Sprzedawca roku niewinny

Agnieszka Smogulecka
Agnieszka Smogulecka
Agnieszka Smogulecka
Nie potrafię sobie wyobrazić koszmaru, przez który przeszedł Ryszard Długosz. Zatrzymanie, przesłuchania, areszt, procesy. A gdy wywalczył sobie sprawiedliwość - nie padło nawet słowo "przepraszam".

Afera leasingowa - mówiono o tej sprawie. Miliony strat, dziesiątki podejrzanych. Jednym z nich był Ryszard Długosz, "sprzedawca roku" z salonu w Lubinie. 12 lat minęło zanim został uniewinniony. W Centralnym Biurze Śledczym już zapomniano o sprawie, prokuratura upiera się, że zarzuty były zasadne i mówi, że nie ma podstaw, by przepraszać. A ja uważam, że są. Że - choć to słowo nie zwróci lat nerwów, obaw, cierpienia - należy. Więc ja przepraszam, bo 12 lat temu podawałam informacje policji o sprzedawcy roku, który okazał się przestępcą. Tak trzeba, bo okazał się niewinny. Szkoda, że policja i prokuratura tak nie uważają.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie