Sprawa Ziętary: Wizja lokalna w Poznaniu [FILM]

Krzysztof M. Kaźmierczak
W redakcji Głosu Wielkopolskiego był śledczy z krakowskiej prokuratury Fot. Andrzej Szozda
Krakowski prokurator i policjanci przeprowadzili w Poznaniu eksperyment procesowy polegający na odtworzeniu ostatnich godzin przed uprowadzeniem Jarosława Ziętary. Możliwe że w sprawie będzie kolejne śledztwo. Brat dziennikarza i jego pełnomocnik skierowali do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez wysokich urzędników państwowych.

Ekipa śledcza z Krakowa była w Poznaniu od wtorku. Prowadzono przesłuchania oraz odtwarzano ostatnie 19 godzin przed uprowadzeniem w 1992 roku dziennikarza. Czynności związane z eksperymentem prowadzono m.in. w budynku, w którym mieści się "Głos Wielkopolski" (a w przeszłości miała siedzibę także "Gazeta Poznańska") i na ul. Kolejowej, gdzie dziennikarz wynajmował mieszkanie. Brała w nich udział Beata S., była dziewczyna uprowadzonego.

- Przeprowadzona wizja lokalna dostarczyła ważnego materiału dowodowego - powiedział nam prowadzący postępowanie prokurator Piotr Kosmaty z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.
Tego rodzaju eksperyment śledczy wykonuje się zwykle na samym początku, wkrótce po stwierdzeniu przestępstwa. W sprawie Ziętary do wczoraj nigdy go jednak nie przeprowadzono.

Niewykluczone, że w sprawie poznańskiego dziennikarza zostanie wszczęte kolejne śledztwo. Brat uprowadzonego, Jacek Ziętara i jego pełnomocnik, mecenas Maciej Łuczak skierowali w tym tygodniu do Prokuratury Generalnej zawiadomienie dotyczące podejrzenia poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy publicznych. Dotyczy ono świadomego wprowadzenia w 1994 roku w błąd prokuratury przez kierownictwo Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (któremu wtedy podlegały specsłużby) i Urzędu Ochrony Państwa. W odpowiedzi na skierowane wówczas pytanie do MSW, czy Ziętara był w zainteresowaniu UOP, Prokuratura Generalna otrzymała pisemną odpowiedź, że "Jarosław Ziętara nie pozostawał w zainteresowaniu UOP i nie figuruje w ewidencji jak i materiałach archiwalnych UOP". Tymczasem w ubiegłym miesiącu znaleziono w archiwach dawnego UOP dokumenty dowodzące, że w 1992 roku służby specjalne chciały zwerbować dziennikarza do pracy w wywiadzie UOP.

Oznacza to, że w 1994 roku łamiąc prawo zatajono przed organami ścigania informacje jakimi służby dysponowały na temat Ziętary. Jako wytypowany do zatrudnienia musiał być on bowiem dokładnie prześwietlany, a nawet inwigilowany. UOP dysponował zatem wiedzą o kontaktach i zainteresowaniach zawodowych dziennikarza, które mogły być przydatne w śledztwie w sprawie jego porwania. Ich zatajenie mogło przyczynić się do fiaska sprawy. O tym, że dokumentacja służb mogła mieć znaczenie dla działań prokuratury świadczy fakt, że podstawą wznowienia śledztwa w czerwcu br. były m.in. odnalezione dokumenty UOP.

Pismo w sprawie oceny prawno-karnej postępowania MSW w 1994 roku przesłał w ubiegłym tygodniu do prokuratora generalnego poseł Ludwik Dorn, który w kwietniu złożył w Sejmie zapytania do premiera (jako przełożonego specsłużb) dotyczące związków UOPz Jarosławem Ziętarą.

- Nie ulega wątpliwości, że w 1994 roku MSW udzieliło prokuraturze fałszywej odpowiedzi, co było czynem przestępczym  - uważa poseł Dorn.

Za poświadczenie nieprawdy przez funkcjonariuszy publicznych grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Przestępstwo, którego dotyczy złożone przez brata dziennikarza zawiadomienie nie uległo przedawnieniu.

Czytaj także:
Specsłużby okłamały prokuraturę

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mentor

A ministrem spraw wewnętrznych w rządzie SLD był "człowiek" Wałęsy - Milczanowski

R
Rel

komuchy z ubowcami go zaciukali bo za duzo wiedzial

W
W

Dajmy szansę. To trafne określenie. Pozdrawiam.

K
KMK

to odnośnie tego pesymistycznego "pozbądźcie się nadziei..."

W
Widukind

Nadziei oczywiście. No proszę, ale strzeliłem "bronka".

W
Widukind

POzbądźcie się nadzieji którzy przekroczyliście te progi . To znaczy mieszkamy tu i teraz . Tu nic nie wyjdzie oprócz złapania na gorącym uczynku niecnego bandziora co to prowadził rower poboczem po piwie. Albowiem nie stać go na audi czy nawet bmw.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3