sportowy24
    Zobacz
    koniecznie

    Czy Twoje imię i nazwisko jest na liście?

    Rozwiń
    Spurs - Thunder: "Maniak" Westbrook poprowadził Grzmoty do...

    Spurs - Thunder: "Maniak" Westbrook poprowadził Grzmoty do zwycięstwa

    Tomasz Biliński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Przed czwartą kwartą Spurs prowadzili trzema punktami. Ostatnią część gry przegrali jednak 19:26. Bohaterem drużyny gości był Russell Westbrook. 27-letni rozgrywający w całym spotkaniu zdobył 35 punktów, miał 11 zbiórek i dziewięć asyst. W końcówce starcia oprócz celnego rzutu wymusił faul, a następnie wykorzystał rzut osobisty, rozwiewając nadzieje gospodarzy na doprowadzenie przynajmniej do remisu i dogrywki.


    - Russ grał jak maniak, przez cały mecz prowadził nas do wygranej - przyznał Kevin Durant, który do dorobku Thunder dołożył 23 punkty, sześć zbiórek i pięć asyst.

    Dla Spurs to druga porażka z rzędu u siebie. Zaskakujące jest to o tyle, że w fazie zasadniczej zespół Gregga Popovicha we własnej hali przegrał tylko raz w 41 meczach. W pierwszej rundzie play off piorunem rozprawili się z Memphis Grizzlies 4:0.

    Szósta potyczka tej rywalizacji w nocy z czwartku na piątek polskiego czasu w Oklahoma City. - Musimy odpowiedzieć złością na to, co się stało w tym spotkaniu. Chcemy zostać mistrzami, więc to nic niezwykłego wygrać na wyjeździe - zapowiedział Danny Green, który dla Spurs uzyskał 20 punktów (m.in. trafił sześć z ośmiu rzutów za trzy punkty).

    Tyle samo punktów dla gospodarzy zdobył LaMarcus Aldridge. Więcej od nich uzyskał Kawhi Leonard - 26 punktów.

    San Antonio Spurs - Oklahoma City Thunder 91:95 (16:22, 32:21, 24:26, 19:26)

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku