Śrem: Dwa oblicza Centrum Małgorzata

Piotr Talaga
Bardzo wysoką karą zakończyła się kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia w śremskim Centrum Medycznym Małgorzata
Bardzo wysoką karą zakończyła się kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia w śremskim Centrum Medycznym Małgorzata Waldemar Wylegalski
Bardzo wysoką karą zakończyła się kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia (siódma z kolei w ciągu dwóch lat). Tymczasem do Centrum Medycznego Małgorzata w Śremie trafiły dwie kolejne. Co ciekawe, ich wyniki są inne niż wynikałoby z ustaleń kontrolerek NFZ. Właścicielka Centrum uważa, że kontrola NFZ mogła być tendencyjna i zapowiada odwołanie. Fundusz odcina się od takich insynuacji.

Tydzień temu ujawniliśmy wyniki trzech wcześniejszych oraz treść notatki służbowej z zakończonej właśnie kontroli NFZ w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Śremie.

PRZECZYTAJ TEŻ:
Nieprawidłowości w Centrum Medycznym

Kara dla Centrum Stomatologii w Poznaniu

Andrzej Sośnierz, poseł PJN i jeden z kandydatów na stanowisko nowego szefa wielkopolskiego oddziału NFZ był pełnomocnikiem "Małgorzaty" podczas trwającej kontroli. Jego opinia o pracy kontrolerek wskazywała, że przybyły one do zakładu z nastawieniem, żeby koniecznie "coś" znaleźć, były agresywne w stosunku do personelu medycznego.

Jego osąd potwierdza Małgorzata Anykiel, właścicielka Centrum, która 14 lutego wysłała zażalenie do prezesa NFZ. W piśmie wskazywała, że jedna z kontrolerek miała stwierdzić, że nie daruje jej uwagi, iż niedyspozycja pielęgniarki mogła być spowodowana formą zadawania pytań, przypominającą bardziej przesłuchanie niż gromadzenie informacji kontrolnych. Zastrzeżeń do pracy komisji było więcej.

Swe wystąpienie M. Anykiel opatrzyła załącznikami w postaci oświadczeń podpisanych przez personel oraz chorych. Właścicielka wnosiła o zmianę składu komisji.

- Każdy świadczeniodawca traktowany jest z należytym szacunkiem i każdy postrzegany jest jako równoprawny parter - informuje Marta Banaszak-Osiewicz, rzecznik Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. - Oddział przestrzega prawa i egzekwuje ich przestrzegania w stosunku do wszystkich, w sposób jednakowy. Przeprowadzone przez dyrektora oddziału postępowanie wyjaśniające w zakresie postawionych zarzutów nie znalazło potwierdzenia w faktach i niezasadnym było dokonywanie zmiany składu zespołu kontrolującego.

Odwiedziliśmy śremską placówkę. Nie wygląda ona tak tragicznie, jakby to mogło wynikać z ustaleń kontrolerów NFZ. Wszystkie pomieszczenia są odnowione i nowocześnie wyposażone, w pokojach chorzy mają do dyspozycji telewizory LCD, są sale rehabilitacyjne, pomieszczenia terapii zajęciowej, wszędzie czysto i schludnie.

Przeczytaj też:
Zaskakująca dymisja w Centrum Stomatologii

Właścicielka Centrum czuje się rozżalona, a jej personel skrzywdzony. - Nie twierdzę, że zawsze i wszystko jest w najlepszym porządku - mówi Małgorzata Anykiel. - Działalność medyczną prowadzę w Częstochowie od 11 lat. Miałam sporo różnych kontroli. Z wyników niektórych nawet się cieszyłam. Jedna ujawniła, że część personelu mnie oszukiwała i w rzeczywistości nie wykonywała w pełni swoich zadań. Było to dwa lata temu, gdy rozpoczynałam działalność w Śremie. Dzięki ustaleniom kontrolnym zmuszona byłam zwolnić te osoby z pracy. Natomiast z czymś podobnym, jak podczas obecnej kontroli jeszcze się nie spotkałam.

Wielkopolski NFZ całkowicie wyklucza, że mogło dojść do nieprawidłowości w pracy kontrolerek.
- Podkreślenia wymaga fakt, iż w ostatnich latach nikt ze świadczeniodawców nie skarżył się na sposób prowadzenia kontroli - napisała Marta Banaszak-Osiewicz. - Dodać należy, iż np. skutkiem innego postępowania prowadzonego przez ten sam zespół kontrolerów, mimo nałożenia na świadczeniodawcę wysokiej kary za nieprawidłową realizację umowy, świadczeniodawca bardzo pozytywnie ocenił pracę tego zespołu, podkreślając jego rzetelność i zaangażowanie.

Centrum Małgorzata nie tylko kwestionuje formę kontroli, ale i wnioski z niej płynące. W tym przypadku odsyłając do dwóch innych wizytacji zakładu, które odbyły się w ostatnich dniach.

- Przybyłam do Śremu dokładnie tego dnia, w którym ukazał się artykuł krytycznie oceniający Centrum Medyczne Małgorzata - mówi Izabela Węclewska, konsultant wojewódzki w dziedzinie pielęgniarstwa przewlekle chorych i niepełnosprawnych. - To była kontrola planowa dotycząca wyposażenia w sprzęt. Odniosłam pozytywne wrażenie. Byłam tu wcześniej, gdy placówka zarządzana była przez szpital i muszę powiedzieć, że bardzo dużo tu zrobiono dobrego dla pacjentów. Nie jest to na pewno zakład, który należałoby zamknąć.

Konsultant wojewódzki zastrzegła jednak, że zakres jej kontroli nie obejmował dokumentacji medycznej, która była lustrowana przez NFZ.
- Nie sądzę, by ustalenia NFZ były do końca nieprawdziwe - mówi Węclewska. - Należy jednak zwrócić uwagę, że do takich zakładów bardzo często trafiają pacjenci zaniedbani, m.in. właśnie z odleżynami. To powinno być jednak odnotowane. Być może zostanę przez wojewodę upoważniona do kontroli obejmującej dokumentację.

W minionym tygodniu zakończyła się inna kontrola, prowadzona przez Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Śremie. O ustaleniach kontrolnych nie chciano z nami rozmawiać. Udało nam się jednak ustalić, że i ta kontrola nie potwierdziła fatalnego obrazu "Małgorzaty". Nie stwierdzono żadnych rażących nieprawidłowości. - Nie było żadnego rażącego zaniedbania, ani żadnych takich spraw, które kwalifikowałyby się do wystawienia mandatu - twierdzi osoba z sanepidu.

Z czego mogą wynikać tak duże rozbieżności? - Może wynika to z faktu, że od ustaleń poprzednich kontroli skutecznie odwoływałam się do prezesa NFZ? - snuje przypuszczenia Anykiel. - Nie zawsze kontrolujący mają rację. Może chciano mi udowodnić, że jest inaczej? Od wyniku tej kontroli również będę się odwoływać.

Najnowsze informacje z Wielkopolski wprost na Twoją skrzynkę - zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
HaHan
Przeraża mnie ciągły brak chemii w placówce. Mąż ma nowotwór. Jest pacjentem tego centrum i jest skazany na ciągły chaos i brak lekarstw. Lekarz wpada na chwilę, ordynuje podanie chemii. Po czym pacjent jest wypisywany na przepustke z powodu braku czynnika....o co tu chodzi? Ktos to nadzoruje????
s
syn
Taka uwaga nie zasługuje na komentarz. Byłeś, widziałeś, przeżyłeś? - zamilcz.
s
syn 2
łzy w oczach pielęgniarek- weź Pan przestań... co za ściema!!! (hahaha)
s
syn
Z pomocy CM Małgorzata korzystałem od połowy września do 2 grudnia 2008 roku, gdy wobec niemożności stworzenia w domu warunków dla opieki i rehabilitacji, zmuszony zostałem do znalezienia najbliższej osobie innej formy opieki. Na szczęście pomógł mi w tym szpital, którego ordynator jednego z oddziałów znalazł dla mnie rozwiązanie. Z początku trochę kręciłem nosem (bo to Śrem), ale ... . CM było świeżo po remoncie, w trakcie wyposażania i w sytuacji zbliżającego się terminu otwarcia Oddziału Onkologii Klinicznej (wtedy widziałem, jak zaangażowana na miejscu była właścicielka). Pierwsza wizyta i zaskoczenie. Budynek z zewnątrz trochę zaniedbany (po publicznej służbie zdrowia), ale z widoczną klimatyzacją. Gdy wszedłem do środka, znalazłem się w zupełnie innym świecie, świecie pokazującym skalę inwestycji w poszpitalnym budynku (była siedziba oddziału zakaźnego) dokonanych przez nowego właściciela - szerokie, jasne korytarze, pokoje 2-osobowe, z łazienkami przystosowanymi dla osób niepełnosprawnych, łóżka dla osób długotrwale leżących, telewizory, sale rehabilitacyjne, hydromasaż, windy w 4-kondygnacyjnym budynku. To było całkowite zaskoczenie, a późniejsze codzienne wizyty sprawiły, że właśnie przez pryzmat tego Oddziału zacząłem postrzegać oczekiwania wobec publicznej służby zdrowia, z której najbliższą mi osobę (po 12-dniowej opiece szpitalnej) przeniosłem z początkami odleżyn właśnie do CM Małgorzata. Tu odleżyny zniknęły, codzienna pielęgnacja i rehabilitacja, opieka nie tylko pielęgniarek, ale i opiekunek, o prawie rodzinnym kontakcie salowych z podopiecznymi. Z tego okresu znam kilka udanych rehabilitacji (również osób starszych). I do dzisiaj pamiętam łzy w oczach lekarki, pielęgniarek, opiekunek i salowych, gdy z powodów innych niż będących powodem umieszczenia na Oddziale, najbliższa mi osoba odeszła. Nigdy tego nie mówiłem i nie pisałem, ale w OM Małgorzata znalazłem pomoc, serce i poświęcenie, dzięki którym codzienne wyjazdy do Śremu (autobusami PKS) nie były tak wielkim obciążeniem psychicznym, jak się tego obawiałem.

Osobom, które twierdzić będą, że idealizuję, proponuję porównanie Ugor, Szkolnej i Mogileńskiej z tm właśnie - 'prowincjonalnym' - Oddziałem.
Dodaj ogłoszenie