziętary jest nadal priorytetem dla pana ministra - zapewnia Adam Jaworski, asystent Andrzeja Czumy.

Od kilku dni pod adresem jarek.sledczy.pl działa strona poświęcona sprawie Jarosława Ziętary.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widukind

wygląda na to że Janek ma racje . I tyle.

J
Janek

Czumy Cwiąkale -dzumy i inne holery tego nie zrobia to tkwi glebiej jak wiele spraw Po prostu brak im zezwolenia z pewnych sluzb jakich? Ilez spraw i co? dzis zmiany rozne sa tylko pudrowaniem ciezkiej choroby bezprawia , takiego wymiaru sprawiedliwosci by ono istnialo przykladem jest ustawienie Czymy na ministra Poznan ma "znakomitych " "wspanałych" "madrych" "dobrych" posłow nic nie moga zrobic? zajac sie sprawa bedac tam tak blisko przy żlobie ,za duzy szmal! By rozpoczac sprawe Zietary trzeba by było siegnac po duze nazwiska niektorzy jeszcze funkcjonuja moze juz tylko w biznesie ,ale kieruja 'klockami" na tej szachownicy gry o interesy

Dodaj ogłoszenie