Stara Frajda znika znad Rusałki. Zostaje sam Familijny Poznań

Karolina Koziolek
Frajda nad Rusałką przestanie działać w dotychczasowej formule
Frajda nad Rusałką przestanie działać w dotychczasowej formule Paweł Miecznik
To koniec ośrodka nad Rusałką w dotychczasowej formule. W piątek z działalności nad jeziorem wycofała się fundacja Foodmakers odpowiedzialna za codzienne zarządzanie kąpieliskiem, tworzenie oferty gastronomicznej i kulturalnej.

- Nasza misja nad Rusałką jest już zakończona. Teraz wszystko w rękach Fundacji Familijny Poznań – mówi Dominik Stachowiak, dotychczasowy udziałowiec Frajdy z ramienia fundacji Foodmakers.

Fundacja Familijny Poznań została sama na polu walki i na razie nie zdradza jaki ma pomysł na ośrodek na najbliższy sezon.

– W tej chwili nie możemy nic powiedzieć. Szczegółowych informacji, co dalej będzie się działo nad jeziorem udzielimy najwcześniej za tydzień – mówi prof. Andrzej Grzybowski, prezes Fundacji Familijny Poznań.

Półtora roku temu Foodmakers założyło z Fundacją Familijny Poznań spółkę Frajda. Na co dzień to właśnie Foodmakers zajmowało się tym, co działo się nad wodą. Wyremontowało budynki wokół kąpieliska, stworzyło ofertę kulinarną, czyli restaurację, tzw. Piachbar, stałe miejsce z grillem, ale także organizowało wydarzenia kulturalne i rekreacyjne.

To tylko część artykułu. Więcej znajdziesz w naszym Serwisie Plus: Stara Frajda znika znad Rusałki. Zostaje sam Familijny Poznań i nie wie co dalej Czytaj dalej

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

KLIKA

L
Lilka

ZZM powinien zająć się Rusałką. Rusałka jest miejska więc co to jest żeby opiekowała się nią jakaś fundacja "Rusałkowa". Teren jest miejski więc problemu nie ma. Wszystko da się zrobić tylko chcieć trzeba... A tego brak...

?

Ja też mam pomysł, biznesplan i pieniądze. Chciałabym aby to miejsce służyło poznaniakom do spedzania radosnie czasu, by infrastruktura i zaplecze gastronomiczne było na bardzo wysokim poziomie, bardzo niskimi kosztami, nieporownywalnienizszymi niz u familijnego. Dlaczego zarzadzajacy miastem nie interweniuja? Mieszkancy zostana z niczym na to wyglada, brak planow, fatalne opinie z zeszlego roku. Do kogo zgloscic sie, by to miejsce służyło ludziom, a nie pruwatnym celom jakichs nikomu niepotrzebnych fundacji?

Dodaj ogłoszenie